„Miłość poszerza horyzont widzenia rzeczy i osób”

9 listopada 2021, autor: Krzysztof Osuch SJ

„Moja jesteś dziś i na wieki. Pozostań we Mnie, a Ja pozostanę w tobie. Niezależnie od okoliczności życiowych musisz wiedzieć i pamiętać, że nic nie zdoła cię odłączyć od Mojej miłości.

Widzisz, drobinko, że nawet spór między przyjęciem wiary żywej i prawdziwej przez pogan – stał się początkiem nowego rozdziału w historii zbawienia.

Bo kiedy wcześniej mówiłem, że zostałem posłany do owiec, które poginęły z domu Izraela, nikt nie sprzeciwiał się Moim Słowom, ale nie oznaczały one wyłączenia innych narodów z darmowości i uniwersalności Misterium Mojego Zbawienia. Dlatego pojawia się w Ewangelii i Syrofenicjanka, i pogański setnik – i wszyscy przyjmują wyciągniętą ku nim Moją przebitą dłoń”

Jezu, ale, gdy spotykałeś się z nimi, nie wisiałeś na Krzyżu?

„Anetko, przyjmujesz wszystko w kategoriach ziemskich, Ja tymczasem mówię tobie o sprawach Nieba. Nie wątp zatem, że Moje Słowo staje się ciałem tu i teraz, kiedy mówię, nie zaś w odległej przeszłości.

Rozumiem wasze zmagania z prawami czasu i przestrzeni;

przecież stałem się jednym z was, a jednak nieskończenie Inny.

Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego Słowem,

ale i zechciej wejść w Bożą Tajemnicę, drobinko,

i przesiądź się wyżej w swoim myśleniu i pojmowaniu.

Zechciej zachwycić się na nowo prawdą, że we Mnie, najmilsza, nie ma podziału na wczoraj, dziś i jutro, ale dokonuje się wieczne i niezmienne Teraz; a i jaśniej: Nie dokonuje się, ale Jest.

Otóż, gdy wy dzielicie innych na mniej lub bardziej pobożnych, na radosnych i smutnych czy wreszcie na wierzących i niewierzących, Ja widzę zgoła inaczej. Wiesz, w świetle Mej miłości, drobinko, nie ma podziału. Miłość poszerza horyzont widzenia rzeczy i osób.

Mówicie o powszechnym braterstwie,

ale nie potraficie budować między sobą zdrowych relacji, opartych o słuchanie i zrozumienie drugiego; stąd wzniosła idea pozostaje w ludzkich planach jedynie marzeniem – nie do zrealizowania.

Jednak we Mnie, Anetko, wszyscy braćmi jesteście.

Nie śledzę codziennie waszego „tak” lub „nie” i dlatego pragnąłem, abyś wybaczyła tej osobie ze względu na Moją miłość do niej i na pamięć o Moim Miłosierdziu.

Jeśli nie darujecie ludziom ich przewinień,

również Ojciec wasz niebieski nie podaruje wam waszych wykroczeń.

Tak, najdroższa, mamy jedną klamrę,

która spina ze sobą Tajemnicę Miłości Wcielonej, a łączy ona miłość Boga i bliźniego – nierozłączne i tak samo ważne. Ukochana, tą klamrą jest Syn Człowieczy, który umiłował was aż do szaleństwa Krzyża, gdy byliście jeszcze grzesznikami. On złączył obie części ludzkości, wprowadzając pokój.

Nie dziw się, że mówię w trzeciej osobie. Oto i tak jestem traktowany.

Mówicie bowiem: ”Może Bóg mi dopomoże, wszak modlę się do Niego”.

Czy słyszysz interesowne żądanie i brak relacji? Czy o kimś najbliższym dla ciebie powiedziałabyś tak, jakby był dalekim i obcym?”.

Nie lubię, kiedy nazywają Ciebie tylko używając słowa ”Bóg”. Próbuję tak nie mówić, nie umiem nazywać Cię tak „twardo”, czyli Bogiem, bo samo słowo „Bóg” – rzeczywiście, kojarzy się z kimś wielkim, dalekim i nieosiągalnym.

