Niepokalanie Poczęta i Zwycięska!

8 grudnia 2020, autor: Krzysztof Osuch SJ

Choć Jezus dał nam Maryję za Matkę, a Jej dał nas za synów, to jednak ważne jest, byśmy także my – świadomym aktem zawierzenia – zechcieli osobiście poświęcić się Jej Niepokalanemu Sercu. Jest to ważne ze względu na toczącą się zaciętą i nieustanną walkę duchową o przynależność człowieka: albo do Boga, albo do szatana. Tertium non datur – trzecia opcja nie istnieje.

Niepokalanie Poczęta

Uroczystość Najśw. Maryi Panny Niepokalanie Poczętej przypomina nam podstawową prawdę o Maryi z Nazaretu, że Ona – jako jedyna z ludzi – jest właśnie Niepokalanie Poczęta!

Kościół wczytując się pod tchnieniem Ducha Świętego w Objawienie Boże uroczyście zdefiniował prawdę o Niepokalanym Poczęciu Najśw. Maryi Panny. Uczynił to papież Pius IX w 1854 roku, a wkrótce potem Matka Boża przedstawiła się małej Bernadecie w czasie objawień w Lourdes, mówiąc: „Jestem Niepokalane Poczęcie”. W tę prawdę wierzono w Kościele już od pierwszych wieków, a za uznaniem niezwykłego przywileju Maryi opowiadali się św. Justyn (100-167), św. Ireneusz (ok. 140-200), a zwłaszcza św. Augustyn (354-430). Święto Niepokalanego Poczęcia wpisano w kalendarz kościelny w 1708 roku.

  • Maryja – dzięki wyjątkowej łasce – jest rzeczywiście wolna od wszelkiego grzechu, nawet pierworodnego.
  • Z wszystkimi innymi ludźmi jest inaczej: od momentu poczęcia dziedziczymy grzech pierworodny i jego różne skutki.
  • Maryja, będąc Matką Jezusa, została uchroniona od grzechu, ponieważ w Niej – pokornym stworzeniu – Trójca Przenajświętsza chciała odzwierciedlić Swój świetlisty obraz w sposób nienaruszony.
  • Właściwie, dziwić nas to nie powinno, że Maryja została uchroniona od grzechu i że od samego początku została napełniona łaską. To Ona została wybrana na Matkę Wcielonego Słowa Przedwiecznego i przeznaczona, aby dać nam Jezusa – Zbawiciela rodzaju ludzkiego.

Niepokalane Serce zatryumfuje

To, co winno nas zdumiewać, dziwić a nade wszystko radować – to dar, jaki Syn czyni z Matki. Jest to jednak niesłychane, że Jezus daje Ją każdemu z nas jako prawdziwą Matkę. Jej macierzyńskie zadanie wobec nas polega na przyobleczeniu nas Jej Czystością. To prawda, my pragniemy ewangelicznej czystości serca z różnym przekonaniem i intensywnością. Natomiast Ona z wielką żarliwością pragnie uwolnić nas i uleczyć od szpecącego zła, od grzechu.

  • Choć Jezus dał nam Maryję za Matkę (a Jej dał nas za synów), to jednak ważne jest, byśmy także my – świadomym aktem zawierzenia – zechcieli osobiście poświęcić się Jej Niepokalanemu Sercu.
  • Jest to ważne ze względu na toczącą się zaciętą i nieustanną walkę duchową o przynależność człowieka: albo do Boga, albo do szatana. Tertium non datur – trzecia opcja nie istnieje.

Maryja od początku została zapowiedziana jako nieprzyjaciółka, przeciwniczka i zwyciężczyni szatana, a ten jest ojcem i pierwszym twórcą każdego grzechu. Posłannictwo Niepokalanie Poczętej polega właśnie na walczeniu z szatanem, na zwyciężeniu go. Zwycięstwo Maryi widoczne jest już na samym początku ludzkich dziejów, kiedy to Bóg Ojciec zapowiedział Ją jako znak pewnego zwycięstwa:

„Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rdz 3, 15).

A zatem gdy pierwsi rodzice i następujące po nich pokolenia miały zacząć doświadczać fatalnych skutków grzechu pierworodnego, to jednocześnie (a właściwie uprzedzająco i odwiecznie) Bóg zadecydował i oznajmił (i to z wielką determinacją), że wprowadza nieprzyjaźń między szatana a niewiastę, pomiędzy potomstwo szatana a potomstwo jej. Tą Niewiastą jest Maryja – zwana drugą Ewą. Jej potomstwem jest oczywiście Jezus Chrystus. To On – Syn Maryi – istotnie, zmiażdżył głowę szatanowi.

Ale i Maryja okazuje się wielką Zwyciężczynią, gdy na Jej «tak» – Przedwieczne Słowo Ojca stało się Ciałem w Jej najczystszym łonie. Maryja zwyciężyła także wtedy, gdy na Kalwarii Jej Syn ofiarował się na ołtarzu Krzyża, a Ona współofiarowała się z Nim za zbawienie świata. Całkowite zwycięstwo Maryi Niepokalanie Poczętej dokonało się w Jezusie, który wszystkich nas odkupił.

