„Dlaczego daję waszej Ojczyźnie tak wielu świętych i dobrych pasterzy?”

15 września 2021, autor: Krzysztof Osuch SJ

+ „Chcecie następnych Polaków na miarę Wyszyńskiego? Przestańcie krytykować swoich kapłanów, a módlcie się za nich ze zdwojoną siłą”.

*+*

„Tak cię kocham, Anetko Moja, że pragnę, aby usłyszały o tym niebo i ziemia”. Jezu, nie mów tak, bo […]

„Tak, najdroższa, i nigdy nie przekreślam, ale zapraszam do współpracy z Moją łaską i chcę, abyś żyła ze Mną w szczególnej zażyłości. Ani twoja grzeszność, ani jakakolwiek słabość nie może Mi przeszkodzić w tym, co zamierzam z tobą uczynić. Ciągle czynię rzeczy wielkie i niepojęte dla waszego rozumu, a blisko jestem tych, którzy Mnie wzywają”.

Ale tu jest, Jezu, na odwrót: ja zanim coś powiem – Ty już przemawiasz i to w taki sposób, jakbyśmy nigdy ze sobą nie rozmawiali, co naprawdę zdumiewa.

„Zakochani zawsze mają sobie wiele do powiedzenia, Moja Anetko; i tu należy również przyjąć Moją uprzedzającą łaskę i miłość, która ciągle wychodzi naprzeciw tobie, jak Ojciec synowi, powracającemu po długich latach nieobecności w domu. Ach, ty jesteś w nim i nie wychodzisz, ale Ja nieustannie łaknę i pragnę spotkania z Moją drobinką, bo wybrałem cię i poślubiłem; i nie zniechęcę się w tej ciągłej mowie miłości, zresztą całkowicie darmowej i nie oczekującej idealnych odpowiedzi. Zauważ, Moja mała, że nie zadaję tobie pytań bez końca, a pytam tylko wtedy, gdy pragnę doprowadzić ciebie i innych do poznania prawdy, niezależnie jak bardzo jest ona dla was rażąc a czy niewygodna. Mówię, bo kocham. Kocham, więc mówię i nie zrezygnuję z dzieła, które sam rozpocząłem.

Ach, Moja Anetko, jak długo nasz wróg będzie się wynosił, uważając, że osiąga niezaprzeczalne zwycięstwo, podczas gdy czeka go wieczna klęska i całkowite samounicestwienie. Wiem, nie wyobrażasz sobie dziś świata bez zła, grzechu i cierpienia. Anetko, Ja Jestem „takim światem” – pokonawszy raz na zawsze śmierć, żyję, a zatem i wy razem ze Mną żyć będziecie. Dni tego życia miną, Moja mała, bardzo szybko i jak dym się rozwieją. Ten, co wypełnia wolę Bożą, ten trwa na wieki. Chciałbym zobaczyć cię szczęśliwszą niż dotychczas, wszak czytasz: „Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie”.

Moja drobinko najdroższa, od tego przylgnięcia do Mnie tak wiele zależy w waszej codzienności. Bo lubicie przyklejać się do ziemi i oddawać pokłon jej wytworom, gdy Ja zapraszam, aby szukać tego, co w górze. Jak ten twój uczeń, co dziś w kościele uparcie patrzył w górę; oczywiście, czynił to z powodu znudzenia i niezrozumienia tego, co dzieje się na Mszy świętej, ale nie martw się, Ja mam nieco inne drogi dotarcia do jego serca, nie takie, jak myślisz”.

Dobrze, zajmij się nim. Jezu, a co powiesz o tym, co nieświadomie podszedł, aby Cię przyjąć, a nie może, bo jest za mały?

„Kto zatem zawinił, maleńka Moja? On czy jego rodzice? Trzeba niejako dotknąć problemu w całej jego rozciągłości. Nie przyciągniesz biednych do Mnie przez samo tłumaczenie, że powinni przekazać dzieciom wiarę. Przecież z pustego i Salomon nie naleje. Wasze przygotowanie dzieci do pierwszej Komunii Świętej powinno obejmować twórczy dialog z rodzicami, ale rzeczywiście częściej niż raz miesiącu. Na początku powinniście odkurzyć stare i nigdy nie ruszane miejsca. Zaproś dzieci, aby zachęcały rodziców do wspólnej modlitwy, nawet jeśli tylko jednorazowo będzie ona możliwa; to już bardzo dużo. Wyjaśnij, jak ważna jest wiara w Moją Obecność w Najświętszym Sakramencie; wszystko inne można zostawić, ale kiedy znajdujesz się w bliskości z Bogiem, nie możesz zachowywać się jak zwykły przechodzień, co owszem czuje się dumny, bo przyprowadził syna lub córkę do kościoła, ale w jakim celu i dla kogo to uczynił – nie wie.

