Zagrożony skarb wiary

10 listopada 2018, autor: Krzysztof Osuch SJ

WIARA to najcenniejsze dobro. Otrzymujemy wiarę od Boga – w Kościele. Wiara pozwala przylgnąć do Boga, powierzyć Mu siebie, a także uwierzyć w to, co On mówi i obiecuje. Przez otwarty „kanał” wiary spływają na nas liczne łaski, a przede wszystkim Boska Miłość. Człowiek wierzący i hojnie obdarowany – ma w sercu radość i pokój. Ma też siłę do tego, by przyjąć także to, co jest trudne; co Jezus nazywa krzyżem. Nie ma żadnej przesady w nazywaniu wiary skarbem.

Jednak ten skarb jest dziś szczególnie zagrożony…

 

 

 

 

 

 

 

  • Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie (Łk 16, 13).

Wiara w Boga i służba Jemu to bezcenne dobro, które jednak jest zagrożone i – jak długo żyjemy na Ziemi – dość kruche. Wiara w Boga i służenie Jemu domaga się częstej refleksji i odnawiania wyboru.

  • Bóg w każdym pokoleniu przynaglał ludzi przez proroków, by zastanawiali się nad tym, komu chcą służyć i ufać: Jemu – Bogu Wszechmocnemu – czy raczej sobie samym, swoim wizjom, swoim pożądaniom i gromadzonemu bogactwu. Usłyszane dziś (sobota po 31 Niedz. zw.) słowo Jezusa przynagla i nas do odnowienia wybrania Boga, a mamony o tyle tylko, o ile jest środkiem w realizacji prawa miłowania Boga i ludzi! Wybranie Boga dokonuje się najpierw w akcie wiary.

Na kartach Ewangelii Chrystus często chwali za wiarę lub gani za jej brak. On najlepiej wie, jak wiara jest ważna i cenna.

 Skarb wiary – zagrożony

Rzeczywiście, wiara to najcenniejsze dobro. Otrzymujemy wiarę od Boga – w Kościele. Wiara pozwala przylgnąć do Boga, powierzyć Mu siebie, a także uwierzyć w to, co On mówi i obiecuje (por. KKK 150). Przez otwarty „kanał” wiary spływają na nas liczne łaski, a przede wszystkim Boska Miłość. Człowiek wierzący i hojnie obdarowany – ma w sercu radość i pokój. Ma też siłę do tego, by przyjąć także to, co jest trudne; co Jezus nazywa krzyżem. Nie ma żadnej przesady w nazywaniu wiary skarbem. Jednak ten skarb jest dziś szczególnie zagrożony.

  • To, co obserwujemy we współczesnej Europie, pokazuje, że skarb wiary jest noszony naprawdę w glinianych naczyniach (por. 2 Kor 4, 7), a wiele z tych naczyń jest już potłuczonych.
  • Ma rację Carlo Caretto, tak charakteryzując miniony wiek XX: „Żyjemy wszyscy w bardzo tragicznym wieku, w którym nawet najsilniejsi ludzie są kuszeni w wierze. Jest to bowiem epoka bałwochwalstwa, lęków, udręki. Jest to epoka, w której żądza władzy i bogactwo zaciemniły zupełnie w sercu ten podstawowy nakaz Dekalogu: Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego.

Wiek XXI jest nie mniej tragiczny niż miniony. Wiara w Boga jest zwalczana w sposób na ogół inny niż dawniej, a atak na Boga, na Chrystusa, na Kościół i na wierzących – nie ustaje ani na chwilę. Wyraźnie widać to w Chinach, Iraku, Indiach, w kilku innych państwach, ale – na inny sposób – celem nieustannego ataku są wszyscy wierzący w Boga, a także sam Bóg i wiara w Niego.

  • W „globalnej wiosce” szybko rozchodzą się nie tylko informacje, ale także wielkie „błędy antropologiczne” i wielkie kuszenia oraz fałszywe przedstawienia Boga.
  • Nikt z nas – gdziekolwiek przebywa i kimkolwiek jest – sam nie ochroni się przed negatywnym oddziaływaniem zlaicyzowanego ducha świata i demonów, które coraz śmielej prezentują się jak alternatywa dla Boga.

Nasuwa się zatem pytanie, jak mamy bronić wiary w Boga. Co czynić, by nie przejść spod sztandaru Krzyża pod sztandar Lucyfera?