Jej i nasza walka

Trzeba nam pamiętać, że Maryja toczyła i toczy walkę przez długie lata dotychczasowej ziemskiej wędrówki Kościoła. Zaś największe zwycięstwa Kościół zawdzięcza Jej matczynym interwencjom.

Jeden z ważnych przejawów tej duchowej walki to dziewiętnastowieczny ateizm. Miał on zwieść i oszukać całą ludzkość. Wtedy to właśnie Maryja ukazała się w Lourdes jako Niepokalana, aby umocnić Lud Boży. Maryja dobrze wie, że to przede wszystkim na Niej spoczywa zadanie zwalczania i pokonania szatana. Wskazuje na to już Protoewangelia (Rdz 3, 15), a także Apokalipsa, mówiąca o Zwycięskiej Niewieście: Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12,1).

W XX wieku – gdy ateizm zorganizował się jako siła pragnąca zdobyć (dosłownie) cały świat i (pragnąca) zupełnie zniszczyć Kościół – Maryja znowu zstąpiła z Nieba (w Fatimie), aby powiedzieć, byśmy się nie lękali, gdyż w tej straszliwej walce Ona zwycięży: «Na koniec Moje Niepokalane Serce zatryumfuje!»

  • Gdy mówimy o walce i zwycięstwie, powinniśmy pamiętać, że to zarówno kapłani jak i osoby konsekrowane są najbardziej atakowani.
  • Jednak zasadnicza walka toczy się przede wszystkim pomiędzy Maryją a Jej przeciwnikiem, starodawnym wężem, szatanem, zwodzicielem i twórcą wszelkiego zła.
  • Zło, grzech, walka duchowa – to rozległy i poważny temat w życiu chrześcijanina. W dniu dzisiejszym ograniczmy się (na koniec) do przypomnienia sobie, że Maryja gorąco zaprasza nas do szukania bezpiecznego schronienia w Niej, w Jej Niepokalanym Sercu! Wiele razy prosiła i prosi, byśmy schronili się w Niej, powierzając się całkowicie Jej Sercu.

Zawierzania nigdy dość

Zawierzania siebie Bogu i naszej Matce – nigdy dość. Tak jak w przyjęciu Objawienia Bożego jesteśmy wciąż (raczej) gdzieś na początku drogi, tak i w odkrywaniu Maryi, Jej macierzyńskiej Miłości i Jej Niepokalanego Serca – też nie zaszliśmy (chyba) zbyt daleko!

  • Chciejmy zatem z nowym zapałem odkrywać Niepokalane Serce Maryi jako największy dar, ofiarowany nam przez Boga Ojca. Jest dzisiaj coraz więcej osób, które jasno widzą, że Niepokalane Serce Maryi jest najbezpieczniejszym schronieniem i środkiem ocalenia, dawanym w tej chwili przez Boga Kościołowi i ludzkości.
  • Chciejmy zatem z coraz głębszym przekonaniem i żarliwością powierzać siebie Niepokalanemu Sercu Maryi.
  • Jest to tym pilniejsze, że szatan (w ostatnich dziesiątkach lat) z zadziwiającą łatwością wchodzi do wnętrza Kościoła i oszukuje, psuje i odciąga od Chrystusa – w tym (odciąga od Jezusa) także pokaźną liczbę kapłanów i osób konsekrowanych.
  • To ważne, by w takim czasie mieć szczególną więź z Tą, która na pewno zwycięża 1.

8.12.1975
Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny

Ja zwyciężę 2

a Jestem Niepokalanie Poczęta!

b Przyszłam z Nieba, Moje dzieci, i potwierdziłam w Lourdes prawdę, którą Kościół krótko przedtem oficjalnie zdefiniował.

c Dzięki wyjątkowej łasce jestem wolna od wszelkiego grzechu, nawet pierworodnego, który każdy z was zaciąga w momencie poczęcia.

d Zostałam uchroniona od grzechu, ponieważ we Mnie – pokornym stworzeniu – Trójca Przenajświętsza chciała odzwierciedlić Swój świetlisty obraz w sposób nienaruszony.

e Zostałam uchroniona od grzechu, napełniona łaską, bo zostałam wybrana na Matkę Słowa i przeznaczona, aby dać wam Mojego Syna Jezusa.

f Mój Syn Jezus dał Mnie każdemu z was jako prawdziwą Matkę. Moje macierzyńskie zadanie wobec was polega na przyobleczeniu was Moją Czystością. Nade wszystko chcę was uleczyć od szpecącego zła – od grzechu.

g Moi najmilsi synowie, Kapłani poświęceni Mojemu Niepokalanemu Sercu, od początku zostałam zapowiedziana jako nieprzyjaciółka, przeciwniczka i zwyciężczyni szatana – ojca i pierwszego twórcy każdego grzechu.

h Moje posłannictwo polega na walczeniu z szatanem, na zwyciężeniu go i na zmiażdżeniu mu głowy Moją piętą.

i Zwyciężyłam już na początku, kiedy Trójca Przenajświętsza zapowiedziała Mnie jako znak pewnego zwycięstwa, w chwili gdy cała ludzkość wpadła w niewolę grzechu.

«Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo Jej. Ono zmiażdży ci głowę, a ty będziesz czyhać na jego piętę».

j Zwyciężyłam, gdy na Moje «tak» Słowo stało się Ciałem w Moim najczystszym łonie i gdy na Kalwarii Mój Syn Jezus ofiarował się na ołtarzu Krzyża.

k W Tym, który wszystkich was odkupił, dokonało się Moje całkowite zwycięstwo.

l Toczyłam Moją walkę przez długie lata ziemskiej wędrówki Kościoła. Największe zwycięstwa zawdzięcza on Moim matczynym interwencjom.

m Kiedy w ubiegłym stuleciu Mój przeciwnik zdecydował się rzucić wyzwanie i rozpocząć walkę, która – przez błąd ateizmu – miała zwieść i oszukać całą ludzkość, ukazałam się z Nieba na ziemi jako Niepokalana, aby was umocnić, ponieważ to przede wszystkim na Mnie spoczywa zadanie zwalczania i pokonania szatana.

n W obecnym wieku – gdy ateizm zorganizował się jako siła pragnąca zdobyć cały świat i zupełnie zniszczyć Mój Kościół – zstąpiłam znowu z Nieba, aby wam powiedzieć, byście się nie lękali, gdyż w tej straszliwej walce Ja zwyciężę:

«Na koniec Moje Niepokalane Serce zatryumfuje!»

o Wy, Moi biedni synowie, jesteście najbardziej atakowani w walce, która toczy się przede wszystkim pomiędzy Mną a Moim przeciwnikiem, starodawnym wężem, szatanem, zwodzicielem i twórcą wszelkiego zła.

p Dlatego zanim zapowiedziałam wam walkę, jako Mama zaprosiłam was do szukania bezpiecznego schronienia. Schrońcie się we Mnie i powierzcie się całkowicie Mojemu Sercu.

q Rozumiecie teraz, Moje dzieci, dlaczego Moje Niepokalane Serce jest największym darem, jaki ofiarowuje wam Ojciec Niebieski.

r Moje Niepokalane Serce jest waszym najbezpieczniejszym schronieniem i środkiem ocalenia, dawanym w tej chwili przez Boga Kościołowi i ludzkości.

s Dzięki szczególnej interwencji Mojego Serca zrodziło się dzieło, którego dokonuję w Moim Kościele, aby wezwać wszystkich Kapłanów, Moich najmilszych synów, do schronienia się we Mnie.

t Czy widzicie teraz, że szatan wszedł do wnętrza Kościoła i oszukuje, psuje i pociąga wielu Moich biednych synów Kapłanów?

u Jest to więc godzina, w której i Ja osobiście zaczynam działać.

v Wszystkich was wezwałam do ufności, do zupełnego zawierzenia i poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu. Odkryłam przed wami Mój plan, powiedziałam wam, jakie rodzaje broni wybrałam do tej walki.

w Teraz, Moje dzieci, zapewniam was, że to jedynie Ja zwyciężę.

 

Przyjdę niebawem. Rozważania na czas kryzysu, lęku i powrotu Jezusa

Przyjdę niebawem. Rozważania na czas kryzysu, lęku i powrotu Jezusa

Nota wydawcy
Na szczęście codzienne życie wcale nie musi kręcić się od rana do wieczora, w świątek, piątek i w niedzielę, jedynie wokół budowy autostrad, kursu franka szwajcarskiego, podwyżki cen benzyny, banków i wielkich emocji na stadionach piłkarskich. W tym życiu gra toczy się o znacznie większą stawkę. Przecież chrześcijanie czekają na powrót Chrystusa. Ale czy za Nim tęsknią? Oprócz medialnych newsów, istnieją jeszcze inne sprawy, o których nie można zapomnieć ani ich zaniedbać. Bo to od nich zależy przyszłość świata i nasze wieczne przeznaczenie. Warto więc czasem się nad nimi zastanowić, by zachować twarz w chwili kryzysu i nie wpaść w ramiona lęku. Bóg mimo wszystko ma dobre zamiary względem tego świata. Dlatego ciągle wskazuje kierunek odnowy.

 

1 Rozważanie mocno oparłem na przytoczonych na końcu słowach Matki Bożej, skierowanych głównie do kapłanów za pośrednictwem niedawno zmarłego charyzmatycznego kapłana włoskiego, ks. S. Gobbi. Warto wczytać się w oryginał.
2 Ks. Stefano Gobi, «DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ», 8. 12. 1975 Zob. online: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/75.htm

Komentarze

komentarze 24 do wpisu “Niepokalanie Poczęta i Zwycięska!”
  1. Z objawieniami Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle związane jest nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – 8 grudnia od godziny 12 do 13 – przypomina tygodnik „Niedziela”.
    O tej szczególnej godzinie objawiająca się Matka Boża powiedziała: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.


    Objawień w 1946 roku doznała pielęgniarka ze szpitala w Montichiari, Pierina Gilli. Widzenie przedstawiało płaczącą kobietę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami, szatę zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Głównym przesłaniem objawień była prośba o nawrócenie ludzkości i szerzenie kultu Matki Boskiej Róży Duchownej. Pierina Gilli zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. W 1971 zapadło bowiem w tej sprawie rozstrzygnięcie negatywne, lecz 29 lat później biskup Brescii uznał kult czczonej tam Matki Bożej.

