Żyć z Miłości – sztuka sztuk (J 15,9-17)

4 marca 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

O „sztuce miłości” nigdy dość! A to dlatego, że „CALI UTKANI jesteśmy z MIŁOŚCI” (św. Katarzyna Sieneńska). Ale to jedna – najważniejsza – strona medalu; drugą stroną tego wspaniałego medalu  jest POSTULAT, byśmy się na dar Miłości Boskich Osób świadomie OTWIERALI. – Jak często? Co dzień od nowa, raz po raz, często… Aż po „pasję miłości” i odkrycie, że chodzi tu o rzecz najważniejszą – o sztukę sztuk…

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje […]

Komentarze

komentarzy 6 do wpisu “Żyć z Miłości – sztuka sztuk (J 15,9-17)”
  1. efer pisze:

    18 stycznia 2017r ON i ja / tom II. 35.
    – Czytam między innymi : – ” Przyszedłem , aby was wszystkich zbawić. Nie czuj pogardy dla nikogo. Więcej myśl o błędach własnych niż o cudzych. Spójrz na moją miłość , Mnie , Niewinnego, Czystego. Nawet w myślach zawsze zajmuj ostatnie miejsce. Dziękuj za łaski, jakie otrzymała moja Matka i proś Ją , aby Mi dziękowała za łaski, których ci udzielam bez przerwy . Wspieraj się często obcowaniem świętych na ziemi i w niebie. Wszystko między nami jest wspólne. Prawda , że możecie być bardzo bogaci ? Bogaci w wiarę , bogaci w nadzieję. Bogaci w miłość dla Mnie. Czy widzisz jak twoja miłość pomnaża się przez serca innych ? Najwięksi mogą wspomagać małych biedaków, takich jak ty „. ……. Zamyśliłam się , bo jest o czym myśleć ………

    Przychodzą słowa : – ” ON udziela wam łaski, których potrzebujecie. Potrzeby wasze są ogromne
    i ON wam w tym pomaga „. ………. – Matko Boża , gubię się ! Ty i Jezus….i ja ? Jak to ma być ?
    ( Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny )

    ” Posłuchaj, Ja prowadzę was do Jezusa, Jezus prowadzi was do Ojca . Nie zgubisz się z nami.
    To jest droga zbawienia. Jestem Matką natury ludzkiej Jezusa – Człowieka. Bóg Ojciec jest Ojcem swojego Syna, daje Mu Bóstwo swoje. W Jezusie Bóg złączył się z człowiekiem na zawsze w jedno.
    Bóg – Człowiek to Jezus . Pełnia Bóstwa i Człowieczeństwa. W moim Macierzyństwie Boga , Bóg rodzi się w każdym z was. W miom Macierzyństwie dla was , rodzę was dla Boga.
    Moje Macierzyństwo jest nieustannie brzemienne bólem rodzenia niepokalanej natury ludzkiej dla Boga. Jezus dzieli się moim Macierzyństwem z wami. Stałam się Matką waszą z woli Boga w osobie Jana pod Krzyżem, dla waszego zbawienia. Jestem Matką Łaski Bożej, Bramą Niebios, Matką przybranych dzieci Bożych w tej Rodzinie Nieba. Jestem waszą szatą komunii z Bogiem. Moje Niepokalane Serce schronieniem waszym, ucieczką grzeszników, Królową Nawrócenia ! ”

    – Dziękuję , Maryjo , Matko nasza !
    Tyś Królową mego serca, Tyś pokojem mojej duszy .
    Matko prowadż do Jezusa, by wypełnić wolę Ojca .

    20 styczeń 2017r . Msza święta . Ewangalia – Mk 3,13-19. Powołanie Dwunastu .
    Maryjo, moje powołanie, do czego jestem powołana ?……..
    ” Twoje powołanie to świętość i moje Macierzyństwo . Jestem Matką Boga i waszą Matką .”
    Ps. Dziś 1 – sza sobota m-ca !

  2. Zofia pisze:

    Orędzie Matki Bożej z Medjugorie z 2 marca 2017

    „Drogie dzieci, przychodzę do was z macierzyńską miłością, by wam dopomóc, abyście miały więcej miłości, a to znaczy więcej wiary.

    Przychodzę, by wam dopomóc, abyście z miłością przeżywali słowa mojego Syna i aby w ten sposób świat stawał się inny.

    To dlatego, apostołowie mojej miłości, gromadzę was wokół siebie.

    Patrzcie na mnie sercem, mówcie do mnie jak do matki o swoich bólach, cierpieniach i o swoich radościach.

    Proście, abym modliła się za was do mojego Syna.

    Mój Syn jest miłosierny i sprawiedliwy. Moje matczyne serce pragnie, byście i wy tacy byli.

    Moje matczyne serce pragnie, abyście wy, apostołowie mojej miłości, wszystkim wokół siebie opowiadali swoim życiem o moim Synu i o mnie, aby świat stawał się inny, aby powróciła prostota i czystość, aby powróciła wiara i nadzieja.

    Dlatego więc módlcie się, módlcie się, módlcie się sercem, módlcie się z miłością, módlcie się dobrymi uczynkami.

    Módlcie się, aby wszyscy poznali mojego Syna, aby świat się przemienił, aby świat był zbawiony.

    Z miłością żyjcie słowami mojego Syna.