Używać rozumu

Na pewno w obronie skarbu wiary należy używać rozumu. Gdy się go nie używa, to  trudno jest żyć godnie i w prawdziwej wolności. Wiara nie boi się rozumu. Przeciwnie, rozum (pojęty dość głęboko) jest wiary sprzymierzeńcem i jej „obrońcą”. To rozum odważnie ocenia i zdecydowanie krytykuje panoszącą się praktyczną niewiarę. – Tak czynił kardynał Henri de Lubac SJ w swoich rozważaniach o dwudziestowiecznym ateizmie.

  • Demaskuje on prymitywizm ateizmu; stwierdza, że ludzie są wciągani w niewiarę jakby bezwiednie.
  • Nie daje się ludziom szansy, by mogli się zastanowić i dokonać świadomego wyboru.
  • „Jak zaraźliwy paraliż, niemoc myślowa zalała na pewien czas umysły ludzi przeciętnych. To, co jest zaledwie niemocą myślową, powiada de Lubac, ukazywane jest jako „skutek nieuniknionej ewolucji inteligencji”.

 Trwać w Kościele

Wielkim wsparciem godnego życia w wierze jest dla nas Kościół, który w imieniu Chrystusa i mocą Jego Ducha tworzy przestrzeń sprzyjającą właśnie wierze w Boga i integralnej wizji człowieka.

  • Wszystkie struktury Kościoła, jego duszpasterskie działania współtworzą warunki dla dobrej jakości życia duchowego wspólnot parafialnych, grup modlitewnych, ruchów i wspólnot zakonnych.
  • Oczywiście, jedynie żywe wspólnoty Kościoła potrafią zneutralizować i odeprzeć te siły, które – wbrew rozumowi i wierze – próbują, po swojemu, podyktować, co jest poprawne!

 Rozeznawać duchy

Trzeba nam dziś ćwiczyć się także w umiejętności rozeznawania duchów. Jest ona cenna i konieczna. Trzeźwe rozeznawanie duchów chroni nas przed uwiedzeniem i sprowadzeniem na manowce cywilizacji niewiary, śmierci i rozpaczy.

  • Rozeznawanie duchów winno odsłaniać cele i taktykę nieprzyjaciela zarówno w wymiarze osobistym jak i społecznym. Łatwiej nam o zdecydowany sprzeciw, gdy widać, kto naprawdę sprzyja człowiekowi, a kto to jedynie udaje.
  • Nie wolno nam biernie godzić się na to, by wielka „sprawa człowieka” była objaśniana prymitywnie i banalnie.

 Modlić się wiernie

Najskuteczniej pielęgnujemy wiarę, gdy się modlimy. Gdy modlimy się wystarczająco długo i intensywnie, w skupieniu i trwając przy Słowie Bożym..

Modlitwy w życiu codziennym nie da się niczym zastąpić. Wybitny teolog, kardynał Hans Urs von Balthasar niezwykle trafnie zauważył:

  • „Chrześcijanin stoi i upada z modlitwą”.
  • I dodał rzecz znamienną na temat treści wiary:  „Jego wiara ma jedną tylko treść: że Bóg go ukochał, jego i wszystkich ludzi – nie tylko wszystkich bezimiennie, lecz również właśnie jego – że kochał i zawsze kocha” 4.

Warto zapamiętać: „Chrześcijanin stoi i upada z modlitwą”. Jeśli przestajemy się modlić, żyć z Miłości Boga, to nie dziwmy się, że upadamy!

Najważniejsze jest jednak to, że zawsze możemy powstać – wypowiadając akt wiary, skruchy; i modląc się.

 O zagrożeniu jeszcze raz

Zagrożenia, o których była mowa na początku, nie zaczęły się wczoraj. To już kilka wieków osoba ludzka jest konsekwentnie umniejszana i pozbawiana godności, ugruntowanej w samym Bogu Stwórcy. Ludzie – na wielką skalę i perfidnie – są pozbawiani motywów życia i nadziei. A kto się do tego przyczynia, wyrządza wielką szkodę człowiekowi.