    Źródło: Tygodnik „Niedziela”

  2. Warto rozważyć:
    Papież przed modlitwą „Anioł Pański”: mówmy Bogu „tak”

    ◊ Na dwa zasadnicze elementy w historii relacji człowieka z Bogiem, które prowadzą nas do źródeł dobra i zła, wskazał Papież na „Anioł Pański” w dzisiejszą uroczystość Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej. W swym rozważaniu przed południową modlitwą maryjną, którą odmówił z wiernymi na Placu św. Piotra, Franciszek odwołał się do dzisiejszych czytań liturgicznych.

    „Księga Rodzaju ukazuje pierwsze ludzkie «nie», które pojawiło się na początku, kiedy człowiek wolał patrzeć bardziej na siebie samego niż na Stworzyciela, zdecydował się robić tak, jak jemu się wydawało, wybrał samowystarczalność. Ale postępując w ten sposób, odchodząc od jedności z Bogiem, zagubił samego siebie i zaczął odczuwać lęk, ukrywać się i oskarżać tych, którzy byli blisko niego (por. Rdz 3, 10. 12). To są symptomy. Lęk wskazuje, że mówię Bogu «nie», oskarżanie innych nie patrząc na siebie wskazuje, że oddalam się od Boga. I to składa się na grzech. Ale Pan nie pozostawia człowieka zdanym na grzech: od razu go szuka i zadaje mu pytanie pełne troski: «Gdzie jesteś?» (por. Rdz 3, 9)»” – mówił Papież.

    Drugi zasadniczy krok w relacji człowieka z Bogiem następuje wtedy, kiedy Syn Boży przychodzi, by zamieszkać między nami. Mówi o tym dzisiejsza Ewangelia.

    „Było to możliwe dzięki wielkiemu «tak», wypowiedzianemu przez Maryję w chwili zwiastowania. Dzięki temu «tak» Jezus zaczął kroczyć ludzkimi drogami, a rozpoczął je w Maryi, przeżywając pierwsze miesiące życia w łonie mamy: nie przyszedł na świat od razu dorosły i silny, ale przechodził wszystkie etapy ludzkiego życia. Stał się podobny do nas we wszystkim, oprócz jednej rzeczy, właśnie tego «nie», czyli grzechu. Dlatego wybrał Maryję, jedyne stworzenie bez grzechu, niepokalane” – powiedział Ojciec Święty.

    Następnie Franciszek podkreślił, że „tak” wypowiedziane przez Maryję było bezwarunkowe i otwarło Bogu drogę do tego, by był między nami. „To «tak» jest najważniejsze w historii, «tak» pokorne, które obala pełne pychy «nie» początków; to «tak», które uzdrawia nieposłuszeństwo, «tak» dyspozycyjne, które odwraca egoizm grzechu”.

    Także każdy z nas ma swoją historię zbawienia, na którą składają się «tak» i «nie». Ale czasami jesteśmy ekspertami w mówieniu połowicznych «tak». Jesteśmy mistrzami w udawaniu, że nie rozumiemy dobrze tego, czego Bóg chciałby od nas i co podpowiada nam sumienie. Jesteśmy także sprytni w tym, aby nie mówić Bogu do końca «nie» i mówimy: «Przepraszam, ale nie mogę», «Nie dziś, może jutro», «Jutro będę lepszy, jutro będę się modlił, będę lepszy, ale dopiero jutro». I ten spryt oddala nas od mówienia «tak», oddala nas od Boga i prowadzi do mówienia «nie», do grzechu, do mierności. To słynne «tak, ale…», «tak, Panie, ale…». W ten sposób jednak zamykamy drzwi przed dobrem, a zło wykorzystuje to brakujące «tak». Każdy z nas ma w sobie całą kolekcję takich brakujących «tak». Natomiast każde pełne «tak» powiedziane Bogu daje początek nowej historii. Powiedzenie Bogu «tak» jest naprawdę początkiem, ono jest «pierworodne», a nie grzech, który czyni nas wewnętrznie starymi. Czy pomyśleliście kiedyś, że grzech nas wewnętrznie postarza, i to szybko! Każde «tak» powiedziane Bogu rozpoczyna historię zbawienia dla każdego z nas i dla innych” – podkreślił Papież.

    Kończąc rozważanie Papież zachęcił wiernych, aby jak Maryja, hojnie i ufnie każdego dnia mówili Bogu «tak».

    Po „Anioł Pański” Franciszek zwrócił się najpierw do mieszkańców indonezyjskiej wyspy Sumatra. Zapewnił ich o pamięci i modlitwie za ofiary trzęsienia ziemi. Następnie pozdrowił wiernych przybyłych na Plac św. Piotra.

    pp/ rv

  3. Wytłuszczam parę cennych stwierdzeń!
    Lourdes: pielgrzymi rozumieją Niepokalane Poczęcie

    ◊ Rzesze wiernych, które nawiedzają Lourdes, są wymownym świadectwem tego, że tajemnica Niepokalanego Poczęcia dociera do serc wierzących – uważa rektor tamtejszego sanktuarium ks. André Cabes. Przypomina on, iż św. Bernadecie Matka Boża przedstawiała się właśnie jako Niepokalane Poczęcie. Młoda wizjonerka nie znała nowego dogmatu, ale na swój sposób pojęła treść słów Najświętszej Maryi Panny. Zrozumiała ją też Francja, gdzie po tych wydarzeniach doszło do duchowego odrodzenia. Uznają to do dziś ci wierni, którzy pielgrzymują do groty objawień – mówi ks. Cabes.

