Gęsta zasłona?

4 października 2016, autor: Krzysztof Osuch SJ

„Zawsze istnieją dwie drogi: jedna, która prowadzi w dół, do rozrywek egoistycznych i druga, która wznosi się ku Mnie, dla Mnie. I to wy wybieracie albo Mnie albo siebie”.

  • Poniższe słowa Jezusa z „ON i ja” podejmowałem na modlitwie parokrotnie. Z pożytkiem duchowym… Jak mam je polecić? Nie wiem. Na pewno są cenne. W punkcie wyjścia dla wypowiedzi Jezusa jest mocne i dojmujące doświadczenie Gabrieli: GĘSTA ZASŁONA oddzielająca ją od Jezusa! Ona – „mistyczna dusza” – skarży się na taką przeszkodę… To bardzo ciekawe i pouczające, co Jezus doradza jej i (z całą pewnością także) nam. Są to wskazania bardzo konkretne, wypowiedziane z wielką siłą perswazji. Jego przekonywanie dotyczy Jego rzeczywistej OBECNOŚCI w nas – we mnie, w każdej osobie! Mimo poczucia oddzielającej gęstej zasłony. A ON nie obiecuje nam – już teraz – w pełni uszczęśliwiającej wizji Jego Twarzy, ale z niezwykłą finezją „opowiada”, co możemy u-czynić, by w „gęstej zasłonie” pojawiły się  p r z e ś w i t y,  a wraz z nimi radość, „tyle szczęścia”… W każdym razie „chodzi o prawdę, którą trzeba przeżyć”; przynajmniej próbować, na różne – podpowiedziane – sposoby.   

– Panie, między Tobą i mną istnieje zawsze ten rodzaj gęstej zasłony, która przeszkadza mi biec do Ciebie.

– „Powiedz sobie z mocą, że to nie żadna alegoria, ani fantazja, ani porównanie ta Moja Obecność w tobie. Nie jest to opowiadanie do słuchania, ani coś, co przydarzyło się jakiejś innej: chodzi o ciebie i o Mnie. Chodzi o prawdę, którą trzeba przeżyć. Przeżywaj ją więc z pewnością i radością: znajdziesz w niej tyle szczęścia!… I Mnie sprawisz tyle radości… Pozdrawiaj Mnie często w sobie, na swój sposób, na wszelkie sposoby. Będę cię kochał w każdym z tych sposobów, które są twoimi. Idź za Mną w sobie. Nie ustawaj. Szukaj mojej pozycji Ojca, Oblubieńca, Zbawcy. Patrz na Mnie patrzącego na ciebie. Wiedz, że jesteś oczekiwana. Nie odrzucaj tych chwil. Wznoś się w swej wolnej myśli, tak jak wzniosłabyś się, gdyby ci powiedziano: ‚Bramy Niebios są szeroko otwarte’. Niebo to Ja. A Ja jestem w tobie. Czy rozumiesz to dostatecznie? Święci nie żyją beze Mnie. Przyzwyczajajcie się żyć już tak, jak powinniście żyć później wśród błogosławionych. Uczyń wysiłek. Porzuć swoje zmysły. Dąż do zażyłości wewnątrz siebie. Podporządkuj temu wszelkie relacje ziemskie, bo jeszcze masz na to czas, ponieważ od ciebie zależy, czy tak uczynisz i ponieważ sprawi Mi to przyjemność.

Zawsze istnieją dwie drogi: jedna, która prowadzi w dół, do rozrywek egoistycznych i druga, która wznosi się ku Mnie, dla Mnie. I to wy wybieracie albo Mnie albo siebie. Proś świętych, by ci pomogli zbliżyć się jak najbardziej do Tego, Który tak cię kocha i uczynić w Nim swoje mieszkanie. Wiesz dobrze, że możesz tam wejść bez pukania. Czy nie jesteśmy tam u siebie?”  –  10 listopada 1949 . Godzina święta. (z ON i ja. Rozmowy…, t. 3 nr 268)

 

