sms z „ON i ja”!

8 listopada 2012, autor: Krzysztof Osuch SJ

sms z „ON i ja”!

Pani Małgorzata zgodziła się wpisywać także na moim blogu swoje codzienne SMS-y rozsyłane do zaprzyjaźnionych osób. Ich treścią jest jedno czy parę zdań z „On i ja”. Dziękuję! Oczywiście, także inni mogą dorzucać swoje ulubione fragmenty, do czego zachęcam! Można też w tym miejscu – w formie komentarza – podzielić się krótką refleksją, związaną z „On i ja”.  Kto woli dłuższe fragmenty, niech przeniesie się na tę stronę: „ON i ja”

„NIE POZOSTAWAJ DŁUGO BEZ POSZUKIWANIA MNIE W POBOŻNEJ KSIĄŻCE LUB WEWNĄTRZ SIEBIE. TRZEBA DMUCHAĆ NA OGIEŃ, TRZEBA GO PODSYCAĆ, TRZEBA GO ODNAWIAĆ CZĘSTO, BO INACZEJ SPOSTRZEGASZ, ŻE GAŚNIE. TAK SAMO JEST Z WASZĄ PEŁNĄ MIŁOŚCI PAMIĘCIĄ O WIELKIM PRZYJACIELU. NIE OPUSZCZAJCIE GO. PODTRZYMUJCIE STARANNIE CODZIENNY PŁOMIEŃ. DNI BĘDĄ PRZECHODZIŁY I, W SPOSÓB NATURALNY I BEZ WYSIŁKU, DOPROWADZĘ WAS DO OSTATECZNEGO ROZPŁOMIENIENIA. CZY WIDZIAŁAŚ APOTEOZY? DLACZEGO TWÓJ KONIEC ŻYCIA NIE MIAŁBY BYĆ TAKI? ODŻYWIAJ NASZĄ MIŁOŚĆ”. – Jezus do Gabrieli Bossis, ON i ja.

„SMS” z „ON i ja”!

Zdjęcie Gabrieli Bossis

Dziś odkryłem Gabrielę Bossis na fb: https://www.facebook.com/Gabriela-Bossis-442907195888848/ 

Komentarze

komentarze 2 143 do wpisu “sms z „ON i ja”!”
  1. Małgorzata pisze:

    „Czy miałabyś dosyć pokory, by ukryć się w tak małym kawałku chleba, w takiej odrobinie wina? Dzisiaj jest czwartek, żyj dla Hostii, jak druga hostia” (t.1, nr 264).

  2. Małgorzata pisze:

    „Cóż jest słodszego na ziemi niż żyć w swym sercu ze Mną?” (t.1, nr 651)

  3. Małgorzata pisze:

    „Waszą rzeczą jest chwytać moje natchnienia, rozwijać je w swoim umyśle, rozważać i ze wszystkich sił starać się służyć im z wdzięcznością. Wtedy Duch przyjdzie i przypomni wam wszystko, cokolwiek wam powiedziałem” (t.3, nr 285).

    • Dorota pisze:

      http://zdrowiepowraca.pl/artykul,jak-rozpoznac-boze-natchnienia-i-jak-sie-nie-dac-uwodzic-do-zlego
      Jak rozpoznać Boże natchnienia i jak się nie dać uwodzić do złego
      O. Włodzimierz Zatorski OSB – Mnich z Tyńca
      Fragment:
      …Właściwie trzeba powiedzieć, że nieustannie jesteśmy jedynie uczniami w szkole rozeznawania Bożego natchnienia.
      Jak się tego uczyć? Właściwie najważniejsza jest otwartość na prowadzenie nas przez Ducha Świętego, który doprowadza nas do całej prawdy (zob. J 16,13). Musimy sobie powiedzieć, że nie jesteśmy „mądrzy”, nie wiemy wszystkiego, jesteśmy jedynie uczniami w szkole. Na tym polega postawa pokory, która jest warunkiem poznania prawdy. Najbardziej pewnym środkiem jej poznania są owoce naszych wyborów. „Poznacie ich po owocach” (Mt 7,20). Jakie one są? Wskazuje na nie św. Paweł. Z ciała, czyli z namiętności, rodzi się: „nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą” (Ga 5,19-21).
      Natomiast owocami Ducha są: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22 n).
      Kiedy dobrze obserwujemy nasze decyzje i ich konsekwencje, stopniowo uczymy się rozróżniać to, co jest od Boga od tego, co nie jest od Niego. Wymienione owoce wskazują, co naprawdę prowadzi do życia i je buduje, a co prowadzi do rozbicia, czyli niszczenia życia.