  • Zamierzone i konsekwentne działania sprawiły, że Europa – przez wiele wieków chrześcijańska i promieniująca na inne kontynenty wielkimi dobrami – teraz stopniowo umiera, dosłownie umiera. Starzeje się, wymiera, dechrystianizuje się, a zarazem chcąc nie chcąc oddaje pole islamowi.
  • Być może my sami mamy poczucie, że nasza osobista wiara czy wiara większości Polaków jest naszą mocną stroną. Oby tak było!
  • – Jednak powtórzmy, że skarb wiary nosimy w glinianych naczyniach.

Sam Pan Jezus pytał tajemniczo: Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? (Łk 18, 8).

To, co tu czynimy (w rekolekcjach), jest staraniem także i o to, by Jezus znalazł wiarę – w nas, w Polsce, w Europie, gdy przyjdzie. A może przyjść niebawem.

Komentarze

komentarzy 7 do wpisu “Zagrożony skarb wiary”
  1. s.Katarzyna pisze:

    Trafnie Ojciec ujął że „Skarb wiary jest zagrożony”… w naszych sercach.
    Tę medytację odebrałam jako zaproszenie do CZUWANIA I ROZEZNAWANIA,a wtedy będziemy dziećmi Światłości.
    Wielkim też dla mnie ukojeniem jest fakt,że to sam Jezus DZISIAJ modli się za nas do Ojca!
    W naszej ludzkiej egzystencji tu i teraz ON jest w darze Kościoła.
    „OJCZE ZA NIMI PROSZĘ,I NIE TYLKO ZA NIMI,ALE TAKŻE ZA TYMI,KTÓRZY DZIĘKI ICH SŁOWU WIERZYĆ BĘDĄ”.
    DZIĘKUJĘ CI JEZU …że mogę ZAWSZE WŁĄCZYĆ SIĘ w Twoją serdeczną rozmowę z Ojcem.

  2. Stefan pisze:

    Polecam książkę Agaty Łucji Bazak pt. Wiara. Skarb ukryty w Bogu. Jest dostępna na stronie http://www.armoryka.pl

  3. Maria Jagoda pisze:

    Wierzę…, że
    „Bóg Wcielony,
    ma ludzkie serce jak moje
    i czuje tym sercem jak ja.
    Tylko nieskończenie żywiej i więcej”, – z: s. Anna Bożena Flak, „Wiersze”

  4. katolik pisze:

    Każdy kto zna encyklikę „Mortalium animos”wie skąd się bierze ateizm.

  5. Tadeusz pisze:

    O Wierze się nie dyskutuje. Albo się Wiarę przyjmuje, albo odrzuca. Bez dyskusji. Tak jak nakazał nasz Pan Jezus Chrystus: I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. Mk 16. 15-16

  6. CZYTANIA:
    (Flp 4,10-19)
    Bardzo się ucieszyłem w Panu, że wreszcie rozkwitło wasze staranie o mnie, bo istotnie staraliście się, lecz nie mieliście do tego sposobności. Nie mówię tego bynajmniej z powodu niedostatku: ja bowiem nauczyłem się wystarczać sobie w warunkach, w jakich jestem. Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, obfitować i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku. Wy, Filipianie, wiecie przecież, że na początku głoszenia Ewangelii, gdy opuściłem Macedonię, żaden z Kościołów poza wami jednymi nie prowadził ze mną otwartego rachunku przychodu i rozchodu, bo do Tesaloniki nawet raz i drugi przysłaliście na moje potrzeby. Mówię zaś to bynajmniej nie dlatego, że pragnę daru, lecz pragnę owocu, który wzrasta na wasze dobro. Stwierdzam, że wszystko mam, i to w obfitości: jestem w całej pełni zaopatrzony, otrzymawszy przez Epafrodyta od was wdzięczną woń, ofiarę przyjemną, miłą Bogu. A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę.

    (Ps 112,1-2.5-6.8.9)
    REFREN: Błogosławiony, kto się boi Pana

    Błogosławiony człowiek, który boi się Pana
    i wielką radość znajduje w jego przykazaniach.
    Potomstwo jego będzie potężne na ziemi,
    dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych.

    Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza,
    i swymi sprawami zarządza uczciwie.
    Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje
    i pozostanie w wiecznej pamięci.

    Jego wierne serce lękać się nie będzie.
    Rozdaje i obdarza ubogich,
    Jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze,
    wywyższona z chwałą będzie jego potęga.

    (2 Kor 8,9)
    Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

    (Łk 16,9-15)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.

Zostaw odpowiedź