OSTRZEŻENIE przed “orędziami” Marii z Irlandii (ks. A.S.) | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej (ważne!)

1 lipca 2013, autor: Krzysztof Osuch SJ

Zadałem sobie nieco trudu, by przejrzeć niektóre krytyczne oceny. Rzeczywiście, moim skromnym zdaniem jest już wystarczająco dużo wypowiedzi, które skutecznie i przekonująco odradzają śledzenie „orędzi” Marii z Irlandii! Czasem sam je tu sygnalizowałem, ale zawsze z rezerwą i wątpliwościami. Czuło się w nich (coraz bardziej „widoczne”, nawet przy bardzo wybiórczej lekturze) coś, co „pachnie” źle; jakieś dziwne przemieszanie trafnych analiz i ocen oraz powiedzmy pobożnych wezwań do modlitwy z „tym”, co uważnym i wiarygodnym krytykom daje podstawę do wskazywania (mówiąc ostrożnie) nieczystej inspiracji! A wtedy nie ma … żartów i nie ma miejsca na dywagacje. Czystych i absolutnie pewnych źródeł, w których Bóg mówi do nas na pewno, jest dość. Byle z nich czerpać! Są także potwierdzone przez Kościół orędzia, np. Maryjne, które pozostają w pełnej zgodności z Bożym Objawieniem i nauką Kościoła.

Są wypowiedzi teologów, biskupów, także (jak się wydaje) uznanych wizjonerów, którzy jednoznacznie oceniają te tzw. orędzia jako nieprawdziwe, jako rodzaj poważnego, niebezpiecznego zwodzenia. Pod poniższym linkiem można znaleźć (obecnie) już 74 linków do jednoznacznie krytycznych wypowiedzi i ocen.   

Trzeba się liczyć z tym, że szatan potrafi kusić pod pozorem dobra i przebierać się za anioła światłości. Św. Paweł tak pisze: „Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości” (2 Kor 11,14 ).

Św. Ignacy Loyola w „Ćwiczeniach duchownych” w Regułach o rozeznawaniu duchów trafnie wyczula na takie oto działanie złego:

332 Reguła 4. Anioł zły ma tę właściwość, że się przemienia w anioła światłości [por. 2 Kor 11,14] i że idzie najpierw zgodnie z duszą wierną, a potem stawia na swoim; a mianowicie podsuwa myśli pobożne i święte, dostrojone do takiej duszy sprawiedliwej, a potem powoli stara się ją doprowadzić do swoich celów, wciągając duszę w ukryte swe podstępy i przewrotne zamiary.

 333 Reguła 5. Powinniśmy bardzo zwracać uwagę na przebieg myśli. Jeżeli ich początek, środek i koniec jest całkowicie dobry, zmierzający do tego, co jest w pełni dobre, jest to znak dobrego anioła. Ale jeśli przebieg myśli, które nam poddaje, prowadzi ostatecznie do jakieś rzeczy złej, lub rozpraszającej nas, albo mniej dobrej niż ta, którą przedtem dusza zamierzała, albo jeśli osłabia, niepokoi i zakłóca duszę, odbierając jej pokój, ciszę i odpocznienie, które przedtem miała, to jest wyraźny znak, że [myśl taka] pochodzi od złego ducha, nieprzyjaciela naszego postępu i zbawienia wiecznego”.

Może być w szatańskich zwodzeniach (czy podobnie w „czysto” ludzkich zwiedzeniach, np. w pewnych programach politycznych)  tak,  jak pisze jeden z autorów na temat tychże „orędzi”: „wszystkie razem wzięte zawierają 95% prawdy właśnie po to,  by zwodzić. . .  i atakować Kościół!”

OSTRZEŻENIE przed “orędziami” Marii z Irlandii (ks. A.S.) | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej.

„OSTRZEŻENIE przed “orędziami” Marii z Irlandii (ks. A.S.)

 

OSTRZEGAM!

