NADCHODZI KRES. Zobacz jak praktycznie przygotować się na Dzień Ostateczny

22 kwietnia 2016, autor: Krzysztof Osuch SJ

Źródło: NADCHODZI KRES. Zobacz jak praktycznie przygotować się na Dzień Ostateczny | Fronda.pl

Jestem w ostatnich paru dniach pochłonięty lekturą tej właśnie książki. Gorąco ją polecam! Być może jest to najważniejsza książka do przeczytania w obecnym czasie… Też najpierw ją … omijałem. Poczytuję sobie za natchnienie, by po nią sięgnąć. Trudno znaleźć w Polsce lepszego teologa, znakomitego mariologa, który z taką kompetencją i wiarą oraz wyczuleniem na znaki czasu, dawane przez Boga Ojca poprzez Najśw. Maryję Pannę – naszą Matkę i Wielką Prorokinię – tak bardzo zatroskaną o Kościół i los wszystkich ludzi na ziemi…

Komentarze

komentarzy 7 do wpisu “NADCHODZI KRES. Zobacz jak praktycznie przygotować się na Dzień Ostateczny”
  1. Antonio A. Borelli
    Trzecie objawienie Matki Bożej w Fatimie
    Data publikacji: 2016-07-12 15:00


    W chwili trzeciego objawienia mała szara chmurka zawisła nad zielonym dębem, słońce pociemniało, a orzeźwiająca bryza powiała w górach. Był sam środek lata. Manuel Marto, ojciec Hiacynty i Franciszka, jak sam to ujmuje, także usłyszał pobrzękiwanie podobne do brzęczenia much w pustym dzbanie. Wizjonerzy ujrzeli znajomy im już blask światła, a w chwilę później spostrzegli ponad krzewem Najświętszą Maryję Pannę.

    Łucja: Czego sobie Pani życzy ode mnie?

    Matka Boża: Chcę, abyście przyszli tu 13 dnia następnego miesiąca i nadal codziennie odmawiali Różaniec na cześć Matki Bożej Różańcowej, aby uprosić pokój na świecie i koniec wojny, gdyż tylko Ona będzie mogła wam pomóc.

    Łucja: Chciałabym prosić, aby Pani powiedziała nam, kim jest i uczyniła jakiś cud, żeby wszyscy uwierzyli, że rzeczywiście nam się Pani ukazuje.

    Matka Boża: Nadal przychodźcie tutaj co miesiąc. W październiku powiem wam, kim jestem i czego chcę oraz dokonam cudu, który wszyscy zobaczą, aby uwierzyli.

    Następnie Łucja skierowała kilka próśb o nawrócenie grzeszników, uzdrowienia i inne łaski. Matka Boża zawsze odpowiadała tak samo, polecając niezmiennie odmawianie Różańca oraz obiecując, że prośby te zostaną wysłuchane w ciągu roku.

    Potem dodała: Ofiarujcie się za grzeszników i powtarzajcie wielokrotnie – zwłaszcza gdy będziecie czynić jakąś ofiarę – »O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, w intencji nawrócenia grzeszników oraz jako zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi«.

    Pierwsza część Tajemnicy: wizja piekła

    Wypowiadając te ostatnie słowa – pisze siostra Łucja – rozchyliła ponownie dłonie jak w poprzednich dwu miesiącach. Blask [światła, które z nich promieniowało] zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia. W tym ogniu były zanurzone demony i dusze, jak przezroczyste rozżarzone do czerwoności węgle, czarne lub brązowe, o kształtach ludzkich, unoszące się w pożodze, wznoszone płomieniami, które wypełzały z nich samych wraz z kłębami dymu buchającymi na wszystkie strony, podobne do rozpryskujących się w wielkich pożarach iskier, chwiejne i lekkie. Wszystko to pośród jęków i wycia z bólu i rozpaczy, które przerażały i wywoływały dreszcz grozy. Demony wyróżniały się przerażającymi i ohydnymi kształtami zwierząt, strasznymi, nieznanymi, lecz przezroczystymi jak czarne rozżarzone węgle.

    Wizja ta, podczas której Łucja wykrzyknęła z przerażenia „Ach!”, trwała tylko chwilę. Powiedziała o tym później tylko tyle, że gdyby nie obietnica Najświętszej Maryi Panny, że zabierze ich do nieba, wizjonerzy umarliby na pewno w tym momencie z przerażenia.