Obrazy – Chusta z Manoppello http://www.manoppello.eu/index.php?go=ewangelia

Komentarze

komentarzy 6 do wpisu “Gęsta zasłona?”
  1. Radek pisze:

    Gęsta zasłona lub mgła, co prawda o mgle Pan Jezus wspomniał przy okazji pragnienia oddawania nam swoich zasług, abyśmy byli bogaci przed Ojcem, ale jakże pięknie ta mgła uzupełnia się z zasłoną : „Nie myślicie o tym , bo żyjecie we mgle, która zakrywa przed wami czarowną wzniosłość waszego Boskiego Przyjaciela”. 9 maj 1946 (z ON i ja. Rozmowy…, t. 3 nr 23).

  2. Zofia pisze:

    Medugorje, 2 października 2016

    W ostatnim Orędziu, Matka Najświętsza także niestrudzenie daje nam wskazówki jak osiągać nasz cel jednoczenia się z Panem Jezusem i pokonywać przeszkody oddzielające od Niego:

    „Drogie dzieci, Duch Święty, zgodnie z wolą Ojca Niebieskiego, uczynił Mnie Matką – Matką Jezusa – i tylko przez to samo, także waszą Matką.

    Dlatego przychodzę, aby was słuchać, aby otworzyć wam Moje matczyne ramiona; dać wam Moje Serce i wezwać was, byście pozostawały ze Mną, ponieważ z wysokości Krzyża mój Syn powierzył was Mnie.

    Niestety, tak wiele Moich dzieci nie doszło do poznania miłości Mojego Syna; wielu z niech nie chce przyjść, aby Go poznać.

    O, Moje dzieci, jak źle czynią ci, którzy muszą zobaczyć albo zracjonalizować, aby uwierzyć.

    Dlatego wy, Moje dzieci, Moi apostołowie, w ciszy waszego serca słuchajcie głosu Mojego Syna, aby w ten sposób serce wasze mogło być Jego domem, aby nie było ciemne i smutne, ale by było oświecone światłem mojego Syna.

    Nadziei szukajcie wiarą, ponieważ wiara jest życiem duszy.

    Na nowo wzywam was: módlcie się, módlcie się, abyście przeżywali wiarę w pokorze, w duchowym pokoju, oświeceni światłością.

    Moje dzieci, nie pragnijcie od razu pojąć wszystkiego, bo i ja nie wszystko pojmowałam; ale kochałam i wierzyłam Boskim słowom, które wypowiadał mój Syn – On był Pierwszym Światłem i Początkiem Odkupienia.

    Apostołowie Mojej miłości – wy, którzy modlicie się, składajcie siebie w ofierze, kochajcie i nie osądzajcie – wy idźcie i szerzcie prawdę, słowa Mojego Syna, Ewangelię, ponieważ wy jesteście żywą Ewangelią; wy jesteście promieniami światła mojego Syna.

    Mój Syn i Ja będziemy z wami, aby dodawać wam odwagi i poddawać próbie.

    Moje dzieci, zawsze proście o błogosławieństwo tych, i jedynie tych, których ręce pobłogosławił mój Syn, waszych pasterzy. Dziękuję wam.”

    Matka Najświętsza pobłogosławiła każdego z obecnych oraz artykuły religijne przyniesione do pobłogosławienia

  3. POLECAM:

    Prawdziwa historia o dziewczynce, która rozmawia z Jezusem ks Sławomir Kostrzewa

  4. Wanda pisze:

    Panie Jezu pozwól mi oddychać Twoim oddechem

  5. J. pisze:

    Wy­pisz to w swoim ser­cu, że każdy dzień jest naj­lep­szym dniem w roku
    /Ralph Waldo Emerson/

    Wypisałam…

    Dziękuję Ci, Jezu+

  6. Będę szukał oblicza Twego, Panie. Nie zakrywaj przede mną Swojej twarzy,
    nie odtrącaj w gniewie Twojego sługi. Ty jesteś moją pomocą, więc mnie nie odrzucaj.

    Ps 27 (26),7-9.13-14 /R: por. 8c/
    za:http://www.manoppello.eu/index.php?go=start

Zostaw odpowiedź