 

Jezus jest Panem!
Gratuluję Wiośnie Kościoła prawdziwego mistrzostwa w odkrywaniu i obnażaniu satanistycznego podłoża herezji, oszustw i kłamstw, zawartych w pismach Mery od niemiłosierdzia z Irlandii. Jednocześnie ostrzegam jej wielbicieli, propagatorów oraz naiwnych czytelników, że jeśli – pomimo ostrzeżeń z naszej strony – nie zaprzestaną kontaktów z tą duchową trucizną, będą mieli wkrótce do czynienia z Panem naszym Jezusem Chrystusem, który jest PRAWDĄ, a przy tym SĘDZIĄ ŻYWYCH I UMARŁYCH. Gdy ktoś spożywa truciznę nieświadomie, zatruwa się, ale moralnie za to nie odpowiada (nie ma grzechu). Kto jednak świadomie ją zażywa, popełnia samobójstwo, a kto truje innych – zabójstwo. “Straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga Żywego!” (Hbr 10,31) – konsekwencje tego sięgną w wieczność.

 

ks. Adam Skwarczyński

DALEJ następują na oryginalnej stronie wspomniane linki; jest ich obecnie 74!.

(…)

Komentarze

komentarzy 19 do wpisu “OSTRZEŻENIE przed “orędziami” Marii z Irlandii (ks. A.S.) | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej (ważne!)”
  1. Iwona pisze:

