„Serce Jezusa na wskroś kochające i godne kochania” – św. Małgorzata Maria Alacoque

11 czerwca 2021, autor: Krzysztof Osuch SJ

Brak nawyku (cnoty, sprawności), by swą uwagę często nakierowywać na Miłość Boga i nazbyt rzadkie odnoszenie się (siebie) do Oceanu Bożej Miłości, ma dla życia wewnętrznego fatalne skutki. Rzadkie wsłuchiwanie się w wyznania Miłości czyni jakość naszego życia mocno wybrakowaną.

W dwu różnych orędziach, danych w Medjugorie Mirianie i Marii, Matka Boża tak przynaglała:

„Drogie dzieci. Pragnę, abyście długo rozmyślali nad tym Orędziem, które daję wam dzisiaj za pośrednictwem mojej służebnicy. Moje dzieci, wielka jest miłość Boża. Nie zamykajcie oczu, nie zatykajcie uszu dopóki wam powiadam: wielka jest jego Miłość. Usłyszcie moje wezwanie i błaganie, które do was kieruję. Poświęćcie swoje serce i uczyńcie z niego Dom Pański. Niech On przebywa w nim na zawsze. … Zdecydujcie się moje dzieci, to jest czas na decyzje”. Za kilka dni Matka Boża znów wzywała: „Drogie dzieci, wzywam was, abyście ponownie zdecydowali się miłować Boga ponad wszystko”.

  • Najprzód Matka Boża przypomniała: że „wielka jest miłość Boża do nas”, a następnie prosiła: „zdecydujcie się miłować Boga ponad wszystko”.
  • W dzisiejszym świecie i Kościele – z powodu ducha konsumpcjonizmu – zapomina się, co to znaczy kochać i cenić prawdziwe wartości: „Ja was dzieci ponownie wzywam, aby w waszym życiu Bóg zajął pierwsze miejsce. Niech szatan nie mami was materialnymi rzeczami, lecz drogie dzieci zdecydujcie się na Boga, który jest Wolnością i Miłością. Wybierzcie życie, a nie śmierć duszy”.

Niestety, my ludzie potrafimy być wobec miłości Boga bardzo nieuczciwi! Nie bójmy się poddawać krytyce tę nieuczciwość. W tym celu sprawdźmy, czy nie jest tak, że Bóg Ojciec i Jego Syn nieustannie wyznają nam swoją przeogromną Miłość i proszą o wzajemność, a tymczasem my bywamy jak przysłowiowa ściana, od której odbija się nie przysłowiowy groch, lecz najwspanialsza Miłość.

  • Zapytajmy siebie: ile razy wczoraj czy dzisiaj z należytą uwagą pomyśleliśmy o tym, że Boskie Osoby kochają mnie nieskończoną miłością?
  • A jeśli zbyt rzadko świadomie zauważamy i przyswajamy sobie wciąż aktualną i czynną miłość Boga, to zapewne mało jest we nas radości.

Niestety, brak nawyku (cnoty, sprawności), by swą uwagę często nakierowywać na Miłość Boga i nazbyt rzadkie odnoszenie się (i siebie) do Oceanu Bożej Miłości, ma dla życia wewnętrznego fatalne skutki. Rzadkie wsłuchiwanie się w wyznania Miłości czyni jakość naszego życia mocno wybrakowaną.

 W Apokalipsie Jezus tak siebie przedstawia:

„Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną. Bądź wiec gorliwy i nawróć się. Obyś był zimny albo gorący” (Ap 3, 20).

Te słowa są tak naprawdę powiedzeniem nam, że Jezus pragnie nas, gdyż nas miłuje! Dostrzeżenie słów i gestów Jezusa winno nami wstrząsnąć. Świetnie o „miłosnym wstrząsie”, który winien wystąpić, trafnie i pięknie powiedział święty Jan Chryzostom: „Nic tak bardzo nie skłania umiłowanego do miłości, jak świadomość, iż miłujący gorąco jej pragnie”.