    Nie osądzajcie, lecz w zamian tego miłujcie się wzajemnie, aby Moje Serce mogło zwyciężyć.

    Dziękuję wam. ”

  3. Orędzie Matki Bożej z Medjugorie z 2 marca 2016

    „Drogie dzieci, moje przyjście do was jest dla was darem Ojca Niebieskiego.
    Z Jego miłości przychodzę, aby wam pomóc znaleźć drogę do prawdy, aby znaleźć drogę do mojego Syna.
    Przychodzę, aby potwierdzić wam prawdę.
    Pragnę przypomnieć wam słowa mego Syna.
    On głosił słowa zbawienia dla całego świata, słowa miłości dla wszystkich, miłości, którą pokazał przez swoje cierpienie.
    Również dzisiaj wiele z moich dzieci nie zna Go, nie chcą Go poznać, są obojętni.
    Z powodu ich obojętności moje serce gorzko cierpi.
    Mój Syn zawsze był w Ojcu.
    Rodząc się na Ziemi przyniósł Boskość, a ze mnie przyjął człowieczeństwo.
    Z Nim Słowo przyszło pomiędzy nas.
    Z Nim Światłość przyszła na świat, która przenika serca, oświeca je, wypełnia miłością i pocieszeniem.
    Moje dzieci, mojego Syna mogą zobaczyć wszyscy, którzy Go kochają, ponieważ Jego oblicze jest widoczne poprzez dusze, które są wypełnione miłością do Niego.
    Dlatego, moje dzieci, apostołowie moi: słuchajcie mnie, zostawcie próżność i egoizm.
    Nie żyjcie tylko dla tego co ziemskie, materialne.
    Kochajcie mojego Syna i czyńcie, aby i inni widzieli Jego Oblicze poprzez waszą miłość do Niego.
    Ja wam pomogę poznać Go najlepiej.
    Będę wam mówić o Nim.
    Dziękuję wam”.

    • Zofia pisze:

      Można się tylko zachwycić tym, jak bardzo ostatnie Orędzie naszej Mamy koreluje z dzisiejszymi czytaniami. Dziękuję Ojcu za publikację tego szczególnie pięknego zestawu listów kierowanych do nas od Bożej Miłości.

  4. Czytania dzisiaj:
    Święto św. Kazimierza Królewicza

    Dzisiejsze czytania: Syr 51,13-20; Ps 16,1-2.5.7-8.11; Flp 3,8-14; Łk 21,36; J 15,9-17

    Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

    (Syr 51,13-20)
    Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę. Z powodu jej kwiatów, jakby dojrzewającego winogrona, serce me w niej się rozradowało, noga moja wstąpiła na prostą drogę, od młodości mojej idę jej śladami. Nakłoniłem tylko trochę ucha mego, a już ją otrzymałem i znalazłem dla siebie rozległą wiedzę. Postąpiłem w niej, a Temu, który mi dał mądrość, chcę oddać cześć. Postanowiłem bowiem wprowadzić ją w czyn, zapłonąłem gorliwością o dobro i nie doznałem wstydu. Dusza moja walczyła o nią i z całą starannością usiłowałem zachować Prawo; ręce wyciągałem w górę, a błędy przeciwko niej opłakiwałem. Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki czystości; z nią od początku zyskałem rozum, dlatego nie będę opuszczony.

    (Ps 16,1-2.5.7-8.11)
    REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

    Zachowaj mnie Boże, bo chronię się do Ciebie,
    mówię do Pana: „Ty jesteś Panem moim”.
    Pan moim dziedzictwem a przeznaczeniem,
    to On mój los zabezpiecza.

    Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
    bo serie napomina mnie nawet nocą.
    Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
    On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

    Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
    pełnię Twojej radości
    i wieczną rozkosz
    po Twojej prawicy.

    (Flp 3,8-14)
    Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim – nie mając mojej sprawiedliwości, pochodzącej z Prawa, lecz Bożą sprawiedliwość, otrzymaną przez wiarę w Chrystusa, sprawiedliwość pochodzącą od Boga, opartą na wierze – przez poznanie Jego: zarówno mocy Jego zmartwychwstania, jak i udziału w Jego cierpieniach – w nadziei, że upodabniając się do Jego śmierci, dojdę jakoś do pełnego powstania z martwych. Nie [mówię], że już [to] osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też [to] zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chrystusa Jezusa. Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno [czynię]: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.

    (Łk 21,36)
    Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli godnie stanąć przed Synem Człowieczym.

    (J 15,9-17)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

    Miłość ku Chrystusowi była powodem, dla którego św. Kazimierz, syn króla Kazimierza Jagiellończyka, wspomagał biednych i cierpiących. W podejmowanych działaniach odznaczał się zdecydowaniem. Dał przykład duchowego ubóstwa i łagodności. Nad dobra doczesne, które dawało mu jego urodzenie, przedkładał wartości wieczne. Na tym polegało jego „oczekiwanie na przyjście Pana”. Ponieważ był sługą najuboższych, Pan zaprosił go do udziału w wiecznej uczcie i sam „zaczął mu usługiwać”. Uczmy się od św. Kazimierza, jak w każdej chwili wybierać Chrystusa.

    O. Przemysław Ciesielski OP & Łukasz Kubiak OP, „Oremus” Wielki Post i Triduum Paschalne 2004, s. 34

Zostaw odpowiedź