    Druga część Tajemnicy: kara i sposoby jej uniknięcia

    Przejęci strachem, jakby w geście wołania o pomoc, wizjonerzy wznieśli oczy ku Maryi Pannie, która powiedziała im smutno, lecz łagodnie:

    Matka Boża: Widzieliście piekło, dokąd idą dusze biednych grzeszników. Aby je zbawić, Bóg chce ustanowić w świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli zostanie zrobione to, co wam powiem, wiele dusz będzie zbawionych i nastanie pokój. Wojna zmierza ku końcowi. Lecz jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, wybuchnie druga, jeszcze gorsza, w czasie panowania Piusa XI.5 Gdy zobaczycie noc rozświetloną nieznanym światłem, wiedzcie, że jest to wielki znak, który da wam Bóg, iż nadchodzi kara dla świata za jego zbrodnie w postaci wojny, głodu i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego.
    Aby temu zapobiec, przyjdę prosić o poświęcenie Rosji mojemu Niepokalanemu Sercu oraz o Komunię św. ­wynagradzającą, w pierwsze soboty miesiąca. Jeżeli moje prośby zostaną wysłuchane, Rosja nawróci się i nastanie pokój. Jeżeli nie, [kraj ten] rozpowszechni swe błędy po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła Świętego. Dobrzy będą umęczeni, Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć, różne narody będą unicestwione. Na koniec moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i będzie dany światu na pewien czas pokój.

    W Portugalii zawsze będzie zachowany dogmat wiary.

    Nie mówcie tego nikomu. Tak, możecie to powiedzieć Franciszkowi.

    Trzecia część Tajemnicy: prorocza wizja nieuniknionej kary, ogromnej katastrofy oraz wielkiego powrotu dusz do Boga

    Redagując trzecią część Tajemnicy, siostra Łucja nie zaznaczyła dokładnie, w którym miejscu miał się znajdować opis dotyczący trzeciego objawienia. Zawsze myślano, że naturalnym punktem, w jakim mógł on zostać umieszczony, jest miejsce po wyrażeniu „etc.”, tak jak już to wcześniej przeanalizowaliśmy. Jednak w tym przypadku ostatnie słowa: Nie wolno wam tego powtarzać nikomu. Franciszkowi – tak, jemu możecie powiedzieć miałyby się znaleźć po wizji stanowiącej trzecią, obecnie ogłoszoną, Tajemnicę i miałyby oznaczać, że Franciszek nie doznał tej wizji. Jednakże wszystko wskazuje na to, że hipoteza ta musi zostać wykluczona, ponieważ Franciszek nie słyszał, lecz tylko widział wszystko to, co się działo. Co więcej, w drugim obrazie wizji (opisanym poniżej), kiedy siostra Łucja pisze mieliśmy wrażenie… odwołuje się ona z całą pewnością do trójki wizjonerów. Dlatego też, trzecią część Tajemnicy należy umieścić właśnie w tym miejscu, to znaczy po zdaniu: Franciszkowi – tak, jemu możecie powiedzieć, w oczekiwaniu na dodatkowe wyjaśnienia, które rzuciłyby nowe światło na ten właśnie element historii. […]

    J.M.J.

    Trzecia część Tajemnicy wyjawionej 13 lipca 1917 roku w Cova da Iria – Fatima.

    Piszę w duchu posłuszeństwa Tobie, mój Boże, który mi to nakazujesz poprzez Jego Ekscelencję Czcigodnego biskupa Leirii i Twoją i moją Najświętszą Matkę *.

    Scena pierwsza: groźba kary, która wisi nad światem

    Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Matki Bożej, nieco wyżej, anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Matki Bożej w jego kierunku; anioł, wskazując prawą ręką Ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta! Pokuta! Pokuta!

    Scena druga: straszliwa katastrofa, która pozostawia świat na wpół zrujnowany i powoduje ofiary we wszystkich warstwach społecznych włącznie i na czele z Ojcem Świętym

    I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: „coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim” Biskupa odzianego w biel „mieliśmy przeczucie, że jest to Ojciec Święty”. Wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku, w ten sam sposób zginęli jeden po drugim biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji.

    Scena trzecia: wielki powrót ludzkości do Boga

    Pod dwoma ramionami krzyża były dwa anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

    Tuy 3 stycznia 1944

    Po chwili Matka Boża dodała:

    Gdy odmawiacie Różaniec, powtarzajcie po każdej tajemnicy: „O mój Jezu, przebacz nam, zachowaj nas od ognia piekielnego i zaprowadź wszystkie dusze do nieba, zwłaszcza te, które najbardziej tego potrzebują” 8.

