Biedny Pasterz czasów obecnych…

7 maja 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

Znalezione obrazy dla zapytania Dobry Pasterz ikony

… Poruszające! Z „ON i ja”… Każde zdanie do odczytania (uwewnętrznienia) – jak najdosłowniej! 

– W pociągu myślałam: Tyle razy spisywałam Jego słowa! Czy już nie dosyć? Czy mam pisać dalej?
– „Czy się Mną znużyłaś? Czy chcesz Mnie zmusić, abym już więcej nie mówił do ciebie? Czyż ta możność nieustannego zwierzania się wam nie jest pociechą dla mego serca? Mówię ‚nieustannego’, gdyż tak bardzo potrzebuję być stale w waszej myśli. Ja w was… Córko moja, to są moje rozkosze! Nie obawiaj się więc naprzykrzać czy to Mnie, czy też innym.
Poprzez ciebie zwracam się do tej, czy innej duszy, aby ją pokrzepić lub zachęcić, żeby się zbliżyła, żeby się wypowiedziała. Tak miłe byłyby Mi ich zwierzenia! Nawet choćby te biedne dusze nie umiały do Mnie mówić, niech przyjdą bez obawy, żeby Mi powiedzieć: nie umiem, czynię to pierwszy raz. Nawet choćby nie wiedziały, jakim imieniem Mnie nazwać, niech wypowiedzą Mi swoją miłość nie nazywając Mnie żadnym imieniem.
Jestem tu, moje ukochane duszyczki. Słucham was. Dlaczego czekacie? Opowiadajcie wszystko, biedne owieczki, których poszukując posunął się Pasterz aż tak daleko, iż pozwolił, aby Krew Jego wypłynęła kropla po kropli, aż do ostatniej.
A kiedy na ziemi wszystko się dla Niego skończyło, znalazł sposób, aby pozostać przy nich aż do końca świata. Módl się za te, które się boją. Jak mogą się bać? Czyż można się lękać tak dobrego Pasterza? Nawet najmniejsze jagnięta wchodzą Mu na kolana i spoczywają tam – i to jest radością Pasterza.
O biedny, biedny Pasterz czasów obecnych… Widzi On nieład, nienawiść i drapieżcę, który porywa owce. Już tak dawno zaczęła się walka między szatanem i Synem Człowieczym… Ty, która pragniesz mego Królestwa, módl się.
Na ręce Ojca ofiaruj dla Mnie wielką wiązankę małych, radosnych ofiar we wszystkich barwach miłości. Ofiarę cierpliwości. Ofiarę opanowania gwałtownych odruchów. Ofiarę słodyczy. I tę – tak miłą – pokornej miłości (bliźniego), rozumiesz? – bardzo pokornej… A gdy składasz taką ofiarę, umiej podziękować Temu, który daje ci sposobność do udzielenia jałmużny… samemu Jezusowi Chrystusowi.
I jeszcze – ofiarę z pychy. Uważaj siebie za ostatnią spośród wszystkich, łącząc się w ten sposób z uczuciami mojej Matki. Czy godzisz się? O, jakaż to piękna wiązanka, którą z dumą złożę na sercu: wiązanka od mojej córeczki!” – Gabriela Bossis, ON i ja, tom 2 nr 317, 21 grudnia 1944.

I jeszcze ta serdeczna perswazja Dobrego – łagodnego – Pasterza:

– „Dlaczego wątpisz, duszo małej wiary?… Czy umniejszyłem się od wczoraj? Czy moja miłość dla ciebie osłabła? Czy kocham cię dla twych zasług? Czy raczej nie dla twej nędzy? Czy Miłość liczy na zyski?

Miłość Boga? Czy nie wziąłem cię taką, jaką jesteś, z tym wszystkim, co wiesz o swoim ubóstwie? Dlaczego więc teraz po tylu bezinteresownych darach, miałabyś wątpić o mojej miłosiernej dobroci? Czy nie powiedziałem ci, że sprawiedliwość przyjdzie później?

Zamknij oczy obawie, która paraliżuje cię w porywie i rzuć się w moje ramiona. Wiesz dobrze, że złożę cię na moim sercu, bo jestem łagodnym Pasterzem.

Przede wszystkim potrzebne jest zjednoczenie twojej woli z moją: jako w niebie tak i na ziemi. Żadnego cofania się z twojej strony; całkowite przyjęcie nie z przymusu, lecz przez czułość, przez pragnienie głębszego wejścia w zjednoczenie. Prawda, że głębiej zjednoczona łatwiej ujrzysz swoje grzechy codzienne? Bowiem bardziej zjednoczona jesteś sama w sobie mniejsza, a większa we Mnie. Przybliż się do swego nieba. Niebo to zjednoczenie, twój duch w moim Duchu. Zacznijmy, o moje dziecko, prawdziwie moje…” (tom 2 nr 382).

Jak finezyjnie mówi Dobry Pasterz o włączeniu nas w wielkie Dzieło Pasterzowania duszom:

– „Użycz Mi swej ręki do pisania. Użycz Mi swego głosu do nauczania dzieci katechizmu. Użycz Mi swych gestów do kochania ich. I żeby pocieszyć twego Pasterza w Jego trudach, użycz Mi swej uprzejmości. Wtedy przez ciebie będę wśród nich, wśród twoich. Zwiększy się przez to twój wpływ na nich, a ty zmniejszysz się we własnym mniemaniu o sobie.

Pomyślisz: Nie jest to owoc mego własnego wysiłku – Jezus był ze mną. Powtarzaj to sobie, aby się utrzymać w pokorze, a pokora to prawda.

Użycz Mi także swego ciała kiedy podróżujesz, kiedy się trudzisz, kiedy jesz i kiedy śpisz. Robiłem to wszystko, gdy żyłem wśród ludzi. Spraw, abym żył jeszcze wśród nich; i trzeba, by oni to dostrzegali.

Łaska Boża, piękna i dobra łaska nie zostaje nigdy odmówiona duszom, które wyciągnięte ze swej zwykłej obojętności przez jakieś narzędzie – przez ciebie, jeśli tego zechcesz – bardziej zaczynają pragnąć zażyłości ze swym Zbawcą.

Co do ciebie, to nie targuj się nigdy ze Mną, ale idź radośnie na swój posterunek, kiedy cię wzywam: ‚To On chce, abym tu była’. Wtedy pozostajesz spokojna i odważna. Przypominasz sobie, jak wiele trzeba Mi było odwagi, by wypełnić moją misję do końca? Naśladuj Mnie. Czy nie jestem Wielkim Starszym Bratem, który daje przykład, ponieważ Ojciec powierzył Mu swoje tajemnice? Ty powierz się Mnie. Mów o wszystkim po prostu: Ja tak dobrze rozumiem wszystko. Czy o tym nie wiesz? Przecież lubię, abyście Mi wyjaśniali wszystkie wasze wzruszenia, wasze obawy, wasze pragnienia. Czy kochałabyś Mnie tak bardzo, gdybym był daleki? Jestem twoim Ośrodkiem i twoim Celem. Jestem twoim Widnokręgiem. Gdziekolwiek zwrócą się twoje oczy, widzą Mnie – w tobie. Dokoła. Wszędzie” (tom 3 nr 24, 16 maja 1946).

Znalezione obrazy dla zapytania Dobry Pasterz ikony

Zostaw odpowiedź