  4. Małgorzata pisze:

    „Moje serce Ojca, Oblubieńca, Jedynego Przyjaciela, żąda życia pochodzącego od ciebie, od ciebie samej dla Mnie samego. Każdy ma swoje własne, bezpośrednie promieniowanie, którego nikt inny nie może Mi ofiarować. Nie wymiguj się, nic go nie zastąpi. To, co Mi się daje, trwa. Ziemskie dary przemijają. To, co Mi się daje, staje się częścią Mnie, gdzie nic nie umiera” (t.3, nr 234).

  5. Małgorzata pisze:

    „Ponieważ drugie przykazanie jest równie wielkie jak pierwsze, niech ci nie będzie przykro, że Mnie opuszczasz by iść do bliźniego. Czy nie Ja ci to przygotowałem? Czy nie przeze Mnie wszedł on w twoje życie, ten właśnie, a nie inny?” (t.2, 311)

    • Dorota pisze:

      Cieszę się,że oba przykazania są równie ważne ! Wierzę, ze to Ty stawiasz na mojej drodze Moich Najbliższych i Wszystkich Napotkanych.Przepraszam , ze nie zawsze traktuję Ich z taką miłością jaką Ty masz do nas nawet wtedy gdy nie odpowiadają mi z jakichś względów.

  6. Małgorzata pisze:

    „Nic nie ginie w staraniach, jakie okazujesz swej duszy. Nie widzisz tego: widzi to niebo, całe niebo. To jedyny widz, w stosunku do którego powinnaś mieć ambicję. Powoli, pokornie szukaj wielkiej sztuki na milczącej scenie: oklaski i sława przyjdą później. Miej siłę czekania. Miej cierpliwego ducha pracy – czy Ja go nie miałem wraz z niedoścignioną miłością?” (t.3, nr 175)

    • Dorota pisze:

      Człowiek jest tak łasy na komplementy, uznanie ,pochwały ….
      a przecież :
      „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (por. Łk 17, 10),
      „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.” (Ewangelia wg św. Mateusza 6 .1 ),
      Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. 3 Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.(Ewangelia wg św. Mateusza 6. 2,4),
      5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.(Ewangelia wg św. Mateusza 6. 5,6)..
      Powinnam wyrażać swoje podziękowanie , uznanie pochwały… nawet wtedy gdy wydaje mi się to przesadą.Powinnam doceniać innych.Bardziej to Ich zachęci niż zaszkodzi ale sama muszę wciąż uczyć się pokory na milczącej scenie bez oklasków z widowni ziemskiego świata.

  7. Małgorzata pisze:

    „Nie lękaj się więc mówić o sobie, wywnętrzać, znajdować się cała w zasięgu mego spojrzenia. Chociaż cię znam, lubię byś się wypowiadała, to wywołuje w tobie nowe porywy. Trzeba abyś miała tajemnice, które byś Mi powierzała… Czy zażyłość może obejść się bez sekretów?… (t.3, nr 143).

    • Dorota pisze:

      Powierzam Ci wszystko. Moje nowe porywy zawdzięczam Tobie. Nieraz myślałam, że to brak skupienia na modlitwie, a to było właśnie to co najlepiej było zrobić.

