Kananejka – wysłuchana i pochwalona

15 sierpnia 2020, autor: Krzysztof Osuch SJ

Kananejka – wysłuchana i pochwalona | Niedziela.pl

Czytania mszalne z Niedzieli 20 A – poniżej

Oto kobieta – matka córki ciężko dręczonej przez złego ducha. Ma wciąż przed oczyma cierpiące własne dziecko, dlatego woła: Ulituj się nade mną, Panie! Czy można się nie ulitować? Uczniowie Jezusa, patrząc na zachowanie kobiety i tajemnicze milczenie Mistrza, proszą Go, by ją odprawił. Jej żarliwą prośbę nazywają dość pogardliwie „krzyczeniem za nimi”. Ktoś powie: To tylko uczniowie! Oni się dopiero uczą… Gorszące zachowanie zdaje się, tym razem, prezentować sam Jezus. Najpierw milczy, zda się nazbyt długo. A gdy zabiera głos, wyraźnie faworyzuje swoich ziomków, Izraelitów. I jeszcze ten źle się kojarzący język obrazów i porównań: że chleb jest dla dzieci a nie psów…

Są kompetentne komentarze, które wszystko wyjaśniają i nie musimy się czuć zakłopotani czy zgorszeni. Jednak pomińmy „niewygodne” kwestie i skoncentrujmy się na szczęśliwym finale: jej córka została uzdrowiona! A po drugie, nie możemy nie zauważyć wielkiej pochwały: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! To w świetle faktycznego uzdrowienia i jednoznacznej pochwały warto czytać dzisiejszą perykopę. W ogóle to niezbyt mądre uparcie utykać na tym, czego w Ewangelii (na razie) nie pojmujemy, i wyniosłym gestem odsuwać na bok bezmiar jasnej i wspaniałej Nauki Jezusa!

Kananejka, kochająca swą córkę i z nią współcierpiąca, postąpiła bardzo mądrze i wzorcowo. Nikomu, ani uczniom, ani… próbującemu ją Jezusowi, nie dała się zbić z tropu. Jej serce wiedziało swoje. Co tam przeszkody i trudności wobec jej miłości do córki i, jak się okazało, wielkiej wiary w Jezusa! Była najwyraźniej pewna nie tylko Jego mocy, ale i dobroci, emanujących z Jego wspaniałych nauk i czynów. Ona nie miała wątpliwości ani wahnięć. Nie dała się zniechęcić czy ponieść urażonej ambicji. To dopiero byłby fałszywy trop, ślepa uliczka i żadnej odmiany losu ich obu, córki i matki! Tak, mogła się żachnąć… i odejść, złorzecząc (jak to podobno bywało w zwyczaju nieusatysfakcjonowanych żebraków z tamtych stron).

Zdumiewające, ta mało religijnie oświecona poganka trafnie czytała rzeczywistość i z właściwego kierunku spodziewała się pomocy. Naśladujmy ją, pamiętając, że my tu na ziemi, wszyscy bez wyjątku, jesteśmy ubodzy, bezbrzeżnie i po królewsku ubodzy. Tylko od Boga przychodzi dogłębna pomoc i ubogacenie we wszystko. Tak, „człowiek jest istotą wspomaganą” (Cz. Miłosz). Z ufną wiarą przychodźmy na spotkania z Jezusem, który w Eucharystii chce nas otaczać i nasycać najdelikatniejszą Miłością. Chciejmy mieć swój wkład – może i heroiczny – w odbudowywanie „wielkiej wiary” w absolutnie wierną Miłość Ojca i Syna.

Krzysztof Osuch SJ

Rozważanie opublikowane w tygodniku Niedziela z 16 sierpnia 2020

1. czytanie (Iz 56, 1. 6-7)

Powszechność zbawienia

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tak mówi Pan: «Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić.

Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i aby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją świętą górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów».

Psalm (Ps 67 (66), 2-3. 5 i 8 (R.: por. 4))

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi; *
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę, *
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

Niech się narody cieszą i weselą, †
bo rządzisz ludami sprawiedliwie *
i kierujesz narodami na ziemi.
Niech nam Bóg błogosławi *
i niech cześć Mu oddają wszystkie krańce ziemi.

Niech wszystkie ludy sławią Ciebie, Boże

2. czytanie (Rz 11, 13-15. 29-32)

Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać miłosierdzie

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:

Do was, pogan, mówię: «Będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim w nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia. Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?

Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne. Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia, tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami w czasie obecnym mogli dostąpić miłosierdzia. Albowiem Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać swe miłosierdzie».

Aklamacja (Por. Mt 4, 23)

Alleluja, alleluja, alleluja

Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.

Alleluja, alleluja, alleluja

Ewangelia (Mt 15, 21-28)

Wiara niewiasty kananejskiej

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus podążył w okolice Tyru i Sydonu. A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała: «Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko nękana przez złego ducha». Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.

Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: «Odpraw ją, bo krzyczy za nami».

Lecz On odpowiedział: «Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela».

A ona przyszła, padła Mu do nóg i prosiła: «Panie, dopomóż mi».

On jednak odparł: «Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom».

A ona odrzekła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów».

Wtedy Jezus jej odpowiedział: «O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!» Od tej chwili jej córka była zdrowa.

Komentarze

Jedna odpowiedź do wpisu “Kananejka – wysłuchana i pochwalona”
  1. Danuta pisze:

    Przychodzę do Ciebie Panie, nosząc w swoim sercu słowa z dzisiejszej Ewangelii „Ulituj się nade mną”.
    Przychodzę, zachęcona słowami Papieża Franciszka, z dzisiejszego rozważania przed modlitwą Anioł Pański:
    „Wielka wiara to ta, która składa u stóp Pana swoją historię, naznaczoną także ranami, prosząc Go, aby ją uzdrowił, aby nadał jej sens. Każdy ma własną historię, nie zawsze jest ona czysta, czasami jest trudna, pełna bólu, pełna trudności i wielu grzechów. Co mam zrobić ze swoją historią? Mam ją ukryć? Nie, musimy ją zanieść przed Boga: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić» -/…/– Tego właśnie uczy nas ta kobieta, ta dobra matka: odwagi niesienia własnej historii bólu przed Boga, przed Jezusa; dotknąć czułości Boga, czułości Jezusa. Spróbujmy tej modlitwy.
    Pomyślmy o własnej historii. Zawsze są w niej rzeczy złe, zawsze. Pójdźmy do Jezusa, zapukajmy do Jego serca i powiedzmy Mu: «Panie, jeśli chcesz, możesz mnie uzdrowić»”.

    Przychodzę i klękam przed Tobą i wołam: „ Ulituj się nade mną!” . Tak bardzo potrzebuję Ciebie Panie: w burzy moich uczuć, w moim zagubieniu, w wydarzeniach, które ułożyły się w sposób trudny – inaczej niż się spodziewałam, bolesny dla bliźniego i dla mnie. Przynoszę Ci Panie ból serca bliskiej mi Osoby i mój ból. Nie pytam Panie dlaczego? Cóż – jest to jakaś część prawdy o bliźnim i o mnie – jesteśmy grzesznikami.
    Pytam natomiast Panie :
    1. Ku czemu to doświadczenie ma służyć?
    2. Jakie dobro Ty Panie chcesz z niego wyprowadzić dla bliźniego i dla mnie?
    3. Jak rany zamieniać w perły?
    4. Jak przekroczyć swoje ego?

    Przychodzą mi na myśl słowa piosenki:
    Tylko na Mnie możesz się oprzeć , tylko we Mnie jest twoja moc i siła.
    Przychodzę więc Panie i wołam:
    Jezu obecny pośród nas,
    Wołam póki życia dajesz czas.
    Ulituj się i ulecz to co zranione w nas!
    Złącz Panie serca szukających Cię,
    Złącz pragnienia życia dla Twej Chwały,
    By nie zniszczyły DOBRA I MIŁOŚCI,
    Drobne ludzkie słabości.
    Daj Panie siłę pokory,
    Daj umysłom i sercom zdolność przebaczania,
    Daj Panie każdej z nas to, co jest nam potrzebne na drodze do zbawienia.

    W każdej chwili mego życia
    W chwilach radości i trudności
    W tym co słabe i niezrozumiałe
    W ludziach, Których mi dajesz – UWIELBIAM CIĘ PANIE
    Miłośniku życia – prowadź mnie. Amen

    Proponuję: Ty tylko mnie poprowadź… https://www.youtube.com/watch?v=zfusL3xTKn4

Zostaw odpowiedź