    Tu nie chodzi o uchwycenie, czym jest psychologia Niepokalanego Poczęcia. Bo my tak bardzo jesteśmy pochłonięci naszymi żądzami, egoizmem czy lękiem, że nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, co to może znaczyć być całkowicie otwartym na Boga i widzieć Jego obecność nie jako jakiś zdumiewający spektakl, lecz jako nurt miłości, który przenika świat i sprawia, że może on istnieć. Ale ludzie, którzy tu przybywają, ci maluczcy, ubodzy, chorzy, te współczesne Bernadety, jakoś zdają sobie z tego sprawę, nie intelektualnie, ale poprzez zjednoczenie z ową tajemnicą. Już Bernadecie mówiono: ty nic nie wiesz, ale wszystko rozumiesz. I widzimy podobne rzeczy również dzisiaj, w tłumach, które tu przybywają 8 grudnia, które pociąga ta grota, ta tajemnicza obecność, ta skała, gdzie mogą się oprzeć. Oni rozumieją wszystko sercem, nawet jeśli nie są tego w stanie wyjaśnić i ująć w uczonych słowach”.

    kb/ rv

  4. Warto odnotować!
    Rzym: konferencja o cudach eucharystycznych

    ◊ „Cuda eucharystyczne” – to temat konferencji zorganizowanej w Rzymie przez Ambasadę Polski przy Stolicy Apostolskiej. Towarzyszy jej wystawa fotografii przedstawiających fenomen tego typu zdarzeń, które miały miejsce w różnych częściach świata. Wśród prelegentów w sesji wzięli udział m.in. Grzegorz Górny, autor monografii o cudach w Legnicy i Sokółce, oraz ks. Andrzej Zimbra, proboszcz z Legnicy, gdzie doszło do uznanego niedawno przez Watykan cudu.

    W rozmowie z Radiem Watykańskim ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański podkreślił, że takie zjawiska są dowodem na to, iż między wiarą a nauką nie ma żadnej sprzeczności.

    „Konferencja «Cuda eucharystyczne» pokazała, że żyjemy w XXI wieku, w którym dzieją się nadal cuda. Co to znaczy cuda? Są to rzeczy, które dzieją się w sposób niewytłumaczalny dla nauki. Ale uwaga: cuda eucharystyczne, te, które dokonały się w Polsce, są to cuda, które zostały zbadane przez naukowców. I pokazujemy w czasie tej konferencji, że między nauką a wiarą nie ma żadnej sprzeczności; jest inny świat, świat Boży, który, jak ktoś śpiewał, jest tu i teraz. Pokazujemy historię cudów eucharystycznych poprzez wieki, od cudów włoskich, od Bolseny, poprzez cuda hiszpańskie, aż do Sokółki i do Legnicy. Cuda eucharystyczne coś nam mówią. Mówią nam w momentach kryzysu wiary, że Bóg jest obecny w hostii, że coniedzielny cud Mszy św. jest cudem rzeczywistym, że spożywamy Ciało naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa” – powiedział ambasador Kotański.

    lg/ rv

  5. Zofia pisze:

    „Jutro będzie błogosławiony dzień dla was, jeżeli każdą chwilę poświecicie Memu Niepokalanemu Sercu. Oddajcie Mi siebie. Starajcie się, aby wzrastała wasza radość, byście żyli wiarą i przemieniali swoje serca.

    Mam jedno życzenie na jutrzejsze święto. Proszę was, byście znaleźli choć kwadrans, aby stanąć przede Mną i powierzyć Mi swoje troski. Nikt was lepiej nie rozumie ode Mnie.”

    7.12.1983 / 7.12.1985 Medugorje

    • Katarzyna pisze:

      Dziękuję Pani za przypominanie o orędziach, szczególnie takich które korespondują z tym co się wydarza w kościele i na blogu

  6. Ojciec święty dzisiaj:

    „Święto Niepokalanego Poczęcia wyraża wielkość miłości Boga. Jest On nie tylko tym, który przebacza winę, ale w Maryi posuwa się aż do zapobieżenia grzechowi pierworodnemu, jaki każdy człowiek niesie ze sobą przychodząc na świat. To miłość Boga zapobiega, uprzedza i zbawia. Początek historii grzechu w ogrodzie Eden rozstrzyga się w planie zbawczej miłości. Słowa Księgi Rodzaju odwołują się do codziennego doświadczenia, które możemy odkryć w naszej osobistej egzystencji. Zawsze istnieje pokusa nieposłuszeństwa, która wyraża się w pragnieniu zaplanowania naszego życia niezależnie od woli Boga. To ta wrogość, która nieustannie zagraża życiu ludzi, aby ich przeciwstawić planowi Boga. Jednak także historia grzechu jest zrozumiała tylko w świetle miłości, która przebacza. Grzech można zrozumieć tylko w tym świetle! Jeśli wszystko pozostałoby skazane na trwanie w grzechu, bylibyśmy w sytuacji najbardziej rozpaczliwej ze wszystkich stworzeń; natomiast obietnica zwycięstwa miłości Chrystusa obejmuje wszystko miłosierdziem Ojca” – powiedział Papież.

