„Do Niej wołajcie, gdy wahacie się, podejmując trudne decyzje w waszym życiu”

23 lipca 2021, autor: Krzysztof Osuch SJ

„Moja ukochana Anetko, by przebywać w Mojej obecności, nie potrzeba wielu słów – pewność bliskości drugiej osoby, ona w zupełności wystarczy”.

Dlaczego więc wciąż mówisz do mnie, Jezu?

„O najdroższa, widziałaś czy raczej byłaś świadkiem, co czyni mama wobec swego dziecka, gdy tamto jest bardzo kapryśne i płaczliwe”. Małemu nie spodobała się taka biała siostra, dlatego popłakiwał. „Mama zaś przemawiała do niego czule i z wielkim spokojem, wszak wiedziała, że jej synek nie potrafi mówić; i ty się dziwisz, ukochana? Dziecko słysząc znajomy głos i mając przy sobie matkę, czuje się bezpieczne, a mama z radością pieści go na swoich kolanach; a ty, Anetko, czy potrafisz mówić do Mnie?”

[…] Tak… chyba potrafię…

„Najmilsza, jeśli Samuel miał spore problemy, a wcześniej Mojżesz, co dopiero mała drobinka! Ukochana, gdybyś wiedziała kim jest Ten, który mówi do ciebie, o, nie tylko prosiłabyś o wodę żywą, ale pijąc nie byłabyś w stanie wypowiedzieć ani słowa w Mojej obecności, ale raczej ściągnąwszy sandały ucałowałabyś ziemię, na której stoję teraz.

O mała Moja, czy nie wiesz jeszcze, że to Ja wraz z Ojcem i Duchem Świętym uzdalniam Moją drobinkę do słuchania Mego Słowa? I jak pamiętasz, ma być ono ku pokrzepieniu wielu, nie zaś jako wyłączna twoja własność! Otóż, jak mówią tobie niektórzy, Anetko, nie jest łatwo wsłuchiwać się w Boży głos, który przemawia w duszy. […] Sami z siebie nie umiecie dobrze i na czas rozpoznać woli Ojca, jednak nie macie żadnych problemów, by zaspokajać wasze pożądania cielesne czy rodzące się w was pomysły: ‘A może to lub tamto dziś uczynię?’

Ukochana, powróćmy znów do Rajskiego Ogrodu i tej strasznej chwili, gdy wolna Ewa sięgnęła po owoc, podając go Adamowi, po uprzednim skosztowaniu tej trucizny. I spostrzegli oboje, że są nadzy. Dalej znasz tę historię. Taki potężny duchowy zgrzyt w waszym człowieczeństwie, który będąc nieposłuszeństwem został udoskonalony przez posłuszeństwo Innej Ewy, która stała się Matką Wcielonego Słowa i waszą Matką.

Dlatego nie na darmo prosicie Ją w modlitwie: „Módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę naszej śmierci”. Owo 'teraz’ związane jest z oddaniem Matce decyzji obecnej chwili, aby Ona prowadziła was za rękę, pomagając rozeznać co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. Widzisz, drobinko ‘godzina śmierci’ nie tylko jest związana z waszą fizyczną śmiercią, ale o wiele straszniejszą i groźniejszą w konsekwencjach – śmiercią duchową, w której pogrąża się każda dusza ludzka, popełniając grzech ciężki.

Cóż, maleńka, Mama chroni swoje dziecko, zanim ono upadnie, a gdy zdarzy się upadek, tym usilniej dąży, aby podniosło się i szło dalej.

Dlaczego okrywa was swym Szkaplerzem? Czy nie po to, aby przybliżyć, ukazać i objawić Moim dzieciom potężną moc Misterium Mojej Paschy? Przez Moją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie okryłem was, nagich i grzesznych, płaszczem Moich zasług i Mojej Najdroższej Krwi. Przykryłem haniebną nagość Mojej oblubienicy, zapraszając ją na Gody Weselne w Domu Ojca. A Tam, wiesz, kochanie, nie może zabraknąć Mamy.

Ach, widzisz, Ona zawsze dba o to, abyście nie tylko nie zginęli z nędzy i głodu, ale również nosili na sobie szatę chwały i zwycięstwa. Ta, która pieściła na kolanach swych Króla Wszechświata, troszczyła się także o Jego doczesne odzienie. Ona przyjęła Inny Owoc i od tej pory, sama odziana szatami zbawienia, chce nimi przyodziewać także swoje przybrane dzieci. Do Niej wołajcie, gdy wahacie się, podejmując trudne decyzje w waszym życiu, lecz i w błahych sprawach zechciejcie zapytać Mą Matkę o zdanie.

Wiesz, drobinko, Mama jest przeszczęśliwa, mogąc dziś obdarowywać Moje dzieci, wprowadzając je do chwały Nieba, zwłaszcza te, które będąc jeszcze na ziemi, nie bały się chronić pod Jej macierzyński płaszcz. Dałem wam tak Wspaniałą i Mądrą Królową. I macie pełne prawo, aby korzystać nieustannie z Jej Matczynej Opieki.

„Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie, bo w krainie zmarłych mej duszy nie zostawisz i nie dopuścisz bym pozostał w grobie”.

– Tak radują się dusze wybrane, gdy odziane w Moje zasługi szybko wchodzą do nowego Domu. A Moje Słowa, najmilsza, to teraz dar Naszej Mamy. Nie zapomnij Jej podziękować. Wszystko, co tobie daję, przechodzi przez Jej dobre dłonie. Bądź wierna każdemu Słowu, które pochodzi z ust Bożych, ponieważ Moja Mama chce cię mieć bardzo blisko siebie”.

Dziękuję, Jezu!

Może być ilustracją
Kategoria: Bez kategorii

Zostaw odpowiedź