„Tak, drobinko. Dlatego rozmawiam z tobą niczym z Mojżeszem, jak z przyjaciółką, co jeśli zdradzi Moje sekrety, uczyni to dla dobra wielu, nie zaś dla swojej chwały, która jak wiesz, jest niczym.

Przyglądam się, Moja Anetko, jak liczne osoby z upodobaniem zajmują w Kościele ważne miejsca; czy zawsze mają ze Mną współuczestnictwo?

Otóż nie, bo jeśli Ja stałem się wszystkim dla wszystkich, ale też przez wszystkich byłem wzgardzony – poszukiwanie pierwszych i zaszczytnych miejsc nie ma nic wspólnego z Moją Ewangelią Miłości Ukrzyżowanej i Zmartwychwstałej.

O, gdybym pokazał tobie dusze, co bezustannie poszukują miejsc ostatnich, jeszcze tu, będąc na ziemi, zdziwiłabyś się, że jest ich tak mało.

Otóż, najmilsza, miłość własna i upodobanie, by posiadać pierwsze miejsca, jest niejako waszą drugą skórą. O, a zdzieranie skóry jest bardzo bolesne.

Przyobleczcie się w serdeczne miłosierdzie,

dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość – oto szata doskonałości, którą gardzą nawet niektórzy z tych, co zasiadają teraz przy Moim Stole Uczty Eucharystycznej.

Tak, mówiłem po wielokroć, że tych pierwszych miejsc w Domu Ojca nikomu spośród was nie zabraknie, ale biletem wstępu będzie uprzednie uniżenie – jeszcze w czasie ziemskiego życia.

Może łatwiej będzie wam zasiąść ze Mną naprzeciw skarbony w świątyni jerozolimskiej, by przypatrzeć się ubogiej wdowie, co w zaufaniu Mej Opatrzności, wrzuca wszystko, co ma na utrzymanie siebie i swoich dzieci.

Czy ona grzeszy pychą? Czy szuka pierwszego miejsca?

Czy chce być zauważona i pochwalona przez innych?

Nie… Kocha za darmo, a takim wyraźnym potwierdzeniem jej miłości jest owa szalona i zuchwała wręcz ufność w Moją Opiekę. Dlatego sadzam ją jak najbliżej siebie w Królestwie Ojca Mego, a na ziemi znajdzie dwukrotną pomoc ze strony ludzi, którzy pomogą jej przetrwać w czasie głodu. Właśnie ona jest wzorem zaufania dla was małych i szukających oparcia we wygodnych pierwszych miejscach.

Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć – dlatego nie możecie czekać na wyróżnienie czy nie wiadomo jaką zapłatę, ale w radości zajmujcie już dzisiaj ostatnie miejsca w waszym domu, we wspólnocie, w pracy, wreszcie w waszym myśleniu i pragnieniach, co jest najtrudniejsze.

Drobinko, pozostań małą i ubogą, a myśli o własnej wielkości, gdyby przychodziły, odganiaj jak natrętne muchy, które nie mogą cię ugryźć, jeśli na tobie nie usiądą na dłużej.

Oto Ja, mały, biedny i ubogi Bóg i Człowiek ratuję was z pułapki pychy i pragnienia bycia poważanym przez innych – właśnie przez swoją najdroższą Krew, a do was, Anetko, już dziś należy wejście przez ciasną bramę ufności w Moje Miłosierdzie.

Zamiast pchać się na początek kolejki, zrób dziś, najmilsza, to samo, co uczyniłaś w sklepie: przepuść te osoby, które mniej zakupiły, a ty bądź ostatnią.

Szukałaś bitej śmietany dla dzieci; a Ja mam dla ciebie lepszą słodycz. Pamiętaj, ukochana, że twój Miły ma Słowa Życia wiecznego i Pokarm Aniołów. Przypomnij o tym dzisiaj Moim dzieciom.

Bardzo cię kocham”.

Kategoria: Bez kategorii

Zostaw odpowiedź