    Dalszą część rozważania Franciszek poświęcił istocie rozpoczynającego się Roku Jubileuszowego.

    „Ten Nadzwyczajny Rok jest także darem łaski. Wejście przez te Drzwi oznacza odkrycie głębi miłosierdzia Ojca, który przyjmuje wszystkich i osobiście wychodzi każdemu na spotkanie. To On nas szuka! To On wychodzi nam na spotkanie! Będzie to rok, w którym mamy wzrastać w przekonaniu o miłosierdziu. Jak bardzo uchybia się Bogu i Jego łasce, kiedy twierdzi się przede wszystkim, że Jego sąd karze grzechy, a nie mówi się najpierw, że je odpuszcza Jego miłosierdzie (por. Augustyn, De praedestinatione sanctorum 12, 24)! Tak, tak to się właśnie dzieje. Musimy przedkładać miłosierdzie nad sąd, a w każdym razie sąd Boga będzie zawsze odbywał się w świetle Jego miłosierdzia. Niech zatem przejście przez Drzwi Święte sprawi, żebyśmy się po​​czuli uczestnikami tej tajemnicy miłości, czułości. Porzućmy wszelkie formy lęku i strachu, bo nie przystają one temu, kto jest kochany; żyjmy raczej radością spotkania z łaską, która wszystko przemienia” – powiedział Franciszek.

    Mówiąc o geście otwarcia Drzwi Świętych, który dokona się zarówno w Rzymie, jak i we wszystkich diecezjach świata, Papież przypomniał także inne drzwi, które przed pięćdziesięciu laty szeroko otworzyli na świat ojcowie Soboru Watykańskiego II.

    „Rocznica ta nie może być przypominana jedynie ze względu na bogactwo wypracowanych dokumentów, które do dziś pozwalają na dostrzeżenie wielkiego postępu dokonanego w wierze. Sobór był jednak przede wszystkim spotkaniem. Prawdziwym spotkaniem między Kościołem a ludźmi naszych czasów. Spotkaniem naznaczonym mocą Ducha Świętego, który pobudził Kościół do wypłynięcia z mielizny, jaka przez wiele lat zamykała go w sobie, aby z entuzjazmem podjąć na nowo drogę misyjną. Było to podjęcie drogi, aby wyjść na spotkanie każdego człowieka tam, gdzie on żyje: w jego mieście, domu, miejscu pracy… Wszędzie tam, gdzie jest człowiek, Kościół jest wezwany, aby do niego dotrzeć i zanieść radość Ewangelii, zanieść miłosierdzie i przebaczenie Boga. Był to zatem impuls misyjny, który po tych kilkudziesięciu latach podejmujemy z taką samą siłą i z tym samym entuzjazmem” – powiedział Papież.

  7. efer pisze:

    8 / 12 / 2015r
    Poranne refleksje dnia dzisiejszego:
    Nowenna do Niepokalanej kończy się Aktem Poświęcenia się Najśw. Maryi Pannie Niepokalanej.
    To pierwsza moja modlitwa dnia dzisiejszego!

    O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza.
    Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, ja …… tak się zaczyna.
    Dalej w treści są słowa: …Użyj także, jeżeli zechcesz, mnie ……. …do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją”, jako też „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie”, …..

    Po odmówionym Akcie zamyśliłam się nad treścią ……. przychodzą słowa:

    „Spójrz na moje ręce. Ile jest łask płynących światłem dla was z rąk moich. Obyście tylko chcieli je przyjmować. Proście, nieustannie proście, moje ręce jaśnieją nieustannym światłem Boga dla was; w mym sercu jest Jego Miłość do człowieka”.

    Akt poświęcenia się Niepokalanej kończy się słowami: … przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski z Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.
    Dozwól mi chwalić Cię, Panno Przenajświętsza.
    Daj mi moc przeciw nieprzyjaciołom Twoim.

    Ps.Nowenna zawiera obrazek, Niepokalanej z Cudownego Medalika.
    Wszystkie teksty nowenny na każdy dzień wzięte są z oryginalnych pism św. Maksymiliana Kolbe.

  8. Bozena pisze:

    Przed chwilą wróciłam z kościoła. W Australii jest przesunięcie czasu. Byłam na
    rozmowie z Najświętszą Matką Naszą Niepokalaną. Modliłam się w ” Godzinie Łaski ”
    Przepraszałam, Maryję, za naszą ” letniość” i brak prawdziwej wiary !!!!!!!
    Modliłam się na Różańcu !!! Wyszłam pokrzepiona !!!
    U nas gorąco,lato !!!!

