MIŁOŚĆ w „ON i ja”

29 sierpnia 2012, autor: Krzysztof Osuch SJ

Od pierwszej myśli o prowadzeniu bloga obecne były 3 tomiki „ON i ja” Gabrieli Bossis.

Jest już strona z „SMS” z „On i ja (na nią też zapraszam). Rozwija się także dział: „On i ja – TEMATY”.

Jednym z pierwszych tematów niech będzie MIŁOŚĆ Jezusa do nas; jest to niewątpliwie główny temat w „ON i ja. Rozmowy duchowe Stwórcy ze stworzeniem”. 

1. Czy zrozumiałaś moją miłość?”

„Czy zrozumiałaś moją miłość? Czy często o niej myślisz? Czy myślisz nieustannie? Staraj się więcej w nią wierzyć. Czy to nie rozkosz dać się przenikać moją miłością? Czy żyjesz nią? Czy ją pozdrawiasz przy przebudzeniu? A wieczorem czy zasypiasz w jej ramionach? Miłość i Ja to to samo. Jak wielu ludzi ma żałosne pojęcie o Bogu, żałosne pojęcie o Chrystusie! Dlatego brak im entuzjazmu w przeżywaniu życia. Niegdyś człowiek żył dla swego króla i był to bardzo drogi cel. Lecz czy nie sądzisz, że żyć dla Boga byłoby celem przenikającym w inny sposób i jakby światłem czułości? Ja jeden mogę zaspokoić wasze serca. Biedni ludzie, żądacie szczęścia od tych, którzy go nie posiadają… Czy przychodzisz do Mnie, kiedy chcesz kochać? A gdzież miałabyś iść? Umiłowałem cię od wieków, nie możesz tego zrozumieć: od wieków. Uwierz i podziękuj, a potem otwórz się dla Mnie, jak kwiat przyzywa słońce i rozwija się przez nie. Otwórz się przeze Mnie i rozdawaj Mnie, to przedziwna praca duszy, która łączy swoje siły z Bogiem. Wynikiem tego jest słodka i wierna dobroczynność (ON i ja, t. 2, nr 233).

2. „Wszystkie sposoby kochania są w Bogu”.

1948 – 18 listopada. Godzina święta. – Dziękowałam Mu, że dał tak słodki zapach gałązce, którą przyniosłam z ogrodu. – „Wierz mocno, że to dla was Ojciec Stwórca uczynił te wszystkie rzeczy, które was zachwycają w przyrodzie, ponieważ Jego stwórcza Dobroć wobec Jego dzieci przekracza wszystko. Któż myśli, żeby Mu za to podziękować? A jednak, jeżeli On przygotował w naturze tyle wspaniałości dla wszystkich razem, uczynił to także dla każdego z osobna, jak gdyby każdy z was był Jego jedynym dzieckiem. O, ta miłość różnorodna i tylko dla jednego! Wszystkie sposoby kochania są w Bogu. Wszystkie są godne uwielbienia. Składaj Mu dzięki za Jego sposób miłowania ciebie, za Jego myśli specjalnie o tobie, za to, co włożył w twoje serce, a nie w serce innej; za to, że sprawił to, czym jesteś i co powinnaś poczytywać za łaskę. Czy nie jest łaską, że Jego spojrzenie szło za tobą od wieków? Czy nie czujesz się bardziej Jego dzieckiem szczęśliwym, że ma takiego Ojca? Co złego mogłoby cię spotkać? Jesteś córką Boga, a Chrystus jest twoim Bratem. Czy nie stanowi to niewyczerpanego źródła radości? Uwolnij się, opuść troski ziemskie. Powracaj ciągle do wiecznego Łona, które cię nosiło. Oddaj się Duchowi, który cię ożywi. On cię przekaże Ojcu. Nie możesz tego zrozumieć? Wiedząc, że nic nie wiesz, oddaj się mimo wszystko; im będziesz mniejsza, tym bardziej Duch cię wywyższy. Wyliczaj swoje ułomności; chciałabyś skakać, ale nie umiesz nawet chodzić. A więc wyciągnij ramiona, Duch cię pochwyci”.