    Opowiem o tym, jak zaczęłam czytać orędzia i jaki skutek wywarły na moje życie. Z orędziami irlandzkiej wizjonerki Marii pierwszy raz spotkałam się przez internet, wyświetliła się forma reklamy. Po około trzech miesiącach za pośrednictwem strony orędzi poznałam dwie dziewczyny, z którymi spotykałam się przez około dwóch miesięcy w Kościele, odmawiałyśmy wspólnie modlitwy i Różaniec Św. Kilka razy zaprosiły mnie do siebie. Z orędzi wynikało, że większość księży Kościoła Katolickiego nie wierzy w orędzia, dlatego nakazywały być ostrożnym. Wtedy nie zdałam sobie sprawy z tego, jak bardzo jest to poważne i nastawione przeciwko księżom, a celem jest wzbudzenie braku zaufania do księży. Coraz większy brak zaufania prowadzi do prawdziwego zamieszania, coraz gorszego samopoczucia w Kościele. Jest to coraz silniejsze odczucie. Potem dowiedziałam się o odwiedzinach człowieka, który miał być księdzem. Kilka dni przed odwiedzinami byłam częstowana ciastkami i herbatą, już wtedy prawdopodobnie były w tym jakieś środki, bo czułam się wtedy źle i dziwnie. Wtedy zaproponowano, abym przyjęła księdza u siebie. Tak się niestety stało. Nieoczekiwanie poza nim przyszło około 20 osób, co mnie wtedy ogromnie przeraziło, ponieważ powiedziano mi, ze będzie do 7, 8 osób. Nie pamiętam dokładnie liczby, ale to były liczby zbliżone tym. Wtedy byłam w szoku i niezdolna do właściwej reakcji. Na końcu przyszedł człowiek, który przebrał się w sutannę. Zanim wszedł do środka poczułam coś bardzo złego, było to bardzo wyraźne odczucie czegoś bardzo niebezpiecznego. Jednak zaraz przyszła też myśl, ze nie mogę nie wpuścić księdza. W korytarzu oczekiwałam słów pozdrowienia, takie jak wypowiada ksiądz, ale nie było. Bez żadnych słów patrzył mi w oczy. Przywitanie było bardzo dziwne. Człowiek ten nie odmawiał też Różańca Św. z pozostałymi. Wtedy w myśli podjęłam zdecydowanie decyzję, że nie chcę i nie wolno mi więcej utrzymywać tego kontaktu, ani czytać orędzi, które do tego doprowadziły. Atmosfera była bardzo ponura. Nie przyszło mi do głowy , aby zadzwonić na policję. Czekałam tylko, aż wszyscy wyjdą i starałam się obserwować tego człowieka, jednak przez moment nieuwagi wsypano mi bardzo dużą ilość środków psychotropów do jedzenia w kuchni. Kiedy wszyscy wyszli i zostałam sama, zjadłam i bardzo szybko dostałam halucynacji. Jednocześnie miałam świadomość i długo zdolność do decyzji. Nie rozumiałam tego, co się dzieje, przyszło mi tylko na myśl, że muszę jechać do rodziców, aby powiedzieć, co się stało, wiedziałam, że bardzo potrzebuję pomocy, byłam przerażona coraz bardziej. Rzeczy, które widziałam pod wpływem tych środków były wyjątkowo strasznym przeżyciem. W domu też działo się ogrom złego. Wszystko to wpłynęło również na moją rodzinę. Po dwóch dniach rodzice zabrali mnie do szpitala psychiatrycznego. Halucynacje miałam jeszcze przez całą noc w szpitalu, ale zaczęłam tracić poczucie rzeczywistości, coraz trudniej było mi rozpoznać, to co prawdziwe, zaczęłam tracić poczucie zaufania. Było to ogromnie ciężkim przeżyciem. Tak czułam się szczególnie mocno przez pierwsze dwa dni w szpitalu. Czułam coraz większe rozdarcie w sercu i resztki sił. Nie wiedziałam też jak dużo czasu tam spędzę, a bardzo potrzebowałam ciszy. Lekarze powiedzieli o środkach psychotropowych. Resztkami sił chodziłam na śniadanie, kolację i obiad, ale robiłam wszystko, żeby je odzyskać. W szpitalu widząc chorych ludzi bardzo dużo się nauczyłam i głębiej zrozumiałam. Po tygodniu dostałam na prośbę wypis do domu. Kazano mi brać profilaktycznie leki przeciw chorobom m.in. depresji, stwierdzono, że po tym, co się stało jest to wskazane. Moim