    Pozdrawiam Ks.Krzysztofa
    Szczęść Boże AVE MARIA

  9. ZAPOWIEDŹ GODZINY ŁASKI

    Matka Boża, objawiając w święto Niepokalanego Poczęcia, 8 grudnia 1947 r. powiedziała:
    „Życzę sobie, aby mnie czczono jako Maryję Różę Mistyczną, Matkę Kościoła”.
    „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia, w południe miała miejsce Godzina Łaski dla całego świata”.
    „Dzięki modlitwie zanoszonej w tej godzinie ześlę niezliczone łaski dla duszy i ciała. Będą liczne nawrócenia”.
    „Pan Mój, Boski Syn Jezus okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za swych grzesznych braci”. „Ci, którzy nie mogą przyjść do Kościoła, niech modlą się w domu”. „Jest moim życzeniem, aby ta Godzina Łaski była praktykowana na całym świecie”.
    „Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski”.
    Podczas objawienia (nastąpiły dwa uzdrowienia:
    pięcioletni chory na polio, który nigdy nie chodził i 26-letnia chora na gruźlicę, która już nie mówiła, zostali całkowicie i natychmiast uzdrowieni.

    (…)
    Podczas kolejnych „objawień” wyjaśnienia doczekały się atrybuty z jakimi miała ukazywać się Matka Boża: trzy miecze i trzy róże.
    TRZY MIECZE oznaczają
    * ZMNIEJSZENIE POWOŁAŃ,
    * GRZESZNE ŻYCIE WIELU KAPŁANÓW
    * NIENAWIŚĆ DO KOŚCIOŁA.
    TRZY RÓŻE:
    * BIAŁA – DUCHA MODLITWY,
    * CZERWONA – POŚWIĘCENIA
    * ŻÓŁTA – POKUTY.
    Maryja. Powiedziała:
    „Pragnę, aby w każdym zgromadzeniu i w każdym instytucie zakonnym były dusze, które żyją wielkim duchem modlitwy, aby otrzymać łaskę, że żadne powołanie nie zostanie utracone To oznacza róża biała..
    Pragnę, aby znalazły się dusze, które mogą się poświęcić aktom wynagrodzenia, aby obmyć grzechy i zniewagi zadane Naszemu Panu przez dusze konsekrowane. Oto co oznacza róża czerwona.
    Pragnę, aby inne dusze poświęciły swe życie na wynagrodzenie i oczyszczenie zdrady, jaką Nasz Pan cierpiał z powodu kapłanów, którzy się przyłączają do zdrady Judasza. To oznacza róża złota”
    za i WIĘCEJ

    • Katarzyna pisze:

      Nie wiedziałam nic o godz. 12.00…

      A cudownie się składa bo jutro o 12.00 będę na mszy w Międzynarodowym Sanktuarium w Trzebnicy… Ale radość!

  10. Sylwia pisze:

    „O, Waleczna Hetmanko,
    zwycięska wdzięczności pieśń,
    z niewoli wyswobodzeni, słudzy Twoi,
    niesiem Ci, Bogurodzico.
    Ty która posiadasz moc niezyciężoną,
    od wszelkich nieszczęść wybaw nas,
    byśmy do Ciebie wołali:
    Witaj, Oblubienico Dziewicza!
    *
    Archanioł z nieba posłan był,
    by „Witaj” matce Boga rzekł.
    A kiedy ujrzał, że na jego bezcielesny głos,
    bierzesz na siebie ciało, Panie,
    stanął w zachwycie wołając do Niej:
    Witaj, przez którą jaśnieje radość.
    Witaj, dla której klątwa odpuszczona.
    Witaj, która Adama podnosisz z upadku.
    Witaj, która od łez uwalniasz Ewę.
    Witaj, o wysokości pojęciom ludzkim niedostępna.
    Witaj, głębino nawet anielskim okiem niezbadana.
    Witaj, bo jesteś tronem Króla.
    Witaj, bo dźwigasz Tego, co wszystkie dźwiga rzeczy.
    Witaj, gwiazdo Słońce nam ukazująca.
    Witaj, łono Boskiego wcielenia.
    Witaj, przez którą stworzenie się odnawia.
    Witaj, przez którą Stwórca dzieckiem się staje.
    Witaj, Oblubienico Dziewicza!
    …..”

    Akatyst ku czci Bogarodzicy, Św. Roman Melodos (Słodkopiewic, Pieśniarz), mnich i diakon

  11. Ewa pisze:

    W dzisiejsze Święto Matki Bożej Niepokalanie Poczętej zapraszam do modlitwy Akatystem.

    https://www.youtube.com/watch?v=JcjihcpsMZg

    „Wspomóż nas biednych, o Wniebowzięta,
    Módl się za nami, Królowo święta!…
    O Maryjo, czemu biegniesz w niebo?
    Z jaką śpieszysz do Boga potrzebą?
    Ty nas żegnasz ostatnim tchnieniem, Pani?
    O, my wiemy, co Twój znaczy skon!
    Nie płaczemy, bośmy przekonani,
    Że Cię czeka w niebie chwały tron.
    Przynieśliśmy bieluteńkie szaty,
    Niesiem mirę, olejki, bławaty.
    Czemuż niknie z rąk naszych Twe ciało,
    Jakby z duszą do nieba leciało?
    Witaj, święta Wniebowzięta, Niepokalana!”

    http://www.deon.pl/galerie-uzytkownikow/galeria,2277,z-maryja-,zdjecie,2.html

  12. Warto (sobie) przypomnieć: Akt oddania – przeciw niepokojom i zmartwieniom [znakomite]

    Cytuję część:
    Akt oddania się
    (przeciw niepokojom i zmartwieniom)