3. „Moje serce kocha cię nieustannie

„Moje serce kocha cię nieustannie. Prawda, że nie zdajesz sobie z tego sprawy? Prawda, że dziwi cię ta miłość twego Boga? Chociaż znasz Go mało, staraj się myśleć o Nim więcej i niech to będzie dla ciebie słodkie. Będę tym uszczęśliwiony. Można powiedzieć, że wasz Bóg kocha was tylko po to, by wam dać radość. A jednak tak wielu nie chce w to uwierzyć!… I to było moją troską w Ogrodzie Oliwnym: «Cierpię aż do śmierci, ponieważ ich kocham. Ale oni nie będą mogli nawet znieść tego, by im to powiedziano…» O, moja córko, wierz po prostu w Miłość. Dziękuj Miłości. Kochaj Miłość. Zajmuj się tylko Nią. Prawda, że to jest skarb twego serca? Prawda, że to ożywicielka twojej samotności? Towarzyszka twych nocy? Czym byłabyś na ziemi beze Mnie? Czy miałabyś odwagę żyć? I umrzeć? O, jakież to dla Ciebie schronienie! Chcę być twoim Schronieniem. Gdybyś znała moją uczuciowość; oczekuje was ona w niebie wszystkimi cnotami Boskimi: delikatnością twego Wielkiego Przyjaciela, pięknem, dobrocią, doskonałością, których poszukujesz tu na ziemi, a które znajdziesz w Nieskończonym… Nie obawiaj się wejść… drzwi są otwarte: powiesz Mi z prostotą swoje czułe słówko, spojrzysz na Mnie, uśmiechniesz się do Mnie i wrócisz do swoich zajęć, wiedząc, że dokądkolwiek się udajesz, zabierasz Mnie z sobą, gotowa złożyć Mi w drodze jakąś ofiarę, z której będę dumny jak z kosztownego prezentu. Myśl częściej o niebie: czymże jest wszelkie piękno, które cię zachwyca na ziemi, w porównaniu z pięknem zza świata?… Jakże was tam wszystkich oczekuję!… Tak starannie przygotowałem Ucztę!… Twoje miejsce czeka… Zrozum moje wielkie pragnienie, by jak najprędzej przyjąć współbiesiadników, by ucieszyć się ich zdumieniem, ich zachwytem. To Ja, Chrystus, za wszystko zapłaciłem, bardzo drogo zapłaciłem za wasze szczęście. A jednak wydaje Mi się, że to wy Mi je ofiarowujecie, tak bardzo wasza radość jest moją radością, moje biedne dziatki, tak bardzo moje!…” (ON i ja, tom II, nr 314).

4. „Czy wierzysz w moją potężną miłość?”

– 1941 – 22 stycznia. Godzina święta. – „Czy wierzysz w moją potężną miłość?”

– Tak, Panie, wierzę w Twoją potężną miłość. – „Czy wierzysz, że moja miłość jest silniejsza niż wszystkie miłości ziemskie razem?” – Tak, Panie, wierzę w to.

– „O, powtarzaj Mi to często! To przynosi ulgę mojej agonii. Niewierzący ranią moją czułość. A ufność duszy jest dla Mnie tak wielką słodyczą!… Czy nie widzisz, że odkąd pozwalasz Mi działać zamiast ciebie, twoja radość i nasze zjednoczenie są większe? Czy nie widzisz, że w ten sposób będziesz szła naprzód krokami olbrzyma, ponieważ to Ja odbywam tę drogę? Owego dnia, kiedy przeżyłaś to rozczarowanie (ważna sprawa, która zdawała się być stracona), podobało Mi się, abyś Mi ją ofiarowała, natychmiast, całą. A Ja oddałem ją Ojcu. O, zawsze zatracaj się we Mnie: gdybyś wiedziała, czym to jest dla Mnie, chroniłabyś się nieustannie w moje ramiona!… Gdybyś znała dar Boży i Kim jest Ten, który nazywa się Jezusem Chrystusem!… Przynajmniej nie hamuj już swego porywu: to Ja jestem Porywem! Nie szukaj nawet celu, do którego cię prowadzę. Patrz na Mnie, nie dostrzegając nawet, że to jest oddanie się. Zajmuj się tym, by we wszystkim sprawiać Mi przyjemność w twojej uśmiechniętej duszy. Nadaj swej duszy tę zwykłą postawę, którą lubię i która Mnie tak bardzo czci… (…) (t. II, nr 897).

Komentarze

komentarze 3 do wpisu “MIŁOŚĆ w „ON i ja””
  1. Małgorzata pisze:

    Dzielę się fragmentem, który przybliża mi Tajemnicę Bożej Miłości i ukazuje bezmiar jej głębi:
    1939 – 29 lipca – „Trwaj w stałej radości, moja Gabrielo. Radość jest oznaką Domu twego Pana-Oblubieńca. Cóż jest słodszego na ziemi niż żyć w swym sercu ze Mną? Nie opuszczając Mnie nigdy, Mnie, który jest zawsze przy was i gotowy dać wam Miłość. Miłość, wobec której miłości ziemskie są tylko słabymi obrazami. Czy pojmujesz dobrze tę radość? Ja w tobie a ty we Mnie. Tak jest, kiedy wasze dusze są w stanie łaski. Łaska to Ja. Chłońcie całą radość z tego, że wiecie, iż Ja żyję w was. Czujcie jej obfitość. Ona przewyższa wszystkie radości ziemi. A im bardziej dasz się przeniknąć mojej radości, tym bardziej zwiększysz moją radość w tobie”. (t.1, nr 651)

  2. Lieselotte pisze:

    I really appreciate this post. I have been looking all over for this! Thank goodness I found it on Bing. You’ve made my day! Thanks again

  3. okrzos pisze:

    To tylko sygnał: jest kolejny cytat o miłości, wdzięczności, entuzjazmie…

Zostaw odpowiedź