    Łucja: Czy Pani nie życzy sobie ode mnie niczego więcej?

    Matka Boża: Nie, od ciebie już dziś nic więcej nie chcę.

    I jak zwykle poczęła wznosić się ku wschodowi, aż zniknęła w bezkresnej dali firmamentu. Wtedy dało się słyszeć coś w rodzaju gromu, wskazując, że objawienie dobiegło końca.

    * Relacja napisana przez siostrę Łucję na polecenie biskupa Leirii, Jego Ekscelencji José Alvesa Correii da Silva, i Matki Bożej.

    Antonio A. Borelli, Fatima. Orędzie tragedii czy nadziei?, Instytut im. Ks. Piotra Skargi.

    Za: http://www.pch24.pl/trzecie-objawienie-matki-bozej-w-fatimie,44607,i.html

  2. katolik rzymski pisze:

    Czy ojciec już się zapisał do Świadków Jehowy?
    To po co dalej udaje księdza.
    Tak w ogóle to co się dzieje z jezuitami w Polsce. Co jeden w jakiejś sekcie.
    Kot śpi, myszy harcują?
    Gdzie jest prowincjał?!
    Niedługo chyba się rozpadniecie!

    • Bożena pisze:

      Człowieku wyluzuj, skąd tyle jadu masz w sobie? Nie znasz treści tej książki, a rzucasz inwektywami. Nieładnie. A książkę polecam, choć przyznaję, że tytuł może wzbudzać różne skojarzenia.

      • katolik rzymski pisze:

        Gorliwość o Dom Boży (Kościół) zżera mnie. Nie ma pustych miejsc – skąd przepędzisz Boga, tam wchodzi szatan. Łaszewski – były marianin lansuje się i robi interes (bo z czegoś chce żyć jako były ksiądz) na naiwności oeieczek i duszpasterzy. To szalenie niebezpieczne i dla jedności i powagi Kościoła w Polsce oraz dla dusz i umysłów wiernuch
        Polecam poniższy link, akurat na czasie:

        http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?s=opoka&id=37486

    • Insynuacje „rzymskiego katolika” są bezprzedmiotowe. Proponuję pogłębiony wgląd w własne sumienie – w tym przeczytanie książki (383 strony) znakomitego mariologa, ważącego słowa i wiernego katolickiej ortodoksji! Tematy „wycieczkowe” pod moim adresem i jezuitów pomijam milczeniem…

      A dla ułatwienia (i ubogacenia) wklejam sugerowany tekst:

      13 maja 1917 roku w Fatimie, w Portugalii, Najświętsza Dziewica ukazała się trojgu dzieciom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi. Poleciła im modlitwę, zwłaszcza różańcową, i pokutę za grzeszników, a dla uproszenia pokoju w świecie – nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. W czasie ostatniego objawienia 13 października 1917 roku Pani powiedziała, że jest Matką Bożą Różańcową, przybywającą wezwać ludzi, by już dłużej nie obrażali Boga grzechami i by codziennie odmawiali różaniec. Dziś mija również 30 lat od zamachu na życie papieża Jana Pawła II.

      Opoka Poleca: Kwiatki Papieża Franciszka. Zobacz! >>>

      Od maja do października 1917 roku rodzeństwu Hiacyncie i Franciszkowi Marto oraz Łucji dos Santos w portugalskiej Fatimie objawiała się Matka Boża. Trzynastego dnia każdego miesiąca (z wyjątkiem sierpnia, kiedy Maryja objawiła się 19. dnia) wzywała świat do nawrócenia, pokuty i modlitwy, zwłaszcza różańcowej. W celu ubłagania pokoju Maryja poleciła odprawianie nabożeństwa do swego Niepokalanego Serca, któremu papież powinien poświęcić cały świat. Kilka lat po zakończeniu objawień dwoje pastuszków zmarło, a Łucja wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego w Coimbrze. Zmarła 13 lutego 2005 roku.

      W dniu 13 maja 2000 r., w 19. rocznicę zamachu na swoje życie, Ojciec Święty Jan Paweł II w Fatimie ogłosił błogosławionymi Hiacyntę i Franciszka. Na zakończenie Mszy św. beatyfikacyjnej fatimskich pastuszków głos zabrał Sekretarz Stanu kard. Angelo Sodano, który złożył Ojcu Świętemu życzenia z okazji 80. urodzin oraz zapowiedział publikację trzeciej części tajemnicy fatimskiej wraz z komentarzem Kongregacji Nauki Wiary.