Znów, najdroższa, mówimy o fundamencie albo jego braku. Jeśli fundamentem jest podpis albo impreza po komunijna w lokalu i wyróżnienie swojego dziecka – taki dom runie, będąc budowany na piasku. Gdy zaś fundamentem jest żywa wiara rodziców w Moją miłość i pragnienie spotkania ze Mną ich dziecka, ach, ten dom przetrwa najgorsze nawet burze. Na kim zatem budujesz przyszłość swoją i swojego dziecka? Przynieś dzieciom karty i ustaw domek, a zapamiętają lepiej, po co mają spotkać się ze Mną w Komunii Świętej. Nie bój się zachęcić dzieci, aby opowiedziały historię o domku na skale swoim rodzicom. Po całej ziemi ich głos się rozchodzi. Dlaczegóż Moje małe dzieci nie miałyby poprowadzić z powrotem do Kościoła swoich biednych rodziców. Przecież „nawet usta dzieci i niemowląt oddają Mi chwałę”. A Ja tak cenię sobie liche i nic nie znaczące w oczach świata narzędzia. Najmniejsi będą dziedzicami królestwa Ojca Mego i depozytariuszami wszystkich Jego Tajemnic.

Ach wiesz, najmilsza, że wszystko, co ma Ojciec, jest Moje i dzielenie się światłem, dobrem, radością i chwałą – to Moja natura; zatem daję, daję i daję, a i ty, mała Moja oblubienico, czyń podobnie. Tak, drobinko, możesz teraz składać Tacie mnóstwo niewidocznych dla ludzkiego oka ofiar miłości wtedy, gdy cierpisz, a prawie nikt o tym nie wie. Znamy takich, którzy ciągle opowiadają innym o swoich dolegliwościach, szukając współczucia i uwagi. Znamy i tych, co ukrywają swe cierpienia przed innymi, ponieważ nie chcą od nich pomocy, uważając, że sami mają dość siły do zniesienia na przykład trudu choroby. Drobinko, Ja nie potępiam ani jednych, ani drugich, ale także obojga nie pochwalę, bo wiem, co kryje się w człowieczym sercu i niekiedy należy zamilknąć, by miłować, a i niekiedy częściej i mówić, gdy miłość braci tego wymaga. Tyś jest Moja, a i oczekuję, że będę pierwszym, który usłyszy o twoich dolegliwościach, choć dobrze je znam. Jednak, ukochana, pamiętaj również, że lubię przytulić się do ciebie, będąc w drugim człowieku; jak zatem przyjmiesz Bosko- ludzką pociechę, będąc zamkniętą w sobie twierdzą?”.

Nie rozumiem… Raz mam milczeć, a raz mówić. Skąd będę wiedziała, kiedy i jak postępować?

„Mój Duch, najdroższa, podpowie tobie. Pamiętasz? Jest tym Boskim Suflerem, gdy grasz swoją rolę; nie może zbyt wiele podpowiedzieć, lecz gdy tylko nachylisz swe ucho, zapominając o swoim talencie aktorskim, On podpowie, co czynić w tej lub innej sytuacji. Wiem, najmilsza, że na scenie dochodzą do ciebie różne dźwięki. Ach, Jego głos jest Moim, a zatem jest inny od wszystkiego i jakże niezwykły w swej mocy. Ukochana, nie zapominaj: Ja mówię i czynię. Słowo stało się Ciałem. Mając moc, stwarzam, poruszam i uświęcam wszystko.

Dlaczego daję waszej Ojczyźnie tak wielu świętych i dobrych pasterzy? Abyście nigdy nie zapomnieli, że jesteście Narodem Królewskim i z tajemnicy waszego ubóstwa pragnę wyprowadzić wiele dobra. Któryż Naród ma Bogów tak bliskich, jak Pan Bóg nasz, gdy Go wzywamy? Chcecie następnych Polaków na miarę Wyszyńskiego? Przestańcie krytykować swoich kapłanów, a módlcie się za nich ze zdwojoną siłą. Czytasz, że diabeł ryczący niczym lew krąży, szukając kogo pożreć. Za kapłanem czai się stado lwów, a paradoksalnie to owce mogą ocalić takiego jednego pasterza – poprzez szczere wołanie o pomoc z Nieba. Wyciągnął rękę z wysoka i mnie pochwycił, wydobył mnie z toni ogromnej. Kapłanów trzeba ratować ciągle i bezustannie, jakby miłość owiec była jedynie ku nim ukierunkowana. Pozwolę tobie przypomnieć, Moja mała Anetko: Kapłan cię ochrzcił, kapłan podał pierwszą Komunię świętą, kapłan rozgrzeszył w Moje Imię – to nie raz, lecz wiele razy; kapłan kiedyś będzie Ci bardzo potrzebny. Kapłan wreszcie błogosławi, a więc wprowadza na drogę szczęścia twoją duszę, zanurzoną po brzegi w Moim Krzyżu. A ty, Anetko? Któremu z nich ostatnio podziękowałaś?”.

Jezu, wiesz…

„Kapłaństwo jest Moim darem, ale niesione w kruchym naczyniu wymaga szczególnej pielęgnacji. Niech zatem nie będzie dnia w twoim życiu bez słowa ”dziękuję” wobec Sakramentu Kapłaństwa i Eucharystii […]. Ach, czy ty, Moja mała, dasz radę, dziękować? Nauczę cię, bo niemowlęta nie są zdolne same z siebie do dziękczynienia. Popatrz, w jaki sposób Ja dziękuję Tacie! Oto Coś nie do wypowiedzenia! Ale dlaczego miałbym ci tego nie pokazać, przecież jesteś całkowicie Moja i bardzo cię kocham?!”.

Ja też Cię kocham. Tak, pokaż mi Ojca, Jezu! Chcę Go zobaczyć!

Może być zdjęciem przedstawiającym 2 użytkowników, w tym Jan Karol Kowalski
Kategoria: Bez kategorii

Zostaw odpowiedź