pragnieniem była jednak tylko cisza, prawda i serce. Wtedy ciążyło mi przekształcanie moich słów przez innych i przekonania bliskich osób o mojej chorobie i pewnej niepoczytalności. Również moja modlitwa okazała się dla wielu osób objawem choroby. Po tym, jak przez pewien czas wierzy się w tego rodzaju fałszywe orędzia, w momencie gdy dowiedzą się o tym inni, długo odczuwa się ocenę i przekonanie tych osób o tym, ze moja modlitwa jest fałszywa. To stało się ogromnym bólem. M. in. nie pozwolono mi powiesić obrazów Pana Jezusa i Matki Bożej. W ten sposób skutki czytanych orędzi odzwierciedliły się na dłużej w moim życiu. Całe serce miałam pokruszone. Przez pewien czas walczyłam również z tym, co czytałam w orędziach, z niezrozumieniem, nieustannym zmęczeniem i z tym, co widziałam pod wpływem środków psychotropowych. W końcu pobiegłam do Kościoła do Parafii i tam przed obrazem Matki Bożej powiedziałam Maryi o tym, jak się czuję powierzając się Jej opiece nade mną. Wtedy w ciszy otrzymałam wielkie duchowe pocieszenie i wsparcie Matki Bożej. Myśli się oczyszczały, porządkowały, po powierzeniu się Maryi, szybko cudownie odczułam zdrowie, odpoczynek i prawdziwy pokój w sercu. Po wyjściu z Kościoła faktycznie byłam zdrowa i wypoczęta. Dzięki Łasce Bożej dostrzegłam, że jedynie czego potrzebowałam to Eucharystii, modlitwy Różańcowej sercem, Pisma Św. czytanego w pokorze, poznawania życiorysu Świętych, przyjętych przez Kościół Św. i ciszy. Odkryłam jak wielkim skarbem i darem Bożym jest Pismo Św. Czytanie tego, co Boże w wytrwałości prawdziwie przynosi radość, nadzieję, ufność i prawdę. Wcześniej opuściłam miasto, w którym spotkałam ludzi, którym uwierzyłam i podjęłam decyzje, które do dziś tylko mnie cieszą. Dziś powoli, ale wyraźnie odmieniają się relacje również w rodzinie. Podjęłam decyzję o tym, że chcę być posłuszna słowom, które usłyszę przez Kościół Św. i pokornie przyjmować, to czego nie rozumiem, Pan Bóg nauczy mnie tego, co tylko On zechce i wtedy kiedy zechce, tak jak zechce będzie dla mnie prawdziwym szczęściem. Potem już żyłam tylko dniem, który przychodził. Było jeszcze tylko kilka niespodziewanych momentów wspomnienia z tego, co się stało, które jednak w rzeczywistości doprowadziły mnie do jeszcze większego oswobodzenia. W zaskoczeniu tego wspomnienia najpierw czułam zamieszanie, nagły strach przed tym, ze to, co się stało zadecydowało o mojej wartości i będzie wpływać na całe moje życie, strach przed odrzuceniem, oskarżeniami, powrotów wspomnień i smutek. Kilka razy mocno zadręczałam samą siebie, tym, że uwierzyłam w tak okropne rzeczy, było mi śmiertelnie smutno z tego powodu. W rezultacie jednak uciekając się do Boga Boża Łaska wyrywała mnie z tych udręczeń i jeszcze mocniej zdawałam sobie sprawę z opieki Bożej, bliskości Bożej, Łaski Bożej, powołania do miłości, szczęścia z nauki Bożej, miłości Bożej. Zrozumiałam, że Bóg pozwolił mi odpocząć, a dopiero po pewnym czasie dopuścił, abym jeszcze wspomniała, nie po to, aby się dręczyć, ale aby być wolną, aby poszukać prawdy i wszystko do końca nią wypełnić, abym jej służyła, rozpoznawała ją oraz po to, aby wypełnić serce miłością, pokojem i coraz większą radością. Wiem, że jestem dzieckiem Bożym, do Boga należę i to moje nieskończone szczęście. Chcę wołać do tych, którzy uwierzyli w to kłamstwo, ale chcę też głośno wołać, aby nigdy nie oceniać osób błądzących, ponieważ bardzo potrzeba im waszej pokory, cierpliwości i serca, do czego wzywa Pan Jezus każdego z nas. Wszyscy zawsze módlmy się o pokorę dla samych siebie, nie zapominajmy o takiej modlitwie. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Na wieki wieków Amen

