Cud eucharystyczny w Legnicy!

10 kwietnia 2016, autor: Krzysztof Osuch SJ

KOMUNIKAT

w sprawie Wydarzenia Eucharystycznego w parafii św. Jacka w Legnicy

Cud eucharystyczny w Legnicy?

Jędrzej Rams /Foto Gość Zdjęcie przedstawiające przemieniony fragment hostii

Cud eucharystyczny w Legnicy?

Bp Zbigniew Kiernikowski pokazał wiernym cudowną Hostię na zakończenie niedzielnej mszy w sanktuarium św. Jacka

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu!

Jako Biskup Legnicki podaję niniejszym wiadomość o wydarzeniu, jakie zaszło w parafii św. Jacka w Legnicy i które ma znamiona cudu eucharystycznego. Na Hostii, która 25 grudnia 2013 roku przy udzielaniu Komunii świętej upadła na posadzkę i która została podniesiona, i złożona do naczynia z wodą, po pewnym czasie pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego. Ówczesny Biskup Legnicki Biskup Stefan Cichy powołał Komisję, której zadaniem było obserwowanie zjawiska. W lutym 2014 roku został wyodrębniony fragment materii koloru czerwonego i złożony na korporale. W celu wyjaśnienia rodzaju tej materii Komisja zleciła pobranie próbek i przeprowadzenie stosownych badań przez różne kompetentne instytucje.

Ostatecznie w orzeczeniu Zakładu Medycyny Sądowej czytamy: „W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu (…) jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” (…) ze zmianami, które „często towarzyszą agonii”. Badania genetyczne wskazują na ludzkie pochodzenie tkanki.

W styczniu br. przedstawiłem całą tę sprawę w Kongregacji Nauki Wiary. Dziś, zgodnie z zaleceniami Stolicy Apostolskiej, polecam Księdzu Proboszczowi Andrzejowi Ziombrze przygotowanie odpowiedniego miejsca dla wystawienia Relikwii tak, aby wierni mogli oddawać Jej cześć. Proszę też o udostępnienie przybywającym osobom stosownych informacji oraz o prowadzenie systematycznej katechezy, która pomagałaby właściwie kształtować świadomość wiernych w dziedzinie kultu eucharystycznego. Polecam nadto założenie księgi, w której byłyby rejestrowane ewentualne uzyskane łaski oraz inne wydarzenia mające charakter nadprzyrodzoności.

Mam nadzieję, że wszystko to posłuży pogłębieniu kultu Eucharystii i będzie owocowało wpływem na życie osób zbliżających się do tej Relikwii. Odczytujemy ten przedziwny Znak, jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka.

  Polecam się Waszej modlitwie i Wam błogosławię

+ Zbigniew Kiernikowski

BISKUP LEGNICKI  

Grzegorz Górny:

Cuda Eucharystyczne zdarzają się bardzo rzadko. Od pierwszego tego typu zjawiska, które miało miejsce w VIII wieku w Lanciano we Włoszech, aż do dziś Kościół uznał za autentyczne 133 takie przypadki. Ostatni z nich wydarzył się kilka lat temu w Sokółce. Został potwierdzony przez dwójkę doświadczonych patomorfologów: profesor Marię Sobaniec-Łotowską i profesora Stanisława Sulkowskiego, którzy niezależnie do siebie doszli do identycznych wniosków.

Naukowcy badali konsekrowaną Hostię, która w październiku 2008 roku została podczas Mszy została upuszczona na podłogę, a potem włożona do szklanego naczynia, gdzie miała się rozpuścić. Tymczasem nie tylko nie rozpuściła się ona, lecz także na jej powierzchni pojawiła się czerwona plama sprawiająca wrażenie skrzepu. Ponieważ stan taki utrzymywał się długo, zlecono dokonanie ekspertyzy naukowej.

Wspomniani badacze wskazali wówczas na trzy niewytłumaczalne naukowo zjawiska. Pierwszym z nich był fakt, że włożony do wody komunikant nie rozpuścił się całkowicie, lecz tylko częściowo. Po drugie: tkanka na opłatku okazała się fragmentem mięśnia sercowego człowieka. Przebywając tak długo najpierw w wodzie, a później na korporale, powinna ona ulec procesowi martwicy, czyli obumierania. Tymczasem podczas wszystkich badań wykazywała zachowania charakterystyczne dla mięśnia sercowego w stanie agonalnym. Trzecim zagadkowym zjawiskiem był fakt, że owa tkanka ludzkiego organizmu w sposób strukturalny połączona pozostawała z konsekrowaną Hostią. Naukowcy podkreślają, że tego typu przenikanie się ciała i chleba jest zjawiskiem, które nigdy dotąd nie było obserwowane w przyrodzie. Wiedza naukowa nie tylko nie zna tego typu przypadków, ale także wyklucza ich zaistnienie.

