Miłosierny Ojciec i syn marnotrawny, Niedz. IV W.P. (mp3)

10 marca 2018, autor: Krzysztof Osuch SJ
„A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić..

Rozważanie poniżej do odsłuchania (z Chomikuj):

Miłosierny Ojciec i syn marnotrawny, Łk 15 (mp3)

Łk 15, 1-3. 11-32 Przypowieść o synu marnotrawnym

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników”. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.
Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

Janusz Pasierb  
Przypowieść o Ojcu  

Kiedy się starasz zapomnieć
pamięta  

kiedy nie możesz zasnąć
czeka aż się obudzisz  

kiedy nie myślisz wracać
wygląda ciebie  

kiedy nie widzisz wyjścia
każe otwierać wrota  

kiedy umierasz z głodu
poleca nakrywać stoły  

kiedy się kulisz w łachmanie
wybiera dla ciebie szatę  

gdy mówisz wstanę i pójdę
rusza naprzeciw  

gdy trzesz oczy jak suche kamienie
płacze nad tobą  

kiedy nie śmiesz wyciągnąć rękę
oplątują cię jego ramiona  

gdy twój brat wypomni żeś odszedł
odpowie że właśnie wróciłeś  

«Wiersze religijne», Poznań – Warszawa 1983, str. 38

Wacław Oszajca
Syn Marnotrawny – Rembrandt

szedłeś okrężną drogą i
przyszedłeś za późno
kiedy ojciec twój wypatrzył
za tobą oczy i ogłuchł od ciszy
teraz usiłuje cię zobaczyć opuszkami
na próżno
palce zdrętwiały od różańców
za ciebie

«…Ty za blisko, my za daleko…», Lublin 1985, str. 49

Za: http://www.poezjaiewangelia.pl/page22.php

Znalezione obrazy dla zapytania miłosierny ojciec i marnotrawny syn

Komentarze

komentarze 3 do wpisu “Miłosierny Ojciec i syn marnotrawny, Niedz. IV W.P. (mp3)”
  1. Katarzyna pisze:

    Miłość Boga Ojca i miłość Ojca

    Dziękuję, że zanurza nas Ojciec w niezgłębionej miłości Boga Ojca i za to, że ściga nas Ojciec na naszych zaplątanych drogach swoim słowem miłości czerpanym z miłości Bożej.

    Obyśmy nie zmarnotrawili tego daru i wrócili raz na zawsze do Źródła miłości.

    Dziękuję też za rozważania rekolekcyjne umieszczone kilka dni wcześniej! Ostatnio usłyszałam w nich przypowieść, która dodała mi sił do kolejnych powrotów: a mianowicie jak uczeń przyszedł do swojego nauczyciela i ten kazał mu przynosić w brudnym wiklinowym koszu wodę ze źródła. Nie sposób było ją przynieść, ale trud nie był daremny, bo za dziesiątym razem uczeń zauważył, że kosz dzięki temu stał się czysty..

  2. Maria Jagoda pisze:

    „Miłość jak klasztor,
    wierna niedorzecznie
    i niedorzeczna jak klasztor.
    Nie ma z niej wyjścia, choć brama jest zawsze otwarta”. (A. Kamieńska)

    Całą wieczność pragnę błogosławić Pana, za Jego
    „niedorzeczną”, miłosierną. MIŁOŚĆ.
    Maria Jagoda

Zostaw odpowiedź