Jezus naprawdę zaofiarowuje nam swą Boską Miłość i bardzo pragnie odwzajemnienia!

Niestety, my ludzie (po grzechu pierworodnym) tacy jesteśmy, że nie od razu poważnie traktujemy miłosne zaangażowanie Boga w nas. Jesteśmy nie dość spostrzegawczy w zauważaniu zaangażowania Boga w nas. A gdy już je spostrzeżemy, to nie dość je rozważamy i „ważymy”. Nie dość też poważamy!

  • Wnioskiem z powyższych stwierdzeń niech będzie konkretne postanowienie, by znacznie częściej i z dużo większą starannością wsłuchiwać się w to, co Duch wciąż na nowo mówi do Kościoła na temat Miłości Boga!

Na szczególną naszą uwagę zasługują skargi Boga w „temacie” miłości!  

Przykładowo, w Dzienniczku św. Siostry Faustyny znalazłem takich skarg aż dziewięć! Oto jedna z nich:

„W pewnej chwili dal mi Jezus poznać, że kiedy Go proszę w intencji, jaka mi nieraz polecają, jest zawsze gotów udzielać swych łask. Tylko dusze nie zawsze chcą je przyjąć. ‘Serce moje jest przepełnione miłosierdziem wielkim dla dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Oby mogły zrozumieć, że ja jestem dla nich Ojcem najlepszym. Że dla nich wypłynęła z serca mojego Krew i Woda, jako z krynicy przepełnionej miłosierdziem. Dla nich mieszkam w Tabernakulum jako Król Miłosierdzia. Pragnę obdarzać dusze łaskami, ale nie chcą ich przyjąć. Przynajmniej ty przychodź do mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz Serce moje. O jak wielka jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości. Serce moje napawa się sama niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie. Na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, żeby przyjść do mnie po łaski. A więc zwracam się do was, wy dusze wybrane. Czy i wy nie zrozumiecie miłości Serca mojego? – I tu zawiodło się Serce moje. Nie znajduje całkowitego oddania się mojej miłości. Tyle zastrzeżeń, tyle niedowierzań, tyle ostrożności. Na pociechę twoją powiem ci, że są dusze w świecie żyjące, które mnie szczerze kochają. W ich sercach przebywam z rozkoszą. Ale jest ich niewiele. – Są i w klasztorach dusze takie, które radością napełniają serce moje. W nich są wyciśnięte rysy moje i dlatego Ojciec Niebieski spogląda na nie ze szczególnym upodobaniem. Oni będą widowiskiem ludzi i aniołów. Liczba ich jest bardzo mała. One są na obronę przed sprawiedliwością Ojca Niebieskiego i na wypraszanie miłosierdzia dla świata. Miłość tych dusz i ofiara podtrzymują istnienie świata. – Najbardziej rani moje serce niewierność duszy szczególnie przeze mnie wybranej. Te niewierności są ostrzami, które przebijają Serce moje’” (Dz 367).

W innym miejscu spotykamy skargę dotyczącą dusz zakonnych:

„Córko moja napisz, że bardzo mnie to boli, jak dusze zakonne przystępują do Sakramentu Miłości tylko z przyzwyczajenia. Jakby nie rozróżniały tego Pokarmu. Ani wiary, ani miłości nie znajduję w ich sercach. Do takich dusz idę z wielka niechęcią. Lepiej, aby mnie wcale nie przyjmowały” (Dz 1288).

Wyznania Miłości i skargi z powodu lekceważenia tejże spotykamy w duchowych zapiskach dusz mistycznych, m. in. u św. Małgorzaty Marii Alacoque. Mistyczce dane było wejrzeć przede wszystkim w wielkość i wspaniałość Jezusowej miłości:

Jezus Chrystus ukazał mi się cały jaśniejący chwałą wraz z pięcioma ranami, które siały blaski niby pięć słońc. A z Jego świętego człowieczeństwa dobywały się zewsząd płomienie, ale nade wszystko z Jego uwielbienia godnej piersi, podobnej do gorejącego ogniska”.