Obecnie mamy do czynienia z kolejnym – po Sokółce – Cudem Eucharystycznym na świecie. Rodzi się pytanie: dlaczego drugi raz z rzędu dochodzi do tego właśnie w Polsce? Teologowie podkreślają, że cuda są znakami z Nieba. Ich celem nie jest budzenie sensacji, lecz wzmocnienie wiary ludzi, zwłaszcza w kontekście czekających ich wyzwań. Jakie wyzwania stoją teraz przed Polską? Dlaczego potrzebujemy aż takich znaków? Do czego wzywa osobiście każdego wierzącego w naszym kraju ów znak?

Kategoria: Eucharystia,JEZUS,wiara

Komentarze

komentarze 3 do wpisu “Cud eucharystyczny w Legnicy!”
  1. Proboszcz parafii, w której doszło do Cudu Eucharystycznego: „Tak wyraźny znak to naprawdę mocny wstrząs”. … WYWIAD


    To znak, który potwierdza, że Pan Jezus żyje. Traktuję to jako umocnienie naszej wiary – mówi portalowi wPolityce.pl ks. Andrzej Ziombra, proboszcz parafii św. Jacka w Legnicy, w której doszło do Cudu Eucharystycznego.

    Czytaj więcej: TYLKO U NAS. Nowy Cud Eucharystyczny w Polsce! Tkanka „jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego” ze zmianami, które „często towarzyszą agonii”

    Dziś naukowcy po raz kolejny potwierdzili, że przebarwienia na Hostii to tkanka ludzkiego serca. Jak Ksiądz odbiera ten Cud Eucharystyczny?

    Odczytuję to jako zadanie. Pan Bóg dał mi pewne zadanie, które chciałbym wykonać jak najlepiej, na ile starczy mi sił.

    Na czym to zadanie polega?

    Jest to znak Eucharystii, potwierdzenie tego, co dzieje się podczas każdej Mszy świętej. Dla mnie jako księdza jest to znak, żebym się pobożnie modlił i ze czcią sprawował Eucharystię. To także znak dla wiernych, który potwierdza, że Pan Jezus żyje. Traktuję to jako umocnienie naszej wiary.

    Czy Wydarzenie Eucharystyczne, do którego doszło w 2013 r., a przed kilkoma dniami zostało ogłoszone, zdążyło już jakoś zauważalnie zmienić życie parafii?

    Parafia wie o tym dopiero od dwóch dni. Ja mocuję się z tą kwestią już dwa lata i cztery miesiące – i jeszcze nie mogę dojść do siebie. Podejrzewam, że u moich parafian też będzie to pewien proces. Tak wyraźny znak to naprawdę mocny wstrząs. Myślę, że w sercach moich parafian również rodzi się tysiące pytań, dlatego odkrywanie znaczenia tego znaku pewnie jeszcze trochę potrwa. Mam nadzieję, że wyciągną z tej sytuacji określone wnioski, które pomogą im w przybliżeniu się do Pana Jezusa.

    Co się teraz dzieje z Hostią?

    Znajduje się w tabernakulum, od samego początku jest zabezpieczona. Teraz moim zadaniem jest przygotowanie odpowiedniego miejsca, relikwiarza i za kilka miesięcy, jak już będziemy mieli wszystko gotowe, ukażemy wszystkim relikwie Ciała Pańskiego.

    Czyli na razie wierni nie mogą oglądać cudu?

    Nie mamy jeszcze na to warunków. Do tej pory byłem związany tajemnicą, nie mogłem niczego mówić ani o nic pytać. Dopiero teraz mam rozwiązane ręce i mogę podejmować odpowiednie działania.

    Teologowie twierdzą, że celem cudów jest umacnianie wiary w kontekście czekających wyzwań. To już drugi – po Sokółce – Cud Eucharystyczny w naszym kraju w ciągu kilku ostatnich lat. Przed jakimi wyzwaniami stoi Polska?

    Też dużo o tym myślę. Ten Cud Eucharystyczny na pewno ma duże znaczenie dla Polski, ale nie tylko. Ujmując geopolitycznie i historycznie kojarzy mi się to trochę z – myślę, że dla wielu Polaków niezrozumiałymi – słowami Jana Pawła II, który jeszcze przed przystąpieniem do Unii Europejskiej powiedział: „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”. Być może Pan Jezus właśnie takimi znakami mobilizuje nas, żebyśmy z tym potencjałem, który mamy jako Polacy i katolicy, wyszli do innych krajów Europy i dzielili się z nimi żywą wiarą.

    Z pewnością zastanawia się Ksiądz, dlaczego Bóg przemówił w ten sposób akurat w Księdza parafii. Do jakich wniosków Ksiądz dochodzi?

    Myślę, że nie znajdę odpowiedzi na to pytanie. Chyba dopiero po śmierci…

    Rozmawiał Bogusław Rąpała

    Czytaj także: Naukowcy o Cudzie Eucharystycznym w Legnicy: Tkanka mięśnia sercowego człowieka w agonii

Zostaw odpowiedź