„Niech zrobią kilka kroków”…

19 maja 2014, autor: Krzysztof Osuch SJ

Mógłbym wymienić parę (ważnych) powodów, dla których dzielę się wspaniałym fragmentem z „ON i ja”; wymienię tylko jeden. Otóż bywamy tu i ówdzie – np. w papieskich zachętach – wzywani i zapraszani do serdecznej relacji z Panem Jezusem. Czy jednak znajdujemy „sposób”, a także czas, na to, by ten krok uczynić?

Jeśli potrzebujemy praktycznej pomocy, to zawsze i niezawodnie znajdziemy ją w poruszających ROZMOWACH Jezusa z Gabrielą Bossis! Są one – w zamyśle Jezusa – darem dla każdej osoby („dowodów” na to w tekście ON i ja jest bardzo dużo).

Warto się osobiście przekonać (kto nie ma jeszcze tego doświadczenia), że słowa Jezusa naprawdę pomagają zrobić krok w głębszą modlitwę, w spotkanie Miłości przepływającej w obie strony. – Dziś otrzymałem w prezencie poniższe słowa. Czyż nie mają one mocy zatrzymania dłużej przy Jezusie; może nawet na całą „Godzinę świętą”?   

1945 – 15 lutego. Godzina święta. (Delikatnie): – „Czy ci to nie przeszkadza zbytnio? Jak święta oczekuję tej godziny, którą Mi poświęcisz. Wiesz, tak jak bardzo cieszy z góry, kiedy się jest zaproszonym na ucztę. Zaproszenia moich stworzeń są dla Mnie tym większą radością, że są tak rzadkie. Czy zauważyłaś? Są pewni ludzie, o których się nie myśli, kiedy się zaprasza innych. Tylko z daleka i ukradkiem słyszą oni odgłosy uczty. Są obcy, albo też nie lubiani na tyle, by ich zaprosić. Często wydaje Mi się, że jestem jednym z nich.

A więc, kiedy przerywasz zajęcia, aby przyjąć swych przyjaciół, mam ochotę podziękować ci, powiedzieć: 'Czy Ja też mogę przyjść?’„

– O Panie, u mnie jesteś zawsze u Siebie.

– „Trzeba Mi to mówić bardzo często. To rozgrzewa moje zziębnięte serce. Dawaj tę radość twemu Panu Bogu, ty, Jego małe stworzenie.

Przedstaw Mi dobrze twoje pragnienie Mnie: Ja sprawię, że stanie się większe. Nawet jeśli nie masz tego pragnienia, powiedz Mi to. Ja ci je dam. I dam więcej – aż do pragnienia opuszczenia ziemi, by Mnie spotkać. Mów Mi, że chcesz Mnie posiadać i być posiadana przeze Mnie. Odnawiaj swoją miłość, to praca na każdy dzień. Nabieraj więc odwagi, by znowu zacząć, po odwadze z dnia poprzedniego.

Ja ci pomagam. Wiesz o tym dobrze. Powiedz Mi, że o tym wiesz. Te małe akty wiary, ufności są moją radością.

Lubię to, że umiesz Mnie rozpoznawać, choć masz oczy zasłonięte: To ON!’ Jak bardzo Mnie to uszczęśliwia… Oto twoje zadanie na ziemi. Ucz tego innych. Sprawisz, że będę kochany. Rozumiesz? Poprosisz ich…

Ja rzadko proszę: Ja czekam. Ty bądź moją apostołką i przyprowadź ich wszystkich. Niech zrobią kilka kroków, a Ja pokonam całą resztę drogi” (Gabriela Bossis, ON i ja. Rozmowy…, t. 2 nr 331).

 

Zostaw odpowiedź