  8. Małgorzata pisze:

    „Kiedy modlisz się za grzeszników, rób to tak, jakbyś podawała Mi prawą rękę aby Mi pomóc”(t.3, nr 237).

    • Dorota pisze:

      Modlitwa za grzeszników
      Boże, który nie chcesz śmierci grzesznika, lecz pragniesz, aby się przez pokutę nawrócił, który nie odrzuciłeś Mojżeszowej, chociaż z naleganiem, modlitwy za ludzi grzesznych i który utyskujesz nawet, gdy Cię nikt nie zatrzymuje w gniewie przeciw grzeszącym; znam się być Panie w wielu i ciężkich grzechach! ale że sam kazałeś nam się modlić jednym za drugich, abyśmy zbawieni byli; otóż stąd powziąwszy ufność, odważam się przystąpić do Tronu łaskawości Twojej z pokorną prośbą o miłosierdzie dla wszystkich zostających w grzechu. Odpuśćże im więc, Ojcze Niebieski, bo nie wiedzą, co czynią. Odsłoń ich oczy, a daj im poznać, jak zła i gorzka jest rzecz, że Cię Pana boga swojego, grzesząc odstąpili, i jak ciężkie im biada! gdy się też Ty oddalisz Panie! Otwórz im uszy, a daj im usłyszeć, jak łaskawie ich wzywasz do siebie, a jak im surowo grozisz sądem i piekłem jeżeli się do Ciebie nie nawrócą.
      Zmiękcz zatwardziałe ich serca i daj im się tem brzydzić, w czem się kochali, a w tem się kochać co nienawidzili. Wspomagaj ich, o Boże! tak skuteczną łaską, aby w gorzkości duszy swojej przypominali sobie wszystkie grzechy swoje; aby za nie serdecznie dla Twojej miłości żałowali, i przyzwoicie pokutowali; aby je z siebie wyrzucili przez świętą spowiedź i nigdy się do nich nie wracali. A Ty miłosierny i dobrotliwy Boże! odpuść im wszystkie nieprawości, również i nam grzechy nasze. Amen.
      https://www.msze.info/modlitewnik/modlitwy/modlitwa-za-grzesznikow

  9. Małgorzata pisze:

    „Powiedz Mi, że liczysz na Mnie. Wyłam drzwiczki do Tabernakulum. Wyłam je uderzeniami miłości! Uwalniasz Mnie, kiedy uwalniasz dusze, a to miłość uwalnia”(t.1, nr 608).

  10. Małgorzata pisze:

    „Złóż Mi przynajmniej hołd twej dobrej woli i pragnij sprawić Mi przyjemność. Pragnij być moją drogą towarzyszką, moją uważną oblubienicą. A ponieważ tu na ziemi nie mam już Matki, bądź nią także. Zastąp Jana i Magdalenę. A jednocześnie bądź sobą. Tą, którą chciałem mieć w tym stuleciu, w tym czasie, w tej ziemskiej chwili, moją biedną małą oblubienicą” ( t.3, nr 239).

    • Dorota pisze:

      LEOPOLD STAFF – ZMIERZCH
      „W polu, u drogi rozstajnej, przy rozwalonym w pół płocie, stoi krzyż prosty zwyczajny taki,
      jak stał na Golgocie.
      Z rozpostartymi ramiony przemawia niemą rozpaczą. Czarne obsiadły go wrony,
      strząsają pióra i kraczą.
      Górą chmur niskich kłąb płynie sinym, żałobnym łachmanem. Co dzień o zmierzchu godzinie
      stoję tam z Marią i Janem.”
      i klękam z Magdaleną u stóp Krzyża.

  11. Małgorzata pisze:

    „Czy dobrze zrozumiałaś, że teraz zakrywam moją świętość, moją sprawiedliwość? Że teraz jest to miłość, pobłażanie, cierpliwość, miłosierdzie, ufność w moim oczekiwaniu na was, na waszą wielkoduszność, waszą odpowiedź. Tym jest wasz Bóg teraz, to znaczy dopóki jesteście na ziemi” (t.3, nr 70).