  2. oskar pisze:

    Wielka bitwa rozpoczęła się stawia nas bezpośrednio u zarania Wielkiego Ucisku (The Great Tribulation). Odnosi się do końca czasów w sposób, w jaki wielu ludzi pragnie zrozumieć. Oferuje wgląd w fałszywych proroków, antychrysta, siedem pieczęci i naszą rolę w naszym osobistym zbawieniu, jak również nasze zobowiązania wobec innych poprzez nasze modlitwy i post. Bowring wplótł w prywatne objawienia MDM fragmenty z Księgi Objawienia, jak również różne fragmenty Pisma Świętego.Kontrowersje wokół MBM nadają książce niespodziewany wymiar i dlatego myślę, że ważne jest, aby podzielić się z odpowiedziami Bowring’a na moje pytania, które stanowią część drugą i trzecią tej serii.
    Wielka bitwa rozpoczęła się (część druga)
    Dr Kelly Bowring jest katolickim teologiem, autorem i popularnym mówcą. Otrzymał doktorat na Papieskim Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu (Rzym) i swój licencjat z Domu Dominikanów i Instytutu Jana Pawła II (Washington DC), pracując w Urzędzie Biskupów Amerykańskich (US Bishops Office). Posiada tytuł magistra z Uniwersytetu Franciszkańskiego w Steubenville (Ohio). Ma mandatum Kościoła dla nauczania teologii. Dr Bowring był dziekanem, posiadał katedrę i był profesorem teologii w Graduate School of Theology w St Charles Seminary, Southern Catholic College i St. Mary’s College of Ave Maria University. Dr Bowling i jego żona Diana mają ośmioro dzieci i mieszkają w Atlancie, USA.
    Cheryl: Dr Bowring, czy mógłby Pan odpowiedzieć na 7 punktów zgłoszonych przez Marka Miravalle przeciwko objawieniom dla MBM, poczynając od objawienia dla niej o legalności papieża wybranego po Benedykcie? (Cheryl: Ze względu na ograniczoną ilość miejsca odpowiedzi dr Bowring’a zostały skrócone; dla dalszych informacji proszę odwiedzić stronę dr Browing’a: http://twoheartspress.com/ )
    Dr Bowring: Odnośnie Papieża Franciszka, twierdzi on [Miravalle] że, “orędzie jest wprost sprzeczne z katolickim nauczaniem co do legalności w sposób prawidłowy wybranego Papieża.” To jest po prostu nieprawda. Bulla Papieska Papieża Pawła IV Cum ex Apostolatus Officio uczy, że jeśli ktoś był heretykiem przed wyborem na Papieża nie może być legalnym Papieżem, nawet jeśli jest (w sposób legalny) wybrany jednogłośnie przez kardynałów. Również, Kanon 188.4 (1917 Code of Canon Law ) stwierdza, że jeśli duchowny (papież, biskup, itp.) staje się heretykiem, traci swój urząd, bez jakiejkolwiek deklaracji, z mocy prawa. Chociaż to nie potwierdza autentyczności MDM, ale ustanawia, że jej orędzie jest wiarygodne, a zatem, że ocenę Miravalle należy odrzucić od samego początku.
    Cheryl: Drugi punkt, Miravalle twierdzi, że [orędzia] Marii Bożego Miłosierdzia zawierają herezję.
    Dr Bowring: Miravalle twierdzi że orędzia MBM zawierają “herezję zwaną Millenaryzmem.” To prawda, że Kościół potępił herezję Millenaryzmu – twierdzenie, że Chrystus przyjdzie ponownie, aby fizycznie sprawować rządy przez tysiąc lat. Ale, w Księdze Objawienia (20:1), jest mowa o tysiącu latach końca czasu, okresie lat pokoju. Ten okres “tysiąca lat” jest symboliczny, biblijny język długiego okresu, ale niekoniecznie dosłownego tysięcznego okresu czasu. Drugie przyjście Chrystusa jest “powrotem”, o ile zamanifestuje Siebie temu światu w sposób chwalebny, ustanowi nowe Eucharystyczne Rządy i wprowadzi Swoją Wolę i Swoje Królestwo na ten świat w sposób pełniejszy, który jest duchowy, a nie fizyczny. Orędzia MDM zgadzają się w tym zakresie, a więc w tej kwestii nie ma zastrzeżeń, co do ich rzetelności.
    Cheryl: Kolejne dwa punkty Miravalle twierdzą, że objawienia są fałszywe, ponieważ pominięto potrzebę aprobaty Kościoła i dlatego wizjonerka pozostaje anonimowa. Proszę o omówienie tych punktów.