      Chociaż objawienia Matki Bożej z Fatimy, jak wszystkie objawienia prywatne, nie należą do depozytu wiary, są przez wielu wierzących otaczanych szczególnym szacunkiem. Zostały one uznane przez Kościół za zgodne z Objawieniem dokonanym przez Chrystusa.

      Z objawieniami w Fatimie wiążą się tzw. trzy tajemnice fatimskie. Pierwsze dwie ujawniono już kilkadziesiąt lat temu; ostatnią, trzecią tajemnicę, wokół której narosło wiele kontrowersji i legend, Jan Paweł II przedstawił światu dopiero podczas swojej wizyty w Fatimie w maju 2000 r. Sam Ojciec Święty wielokrotnie podkreślał, że właśnie opiece Matki Bożej z Fatimy zawdzięcza uratowanie podczas zamachu dokonanego na jego życie właśnie 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra w Rzymie.

      Spotkanie abpa Tarcisio Bertone z siostrą Marią Łucją od Jezusa i od Niepokalanego Serca
      Copyright © by L´Osservatore Romano (9/2000) and Polish Bishops Conference

      Po ujawnieniu w 2000 roku przez Stolicę Apostolską III tajemnicy fatimskiej wraz z komentarzem oraz po tragicznym w skutkach zamachu terrorystycznym z 11 września 2001 r., w licznych dziennikach włoskich i zagranicznych pojawiły się artykuły dotyczące domniemanych nowych objawień siostry Łucji, zapowiedzi listów ostrzegających Papieża oraz nowych apokaliptycznych interpretacji orędzia fatimskiego.

      Powtarzało się w nich też podejrzenie, jakoby Stolica Apostolska nie opublikowała pełnego tekstu trzeciej części „tajemnicy fatimskiej”, a niektóre ruchy związane z objawieniami w Fatimie ponowiły zarzut, że Ojciec Święty nie poświecił jeszcze Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi.

      W tej sytuacji uznano za konieczne spotkanie z siostrą Łucją, aby uzyskać pewne wyjaśnienia i informacje bezpośrednio od żyjącego jeszcze świadka objawień fatimskich. Odbyło się ono za zgodą Jego Eminencji kard. Josepha Ratzingera i dwóch biskupów — diecezji Leiria–Fatima oraz diecezji Coimbra, w obecności o. Luisa Kondora SVD, wicepostulatora w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, oraz przeoryszy klasztoru karmelitańskiego św. Teresy.

      Rozmowa miała miejsce w sobotę 17 listopada po południu i trwała ponad dwie godziny. Siostra Łucja, która 22 marca 2002 r. skończy 95 lat, była w bardzo dobrej formie, wykazywała jasność umysłu i żywotność. Na początek powiedziała, że darzy miłością i szacunkiem Ojca Świętego; dużo modli się za niego i za cały Kościół.

      Siostra Łucja okazała radość z powodu dużej popularności jej książki Apele orędzia z Fatimy, przetłumaczonej już na sześć jeżyków (włoski, hiszpański, niemiecki, węgierski, polski, angielski). W związku z tym otrzymuje wiele listów z podziękowaniami.

      Przechodząc do kwestii trzeciej części „tajemnicy fatimskiej” stwierdziła, że uważnie przeczytała i przemyślała dokument Kongregacji Nauki Wiary i potwierdza wszystko, co jest w nim napisane.

      Tym wszystkim, którzy żywią podejrzenia, że coś z trzeciej „tajemnicy” zostało zatajone, odpowiada: „Zostało opublikowane wszystko; nie ma już nic, co pozostawałoby tajemnicą”. Tym zaś, którzy mówią i piszą o nowych objawieniach, wyjaśnia: «Nic z tego nie jest prawdą. Gdybym miała nowe objawienia, nie rozmawiałabym o tym z nikim innym, lecz powiedziałabym bezpośrednio Ojcu Świetemu!»

      Potem chętnie wspominała swoją młodość, mówiąc o trudnościach, jakie napotykała, zanim wstąpiła do klasztoru, ale i o życzliwości, której doświadczyła, na przykład podczas wakacji spędzanych w Bradze w latach 1921-1924 u pani Filomeny Mirandy, która była jej świadkiem przy bierzmowaniu.

