„Skuteczna indoktrynacja w mediach – przez wdrażanie do kultu wszystkiego, co nie jest Bogiem”

28 sierpnia 2021, autor: Krzysztof Osuch SJ

+ „Trzeba więc nieco poskromić ciało, aby stało się całkiem podporządkowane służbie Miłości”.

+ „Wobec różnych trudności stawiajcie sobie Pana przed oczy, ale nie tylko Zmartwychwstałego i pełnego radości, i chwały, ale Ukrzyżowanego”.

+ „Wiedz, że wojny i zmyślone zarazy, o których teraz słyszysz, to tylko przejawy panowania struktur zła i grzechu w świecie. Przemija świat, a z nim jego pożądliwość. Nie trzeba podziwiać Jego skażonych wytworów, lecz z całej siły umocnić się do duchowej walki”.

+ „Trzeba nieść światu Dobrą Nowinę o Eucharystii”.

+ „Widzisz, ukochana, skuteczną indoktrynację w mediach – przez wdrażanie do kultu wszystkiego, co nie jest Bogiem, łącznie z perfidną manipulacją i nazywaniem zła dobrem”.

+ „Jeżeli zaś człowiek karmi się Chlebem Życia i nawiązał ze Mną w Duchu Świętym dialog miłości, nie może nie zauważyć braci i sióstr żyjących obok i nie przyjść im na pomoc w ich potrzebach”.

*+*

„Masz maleńka oprzeć się na Moim Słowie, nie na wiadomościach, które czytasz; one same w sobie – choć wydaje się, że niosą prawdę, i choćby nawet tak było, ukochana – nie są Prawdą samą”.

Wiem, że przesadziłam, Jezu, i przepraszam, ale boję się tego, co oni nam szykują. Wydaje się to złą bajką albo fikcją, lecz zdaje się, że demon i jego ludzie są zdolni do najgorszego. Smutne to, do czego dążą…

„Moja najmilsza oblubienico, nabierzcie ducha i podnieście głowy. Któż nie tak dawno pocieszał mamę, że nie musi się niczego obawiać? Okazuje się, że drobinka Moja znów musi na nowo ugruntować się w Moim Słowie, zamiast słuchać władców tej ziemi. Zrobimy, mała Moja, taką radosną i bolesną też dla ciebie zamianę: ile razy przyjdzie tobie na myśl przeglądać wiadomości ze świata mediów, tyle też razy otworzysz w ciągu dnia Moją Ewangelię. Czy wyrażasz zgodę, Mój kwiatuszku, nie pytając, do kiedy będzie trwał ten Mój plan miłości wobec ciebie?”.

Tak, Jezu… choć będzie niełatwo.

„Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy, a w ślad za nią postępuje sprowadzająca was na manowce pożądliwość oczu. Tak bardzo cię kocham, że nie pozwolę, abyś zbyt długo karmiła się tymi ochłapami, Moja drobinko. Chcesz oglądać zdjęcia, chłonąć obrazy? Oto Twój Zbawca i Król Wszechświata umiera na Krzyżu – tym Obrazem Mojego Zwycięstwa możesz nakarmić duszę, serce i ciało”.

Jak to – ciało również?

„Jesteś, kochanie, jednością psychofizyczną i to, co chłonie twoje ciało, to i nie jest obojętnym dla duszy; ale i na odwrót. Zatem tak ważne jest nawet to, czym się karmicie; nie mówię tu o pokarmach, lecz czym sycisz swój słuch i wzrok, Moja Anetko. Wiedz, że karmiąc je Moim Słowem i wpatrywaniem się w Najświętszy Sakrament, możecie wierzyć, że i ciało, i dusza dostępuje udziału w Ich Tajemnicy. Tak, we wszystkim odnosicie zwycięstwo dzięki Temu, który was umiłował [por Rz 8,37].

Ciało nie poddane w pełni duchowi będzie płatać rozmaite figle, niczym nieposłuszne dziecko, lecz kiedy wreszcie ulegnie potędze Mojej Prawdy i Miłości, wówczas rzeczywiście ustąpi miejsca Duchowi Świętemu, który w was jest. Trzeba więc nieco poskromić ciało, aby stało się całkiem podporządkowane służbie Miłości.

Oto zadanie dla was, Anetko, na całe życie, ale paradoksalnie – im więcej pod górkę trudu i przeciwności, i doświadczenia własnej słabości, i słabości innych, tym też Chrystus może się w was w pełni ukształtować.