    Dr Bowring: W orędziach nie mówi się, że oświadczenie władz Kościoła nie jest ważne, w rzeczywistości stwierdza się coś wręcz przeciwnego, ale to, czy Kościół zatwierdza je, nie jest ważne tylko dlatego, że orędzia te będą sprawdzać się i mieć miejsce przed tym, nim Kościół będzie miał czas na ocenę, ewaluację i ich zatwierdzenie. To w żaden sposób nie czyni, że orędzia te same w sobie są fałszywe.Jest powszechnie wiadomo, że MDM mieszka w Irlandii i była w kontakcie ze swoim Biskupem. On wie, kim ona jest i co otrzymuje. Ze względu na powagę jej orędzi i znaczący wpływ, jakie mają one na wiernych, wydaje się oczywiste, że albo biskupi irlandzcy (którzy mają bezpośrednią jurysdykcję dla zatwierdzenia MDM) lub CDF (którzy mają uniwersalną jurysdykcję) powinni podać wyraźne i publiczne oświadczenie w odniesieniu do tych orędzi. Z jakiegoś powodu nie zdecydowano się na to do tej pory, co pozwala wiernym na ich dalsze czytanie i rozpowszechnianie.
    Na dzień dzisiejszy orędzia MDM nie są potępione przez jakąkolwiek władzę kościelną posiadającą jurysdykcję do uczynienia tego, choć z pewnością również nie otrzymały one uznania Kościoła, (co jest zawsze bardzo opóźnionym procesem). Fakt, że tego nie uczyniono, sprawia, że katolicy mają prawo czytania i rozpowszechniania tych orędzi, i są one nadal dozwolone nawet wówczas, gdy niektórzy katoliccy komentatorzy (a nawet biskupi) wyrazili własne negatywne opinie na temat tych orędzi. Z drugiej strony, wiele z jej przepowiedni zostało spełnionych, a jej orędzia są spójne z innymi pokrewnymi legalnymi źródłami proroctw podawanymi w tych czasach. Tak więc, reasumując, w tym momencie, wierni Kościoła mogą czytać i rozpowszechniać zgłaszane przez MDM orędzia i modlić się jej modlitwami.
    Cheryl: Co [można powiedzieć] o teologicznych błędach, o których wspomina Miravalle?
    Dr Bowring: Jeśli by to była prawda, błędy teologiczne byłyby wystarczające aby za jednym zamachem uczynić nieautentycznymi orędzia dla MDM. Ale Miravalle nie przytacza ani jednego rzeczywistego przykładu błędów doktrynalnych. Ja przebadałem wszystkie orędzia i nie znalazłem ani jednego błędu w zgłoszonych przez nią orędziach.
    Cheryl: A jest jeszcze kwestia orędzia z połowy roku 2011, w którym podano ramy czasowe, ale potem nie okazało się to prawdą.
    Dr Bowring: Problem z tego punktu jego oceny nie okazuje się być “błędem” lub nie stanowi o „fałszu”. Zwrot “kilka miesięcy” nie jest wyspecyfikowany, a zatem pozostawia otwartą możliwość nieokreślonej ilości czasu. Jeśliby jej orędzia podały konkretną datę lub moment w czasie, a następnie, z upływem czasu, proroctwo nie spełniłoby się, to można by było zaproponować, że wystąpił błąd. Ale taki przypadek tutaj nie występuje. Dodatkowo, należy również pamiętać, że proroctwo ma aspekt warunkowy, który obejmuje możliwość Boskiego opóźnienia w jego realizacji, w szczególności ze względu na Boże Miłosierdzie.
    Cheryl: Coś, co naprawdę przykuło moją uwagę, zwłaszcza, na podstawie moich własnych badań w ciągu ostatnich kilku lat, to była wzmianka Miravalle o “braku autentycznych owoców chrześcijańskich duchowego spokoju, radości, zaufania i miłości, a w ich miejsce, przejawy większego strachu, niepokoju, i dominującej negatywności.” Proszę o wypowiedz na ten temat.
    Dr Bowring: Co byśmy powiedzieli przypominając powagę i dramatyczność proroczych orędzi z La Salette, Garabandal, a nawet Medjugorje (związanych z 10 tajemnicami)? Czy Miravalle mówi to samo o innych przekazywanych orędziach? Oczywiście, że nie. Przekazywane orędzia MDM, jeśli są one prawdziwe, przychodzą jako ostateczne, a więc zrozumiałym jest, że są najbardziej szczegółowymi i o największej powadze ze wszystkich ostrzeżeń Boga do ludzkości o czasach w jakich żyjemy. Jeśli są to ostatnie Boże ostrzeżenia, jak twierdzą, że są, to ma to sens, że są najbardziej szczegółowe i o największej powadze.