    • Dorota pisze:

      Św. Łukasz ewangelista:
      [39] Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». [40] Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? [41] My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». [42] I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». [43] Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».
      Jest wiele uczynków, za które powinnam odebrać słuszną karę ale wspomnij na mnie i moje słabe starania o dobrą odpowiedź i wielkoduszność , gdy już mnie zabierzesz z Ziemi.

  12. Małgorzata pisze:

    „Powiedz Mi, że chwilami jesteś Mnie pewna. To będzie dla Mnie pociechą za inne chwile…” (t.3, nr 122)

    • Dorota pisze:

      L. Staff Kto szuka Cię…
      Kto szuka Cię, już znalazł Ciebie; Już Cię ma, komu Ciebie trzeba;
      Kto tęskni w niebo Twe, jest w niebie; Kto godny go, je z Twego chleba.

      Nie widzą Ciebie moje oczy; Nie słyszą Ciebie moje uszy;
      A jesteś światłem w mej pomroczy, A jesteś śpiewem w mojej duszy!

  13. Małgorzata pisze:

    „Daję wam wszystko, co posiadam, nawet miłość mojej Matki. A kiedy czujesz się słaba lub samotna, przyjdź między Nas Dwoje. Nie potrzebujesz być przedstawiona… Znamy cię od tak dawna, lepiej niż ty znasz samą siebie. Nasze biedne dzieciątko, upokórz się przed naszą wielką miłością dla ciebie. Kochaj nas, by nas pocieszyć za innych…” (t.3, nr 253)

    • Dorota pisze:

      Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Maryjo Matko ma.Przyjmij dzięki, Matko moja, bo wielka dobroć Twa.
      Matko, ja wielbię Cię, Matko ja kocham Cię, O Matko spójrz, pobłogosław wszystkie dzieci swe Matko, ja wielbię Cię, Matko ja kocham Cię. O Matko spójrz, pobłogosław mnie.
      Dziś do Ciebie, przychodzimy, Ty witasz dzieci swe, Biednym smutnym, zatroskanym, Ty dajesz łaski swe.[1]
      https://bibliotekapiosenki.pl/utwory/Badz_pozdrowiona/tekst
      Jezu, ufam Tobie, Jezu, kocham Cię! W miłosierdziu Swoim nie opuszczaj mnie!
      Jezu, ufam Tobie, Jezu, kocham Cię! Do Swojego serca mocno przytul mnie!
      1.Tak jak jasne słońce, patrzysz na mnie z góry.
      Nie zasłonią Ciebie, nawet ciemne chmury.
      2.Przyjaźń Twa serdeczna zawieźć mnie nie może.
      Grzechy me wybaczasz Miłosierny Boże.
      TEKST: Beata Kołodziej
      MUZYKA: Joachim Mencel
      promyczkidobra.pl

  14. Małgorzata pisze:

    „Nie rozumiesz tajemnicy ziarnka, które staje się wielkim drzewem i daje tysiące innych ziarnek. Nie pojmujesz tajemnicy elektryczności, fal, tylu sił, które zaledwie znacie. Nie dziw się wobec tajemnic Bożych. Kochaj tajemnice. Są one po to, by wypróbować waszą ufność dziecka Bożego. Świętość? Jest powolna i postępująca jak pory roku” (t.1, nr 607).

    • Dorota pisze:

      K. Oto wielka tajemnica wiary.
      W. Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale.
      K. Tajemnica wiary.
      W. Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci.
      K. Wielka jest tajemnica naszej wiary.
      W. Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją, Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale.
      K. Uwielbiajmy tajemnicę wiary.
      W. Panie, Ty nas wybawiłeś przez krzyż i zmartwychwstanie swoje, Ty jesteś Zbawicielem świata.
      http://www.fara-jaslo.rzeszow.opoka.org.pl/Grupy%20parafialne/ministranci/odp-pod-mszy.htm

Zostaw odpowiedź