Nic nie może spowodować, aby tak mała drobinka została wyrwana spod Mojej ręki, a wszystkie nawet najtrudniejsze sytuacje zamiast odjąć tobie sił i pozbawić cierpliwości – staną się okazją do upodobnienia się do Oblubieńca twej duszy. O, możesz się uśmiechnąć, kochanie, ale warto niekiedy porównać twoją twarz z Moim lubianym przez ciebie wizerunkiem i odnaleźć nowe rysy, które na pewno będą na nim widoczne.

Wy wszyscy jesteście Moimi braćmi i chcę, abyście zobaczyli, gdzie mieszkam i pozostali u Mnie, tuż przy Moim Sercu, abym mógł was do Niego na nowo przygarnąć. Tak, wasze podobieństwo do Mnie ujawnia się szczególnie w dobrze przeżytym cierpieniu”.

To w jaki sposób można je dobrze przeżyć?

„Ze Mną, najdroższa Moja; nie obok, nie w pobliżu, ale ze Mną. Wobec różnych trudności stawiajcie sobie Pana przed oczy, ale nie tylko Zmartwychwstałego i pełnego radości, i chwały, ale Ukrzyżowanego. Pamiętasz Pawła, Mego Apostoła; chciał nie znać niczego poza Chrystusem i to Ukrzyżowanym. Któż z was dzisiaj zna i chce znać takiego Chrystusa? Czy ty, droga Moja istoto? Jeszcze nie opierałaś się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi.

Wiedz, że wojny i zmyślone zarazy, o których teraz słyszysz, to tylko przejawy panowania struktur zła i grzechu w świecie. Przemija świat, a z nim jego pożądliwość. Nie trzeba podziwiać Jego skażonych wytworów, lecz z całej siły umocnić się do duchowej walki. Zobaczysz, najdroższa, wielkie zmaganie demonicznych mocy z potęgą Mojego Światła. Nie możesz stać bezczynnie czy też żyć w lęku o jutro.

Trzeba nieść światu Dobrą Nowinę o Eucharystii. Moja kropelko, przejrzyj wszystkie programy nauczania religii i zaznacz sobie, jak dodasz tam, niczym szczyptę soli, fragment o Mojej Eucharystycznej Obecności. Damy sobie radę, najmilsza, bo jestem świetnym Nauczycielem, a to Ja pierwszy poprowadzę twoje katechezy, stąd nie możesz się wymawiać, że to niemożliwe, abym tak wiele od ciebie wymagał. Wszak komu tak wiele powierzono, od tego wymagać też będą.

Widzisz, ukochana, skuteczną indoktrynację w mediach, przez wdrażanie do kultu wszystkiego co nie jest Bogiem, łącznie z perfidną manipulacją i nazywaniem zła dobrem. Dlatego my zaczniemy od zaczynu dobra w świecie, czyli od Eucharystycznej soli, tak napisz, nie bój się. To nie żadna nowa mowa, to tylko słowa, nawiązujące do skutecznej mocy soli jako przyprawy. Jeżeli świat i w nim Moje ukochane dzieci przestały zachwycać się Eucharystią – my pozwolimy sobie, aby na nowo ożywić w nich wiarę i relację do Boga i Człowieka żyjącego w Kościele. Modlitwa indywidualna czy wspólnotowa wywodzi się z Eucharystii, Moja kropelko. Jeśli dusza nie zakosztuje całym sercem, jak słodki jest Pan, przyjmując Mnie w Komunii świętej, nigdy nie podejmie relacji z Przyjacielem na modlitwie indywidualnej. Jeżeli zaś człowiek karmi się Chlebem Życia i nawiązał ze Mną w Duchu Świętym dialog miłości, nie może nie zauważyć braci i sióstr żyjących obok i nie przyjść im na pomoc w ich potrzebach”.

Jezu, ja to rozumiem, ale małym dzieciom jak to wyjaśnić?

„Drobinko, one nie potrzebują dużo wyjaśnień, lecz twojego świadectwa miłości i wiary. Im częściej opowiesz im o naszej modlitwie, co cała jest słuchaniem, tym też większa szansa, że całe nauczą się słuchać. Tak, maleńka, ‘słuchaj Izraelu’, pozostaje pierwszym w szkole miłości twego Oblubieńca. O co chcesz Mnie jeszcze zapytać, Mój kwiatuszku?”.

Żebyś zajął się B. w jej chorobie.

„Tak, chciałem to usłyszeć, lecz niech B. też z całego serca, bardziej niż zdrowiem, zajmie się Moją Ewangelią, a swe cierpienia ofiaruje Ojcu za tych, co nie chcą Mnie słuchać i usłyszeć. Tak, ty również, Moja mała, módl się za wrogów Kościoła; módl się za nich dużo. Czas jest naprawdę krótki.

Bądź dzielna. Kocham cię”.

Kategoria: Bez kategorii

Zostaw odpowiedź