      Na pytanie: «Jaki wpływ na jej życie miało objawienie z 13 lipca, zanim zostało ono spisane i przekazane Kościołowi?”, odpowiedziała:

      „Czułam się bezpieczna pod opieką Naszej Pani, pewna, że będzie Ona troskliwie czuwać nad Kościołem i Papieżem”.

      Opowiadając o słynnej wizji prorockiej, dodała nieupubliczniony dotąd szczegół: „Podczas tego objawienia Nasza Pani, od której bił niezwykły blask, trzymała w prawej ręce serce, a w ręce lewej różaniec».

      Jakie znaczenie ma serce w ręku Matki Boskiej?

      «To znak miłości, która chroni i zbawia. Ona jest Matką, która widzi, jak cierpią Jej dzieci, i cierpi wraz z nimi, także z tymi, którzy Jej nie kochają, ponieważ chce zbawić wszystkich i nikogo z tych, których Pan Jej powierzył, nie stracić. Jej Serce jest bezpiecznym schronieniem. Kult Niepokalanego Serca Maryi jest środkiem zbawienia na trudne czasy Kościoła i świata. Bardzo trafna jest refleksja, którą kard. Ratzinger kończy swój komentarz do trzeciej części ´tajemnicy´: ´Moje Niepokalane Serce zwycięży´. Co to oznacza? Serce otwarte na Boga i oczyszczone przez kontemplację Boga jest silniejsze niż karabiny i oręż wszelkiego rodzaju. Fiat wypowiedziane przez Maryję, to słowo Jej serca, zmieniło bieg dziejów świata, ponieważ Ona wydała na ten świat Zbawiciela — ponieważ dzięki Jej ´tak´ Bóg mógł stać się człowiekiem w naszym świecie i pozostaje nim na zawsze. Szatan ma moc nad tym światem, widzimy to i nieustannie tego doświadczamy; ma moc, bo nasza wolność pozwala się wciąż odwodzić od Boga. Od kiedy jednak sam Bóg ma ludzkie serce i dzięki temu skierował wolność człowieka ku dobru, ku Bogu, wolność czynienia zła nie ma już ostatniego słowa. Od tamtej pory nabiera mocy zdanie: ´Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat´ (J 16, 33). Orędzie z Fatimy wzywa nas, byśmy zaufali tej obietnicy” (por. «L´Osservatore Romano», wyd. polskie, n. 9/2000, s. 51).

      Zadałem siostrze Łucji jeszcze trzy pytania:

      «Czy to prawda, że rozmawiając z ks. Luigim Bianchim i ks. Jose dos Santosem Yalinho wyraziła siostra wątpliwości co do słuszności interpretacji trzeciej części ´tajemnicy´?”

      Siostra Łucja: «To nieprawda. W pełni potwierdzam interpretację daną w Roku Jubileuszowym”.

      «Jakie jest zdanie siostry na temat upartych twierdzeń o. Grunera, który prowadzi akcję zbierania podpisów, aby Papież dokonał wreszcie poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu, do którego rzekomo nigdy nie doszło?”

      Siostra Łucja: „Wspólnota karmelitańska nie przyjęła formularzy służących do zbierania tychże podpisów. Mówiłam już, że poświęcenie, którego pragnęła Nasza Pani, zostało dokonane w 1984 r. i zostało zaakceptowane w Niebie».

      «Czy to prawda, siostro Łucjo, że siostra jest bardzo zaniepokojona ostatnimi wydarzeniami i nie śpi, ale modli się dniem i nocą?»

      Siostra Łucja: «To nieprawda. Jak mogłabym się modlić w ciągu dnia, gdybym nie odpoczywała w nocy? Ileż to słów ludzie wkładają mi w usta, ileż rzeczy mi przypisują! Niech czytają moją książkę; są tam rady i wezwania będące wyrazem pragnień Naszej Pani. Modlitwa i pokuta w połączeniu z wielką wiarą w moc Bożą zbawią świat».

      Klasztor w Coimbrze, 17 listopada 2001 r.
      Abp Tarcisio Bertone SDB
      Siostra Maria Łucja od Jezusa i od Niepokalanego Serca

      Za: http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/news.php?s=opoka&id=37486

  3. marta pisze:

    Mam i jestem w trakcie czytania.Wszyscy powinni ją przeczytać.To jest ten czas…

  4. Bożena pisze:

    Pozycja zamówiona. Dziękuję za kolejną inspirację,Niech Bóg błogosławi .Ojca

Zostaw odpowiedź