  • Owocem kontemplacji Jezusa i Jego Serca był w przypadku św. Małgorzaty wymowny okrzyk: „Serce na wskroś kochające i godne kochania”.

W objawieniu danym Świętej w czerwcu 1675 roku, Pan Jezus bardzo wyraziście zestawił bezmiar swej miłości do ludzi z niewdzięcznością, nieuszanowaniem, świętokradztwami, oziębłością i pogardą ze strony – jak mówił – większości ludzi. W tym kontekście Pan Jezus wymienił także osoby Jemu poświęcone, dodając te znamienne słowa: ”Ale o wiele większą boleść sprawia mi to, ze nawet serca mnie poświęcone tak ze Mną postępują”.

  • Słysząc o bólu Jezusa z powodu – powiedzmy to wprost – nikczemnego potraktowania Jego Miłości, nie możemy pozostawać obojętni! Miliony wiernych swoje zaangażowanie w Miłość Zbawiciela i wolę wynagradzania Mu za wszelką obojętność i pogardę wyrażały przez kilka ostatnich wieków w różnych formach nabożeństwa do Najśw. Serca Jezusa. Te pobożne praktyki, zwłaszcza przenikający je duch, nadal są aktualne. Także obietnice do nich przywiązane zachowują swoją „atrakcyjną” aktualność!  

… A we wrażliwości na Jezusową Miłość i w miłowaniu Jezusowej Miłości można zajść bardzo daleko! – Może aż tak daleko jak św. Małgorzata Maria Alacoque i św. Faustyna, która tak potrafiła się modlić:

„O Jezu, utrzymuj mnie w bojaźni świętej, abym nie zmarnowała łask. Dopomóż mi być wierną natchnieniom Ducha Świętego. Dozwól, niech mi raczej pęknie serce z miłości ku Tobie, aniżeli bym miała opuścić choćby jeden akt tej Miłości”.

Komentarze

komentarze 3 do wpisu “„Serce Jezusa na wskroś kochające i godne kochania” – św. Małgorzata Maria Alacoque”
  1. efer pisze:

    11 czerwca 2021 r. – Najświetszego Serca Panna Jezusa ! – Poranne modlitwy .
    Notujję slowa : ” Córko, duch Mój będzie cię prowadził. Zagości w twym seru duch miłości,
    Ojca i Syna ; i spoczniesz w Mym Sercu ! ” – Jezus
    Tego dnia dodatkowo modliłam się z Modlitewnika, Służmy Bogu między innymi : Akt
    zadośćuczynienia Najświetszemu Sercu Jezusowemu – zastanowiły mnie słowa i treść.
    Zmyśliłam się, przychodzą słowa : – ” Córko, twoje zadośćuczynienie jest w Moim
    Zadośćuczynieniu Ojcu ! – Żebyś nie gubiła się w tym, …. zapamiętaj to sobie ! ”

    12 czerwca 2021 r. – Niepokalanego Serca Najswiętszej Maryi panny !
    Aklamaja: Błogosławiona jesteś, Panno Maryjo, zachowywałaś słowa Boże
    i rozważałaś w sercu swoim !
    – ” I ty to czyń, Bóg mówi w twoim sercu !” – Maryja
    – modlitwa poanna . Boże, proszę o dar miłości Twojej w mym sercu, abym kochała miłością świętą,
    którą Ty jesteś Boże ! …..Notuję słowa :
    – ” Córko, jesteś w sercu Miłości Bożej ducha Bożego / Ducha Świętego, miłości Boga.
    Kochaj we Mnie i przeze Mnie, jak Ja kocham ” – Jezus
    ” Czy wiesz czym jest miłość … ? – oddaniem siebie Bogu, aby Bóg mógł kochać w tobie.
    Miłość jest z Boga, Bóg jest Miłością ! To Miłość cię zbawiła, to miłość cię leczy to miłość Boża,
    która jest w tobie cię kocha. Serce Moje jest miłością Ojca i Syna w jedności ducha Bożego w Mym
    Sercu. Przyjmij miłość naszą, która jest z Boga! Miłość Boża pragnie kochać i być kochana, w
    tobie to się spełni, będziesz kochać i będziesz kochaną .”

