Chrystus – nasz dokładnie skalibrowany GPS!

18 czerwca 2022, autor: Krzysztof Osuch SJ

Wszystko, co Bóg czyni i mówi, jest fundamentalnie i ostatecznie Dobrą Nowiną dla ludzi. Rozstrzygające jest to, że Boży Syn stał się Człowiekiem dla naszego zbawienia, a u swych stóp położył wszystkie wrogie „potęgi” (grzech, śmierć i szatana); ponadto już karmiąc nas swoim Ciałem i Krwią, daje nam przedsmak i gwarancję szczęśliwej wieczności w Domu Ojca. Skoro tak, to możemy mówić (sobie i światu) ze zdumieniem i wdzięcznością, że dobrze jest być człowiekiem i od-być ziemską pielgrzymkę!

Są jednak w byciu człowiekiem i w traktowaniu Boga Stwórcy przez ludzi – takie szokujące postawy i czyny, że trzeba stawić je sobie przed oczy z najwyższą uwagą i powagą. To i o nas mówi prorok Zachariasz: „Będą patrzeć na tego, którego przebili”. Tym przebitym i zabitym jest sam Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus! Apostołowie, pełni podziwu i szacunku dla Mistrza, usłyszeli z ust Jezusa coś, czego tak naprawdę nie potrafili wtedy pojąć i przyjąć. «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie». Ważne są etapy drogi, ale najważniejszy jest finał, a jest nim to, że zabity – zmartwychwstanie! Zmartwychwstały Chrystus znaczy dla nas więcej niż codziennie wschodzące słońce. On z woli Ojca ma taką moc, by wraz z Duchem Świętym włączać nas w swoje synostwo – w Boski rodzaj Życia. Ufam, że wszyscy, jako wierzący i codziennie karmiący się Miłością Ojca, wiemy, o czym tu mowa.

Ale jednocześnie mamy świadomość, że z wiek na wiek, z dekady na dekadę, a nawet z roku na rok żeglujemy po coraz bardziej wzburzonym morzu historii. Istnieją bowiem realne siły, pełne przewrotnej inteligencji i złowrogiego zaślepienia, które wzniecają wysokie fale, a nam, także wierzącym, grozi straszna pokusa, by ulec panice i „dryfować na oko”. A przecież w Chrystusie mamy łatwo dostępny i dokładnie skalibrowany GPS, który pozwala nam niezawodnie kierować się – w każdej myśli, pragnieniu, wyborze i czynie – wprost do Tego, do którego lgną nasze dusze. Nasze dusze nie są inne niż Psalmisty, który tak wyraża swoje bycie na bezpiecznym kursie – ze wzrokiem utkwionym w potędze i chwale Boga: „Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, by ujrzeć Twą potęgę i chwałę. Twoja łaska jest cenniejsza od życia, więc sławić Cię będą moje wargi”. Świadków uskrzydlającej wiary i ukojonej tęsknoty serca oraz udanego życia mamy aż nadto – dawnych i dzisiejszych… Możemy też codziennie wsłuchiwać się i wpatrywać w jasny wzór Apostoła Narodów, który pomaga mądrze „oprogramować” naszą rozumną wolność: „Wszyscy przez wiarę jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. Ochrzczeni – zanurzeni, skąpani, zjednoczeni i przyobleczeni (aż) w Chrystusa. Na Nim zawieść się nie można!

To rozważanie, krótka homilia na 12 C, jest też opublikowana w aktualnym numerze tygodnika Niedziela (dostępny jest tam fragment; i pod innym tytułem). Zapraszam i tam: https://www.niedziela.pl/artykul/160057/nd/Boski-rodzaj-zycia

Kategoria: Bez kategorii

Zostaw odpowiedź