    Don Dolindo Ruotolo, neapolitański kapłan, który żył i zmarł w opinii świętości, spisał niżej przedstawioną, a zainspirowaną przez samego Pana Jezusa, naukę o oddaniu się Panu Bogu.
    „Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie Mi troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, że każdy akt prawdziwego, ślepego i całkowitego oddania się Mnie rozwiązuje trudne sytuacje. Oddanie się Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, abym podążał za wami. Oddanie się, oznacza zamianę niepokoju na modlitwę. Oddanie się oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i poddanie się Mnie, bo tylko dzięki Mnie poczujecie się jak dziecko uśpione w objęciach matki, gdy pozwolicie, abym mógł przenieść was na drugi brzeg.

    To co wami wstrząsa, co was boli bezgranicznie te wasze wątpliwości, wasze przemyślenia, wasze niepokoje i chęć przedsięwzięcia odpowiednich kroków za wszelką cenę, aby zapobiec temu, co was trapi.

    Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do Mnie, patrzy na Mnie mówiąc: „TROSZCZ SIĘ TY”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy się męczycie i dręczycie, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym oddaniem się Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym oddalił je od was, ale w taki sposób, jaki wy sobie tego życzycie…

    Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do waszych planów. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: „Święć się imię Twoje”, to znaczy bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; „Przyjdź Królestwo Twoje”, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twojego w nas i na świecie; „Bądź wola Twoja” to znaczy Ty decyduj. Ja wkroczę z całą Moją wszechmocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje. Czy widzisz, że nieszczęścia następują jedne po drugich, że sytuacja wciąż się pogarsza, zamiast się poprawiać? Nie przejmuj się, zamknij oczy i powiedz Mi z ufnością: „Bądź wola Twoja, troszcz się Ty”. Powiadam ci, że się zatroszczę, że interweniuję jak lekarz, a nawet uczynię cud, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dostrzegasz, że stan chorego się pogarsza? Nie przerażaj się, ale zamknij oczy i powiedz: „Troszcz się Ty”. Zapewniam cię, że się zatroszczę.

    Sprzeczne z oddaniem się Mnie jest zamartwianie się, niepokój, chęć rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Przypomina to zamieszanie spowodowane przez dzieci, które domagają się, aby mama troszczyła się o ich potrzeby, a jednocześnie wszystko chcą zrobić samodzielnie, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie się ponieść nurtowi Mojej Łaski, zamknijcie oczy i pozwólcie Mi działać, zamknijcie oczy i nie myślcie o chwili obecnej, odwróćcie myśli od przyszłości jako od pokusy.

    PEŁNA wersja TU

  13. okrzos pisze:

    Messori: Maryja się objawia, bo jest Matką

    „To normalne, że Maryja się objawia. Jest przecież naszą matką. W ten sposób pokazuje, że się o nas niepokoi” – podkreśla Vittorio Messori. Zdaniem włoskiego pisarza i publicysty wszystkie ostatnie objawienia mają wspólny rys, a mianowicie ostrzeżenie przed banalizowaniem naszych grzechów.

    „Maryję niepokoją nasze grzechy, bo przesadzamy. Dlatego wciąż na nowo się objawia, by nas ostrzec. Trzeba się nawrócić” – powiedział Messori, który ostatnio opublikował książkę o objawieniach w Lourdes. Przypomina on, że Maryja objawiła się już w 2,5 tys. miejsc. Kościół jest bardzo ostrożny. Oficjalnie uznał jedynie ok. 20 objawień, co nie oznacza, że inne nie były prawdziwe. Kryterium prawdziwości jest zgodność z Pismem Świętym, Tradycją i nauczaniem Kościoła. „Kiedy kryterium to nie jest spełnione, nie mamy do czynienia z objawieniem maryjnym, ale diabelskim” – ostrzega Messori.
    W wywiadzie dla włoskiego tygodnika Oggi zwraca on również uwagę na skuteczność objawień maryjnych. Świadczy o tym właśnie Lourdes, które stało się największą na świecie „kliniką dusz”. Zdarzają się też oczywiście uzdrowienia cielesne, które są znakiem potwierdzającym prawdziwość objawień.

    Odpowiadając na pytanie dotyczące objawień w Medżugorie, Vittorio Messori stwierdza, że mogą one być prawdziwe. Tym bardziej, że to, co mówi tam Maryja, współbrzmi z przesłaniem z Lourdes. Ich uznanie stanowi jednak wielkie wyzwanie dla Kościoła, zwłaszcza lokalnego, który jest podzielony w tej sprawie.

    kb/ rv

    Za: http://pl.radiovaticana.va/Articolo.asp?c=645668

  14. Opal pisze:

    Jak zwykle pełne żaru synowskiej miłości Ojca do Maryi.
    Bóg zapłać Ojcze!!! Cudne, Porywajace!!!

    „NIEPOKALANE SERCE MARYI, ŹRÓDŁO ŻYCIA, PRAGNĘ ZAWSZE PRZEBYWAĆ W TOBIE!!!”

Zostaw odpowiedź