  2. Zofia pisze:

    Do tej przepięknej medytacji i komentarza, pragnę dołączyć jeszcze jeden cytat, w którym Pan Jezus ukazuje nam Swoją Miłość i podaje wskazanie pomocne do otwierania się na Nią. W mistycznych przesłaniach za pośrednictwem Sarah Young (książka „Jezus mówi do ciebie”, wyd. Esprit), mówi Pan: ” Nie patrz na siebie oczami innych. Ten nawyk niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Po pierwsze, prawie niemożliwe jest, abyś się dowiedział, co ludzie naprawdę o tobie myślą. Po drugie, opinie na twój temat są zmienne i zależne od duchowego, emocjonalnego i fizycznego stanu osób, które je wydają. Jednak, co najważniejsze, pozwalając, by inni cię definiowali, zbliżasz się do granic bałwochwalstwa. Twój niepokój o to, czy uda ci się zadowolić ludzi wokół, gasi Twoje pragnienie zadowolenia Mnie, twojego Stwórcy. Jeżeli chcesz zobaczyć prawdziwy obraz swojej osoby, patrz na siebie Moimi oczami. Wpatruję się w ciebie spokojnym, pewnym wzrokiem, a grzech nie odbiera Mi jasności widzenia. Gdy patrzysz na siebie z Mojej perspektywy, widzisz osobę, którą otacza wielka i wieczna Miłość. Odpocznij pod Moim czułym wzrokiem, a ześlę ci głęboki Pokój. Odpowiedz na Moją kochającą Obecność, oddając Mi cześć w duchu i prawdzie.” Hbr 11,6 J 4,23-24

  3. Maryla Jagoda pisze:

    „Zdaje się, że ludzkość przeoczyła
    największe zdarzenie w swych dziejach,
    że Ten, do którego tęskni i woła,
    już przyszedł
    i jest z nami w Eucharystii”.
    (Kard. Stefan Wyszyński)

    Medytacja: „Serce Jezusa kochające i godne kochania” jest piękna.
    Jest ona piękna, gdyż zebrane w niej „wyznania” i „skargi” Jezusa, są dla nas – niewysłowionym w ich wadze, szczodrym Darem Boga.
    Ale jak tu najlepiej pocieszyć „Serce, na wskroś kochające i godne kochania „, gdy rzeczywiście, myśli nasze, w nawale codziennych spraw, prędko ulegają rozproszeniu?
    Zdaje się, że sam Pan Jezus przychodzi nam z pomocą, gdy w jednym z orędzi prosi
    S. Faustynę:
    „Dziecię moje, łącz się ściśle w czasie ofiary ze mną i ofiaruj Ojcu niebieskiemu krew i rany moje na przebłaganie za grzechy miasta tego. Powtarzaj to bez przestanku, przez całą Mszę św. Czyń to przez siedem dni”. Słowa te ukazują, że Pan Jezus znajduje upodobanie w modlitewnie powtarzanych formułach.
    Zapewne i św. Tereska od Dzieciątka Jezus miała swoje wezwania – formułki, gdyż mówi, że „nie było w jej życiu ani trzech minut, w których nie myślałaby o Bogu”.
    Podobnie, w „On i ja” przynagla Jezus Gabrielę : „poddaj się mojej sile przyciągającej, pozwól się przeniknąć”,

    – więc i sama podejmuję próby w wypowiadaniu wybranej myśli, formuły, także i tej:
    „Serce Jezusa na wskroś kochające i godne kochania”..
    O tak, jest to pomocne, aby często myśleć o Bogu.

Zostaw odpowiedź