    Jednakże po przeczytaniu przeze mnie wszystkich orędzi dla MDM, znajduję je, jako wielkiej powagi, ale dokładnie zawarte w kontekście “pokoju, radości i ufności oraz miłości.”
    Cheryl: Chcę podziękować za hojny czasu i poprosić, o ostateczną ocenę tego, co uważam, że jest najbardziej kontrowersyjnym – i być może zapalnym – orędziem dla MDM, o papieżu wybranym po Benedykcie?
    Dr Bowring: Musimy być ostrożni i kontynuować rozpoznanie modlitwą i uległością wobec Kościoła i Ducha Świętego. Czas uczyni rzeczy bardziej klarownymi w tej delikatnej kwestii, czy orędzia MDM zasługują na odrzucenie, bo jest ona w doktrynalnym błędzie, czy jej orędzia są nieautentyczne, czy jest ona ewentualnie w końcu słusznie potępiona przez Kościół (przez tych, którzy mają odpowiednie kompetencje, aby to zrobić oficjalnie). W przeciwnym razie jej proroctwa będą się same potwierdzały poprzez rozwój wydarzeń, gdy zostaną spełnione.
    Tymczasem prawo kościelne wymaga, aby wierni przyjmowali, że mamy obowiązującego Papieża, chyba, że najwyższa władza Kościoła formalnie zadeklaruje inaczej (jak by to zostało zrobione pozostaje niejasnym, bo nie zaistniał taki precedens). Tak więc, można rozważać możliwość, że “anty-papież” może potencjalnie pochodzić z ważnego konklawe, i nie stanowi to o fałszywej lub “heretyckiej” pozycji jako katolika.
    Tak więc, w rzeczywistości możliwym jest pozostanie wiernym wobec Magisterium ORAZ przyjęcie, że orędzia dla MDM są autentyczne, i że Papież ewentualnie może być fałszywym prorokiem, a nawet, że Kościół sam stwierdzi, że to JEST co najmniej możliwe, pozostając jednocześnie wiernym Kościołowi i Papieżowi.
    Wielka bitwa rozpoczęła się (część trzecia)
    (Po tym, gdy dr Bowring odpowiedział na wszystkie moje pytania – a nawet więcej – poprosiłam go, aby ustosunkował się do konkretnego komentarza Jimmy Akin’a, który powiedział, że “akceptowanie jej [MDM] przepowiedni może dać rezultat w postaci grzechu ciężkiego i kanonicznego przestępstwa schizmy”. Dr Bowring odpowiedział w następujący sposób.)
    Przesadzone stwierdzenie Jimmy Akin’a jest po prostu fałszywe, i jest ono bardzo mylące (a nawet może być szkodliwe). Spójrzmy na taki scenariusz: Krytycy potępiają MDM twierdząc, że jej orędzia czynią podziały, jakkolwiek tego nie czynią, podczas gdy oni sami czynią fałszywe i wprowadzające w błąd oświadczenia, które są w rzeczywistości przyczyną bardzo wielu podziałów.
    Akin aktualnie oskarża katolików, którzy są zwolennikami orędzi MDM o bycie “ciężkimi grzesznikami” i “kryminalistami schizmy” … to jest nieprawdziwym, i bardzo szkodliwym mówieniem. Niektórzy z krytyków zawyżają swoje rozstrzygające opinie potępienia zanim uczyni to Kościół, prawie tak, jakby byli ponad Kościołem.
    W wypadku zgłoszenia (ani zatwierdzonych, ani potępionych) objawień prywatnych takich jak dla MDM, zaleca się ostrożność, ale akceptacja jest dozwolona. Ustalenie autentyczności jest rolą Kościoła, a werdykt w sprawie MDM jest jeszcze nie wydany. Krytycy powinni naprawdę być bardziej odpowiedzialni (i miłosierni), gdy wydają swoje opinie.
    Prawda jest taka, że rozważanie i szerzenie orędzi MDM jest dozwolone. To jest prosty fakt, w przeciwieństwie do wszystkich innych opinii przeciwnych … i czynię to, będąc teologiem o ustalonej renomie. A katolicy zyskują słuchając i rozpowszechniając te orędzia.
    Jeśli Bóg mówi do nas przez prywatne objawienia, nawet jeśli Kościół naucza, że nie musimy ich słuchać, to w dalszym ciągu rzeczą pomocną jest czynienie tego. I to podoba się Bogu, aby słuchać, reagować, aby pomóc zapobiec temu, co nadchodzi, aby pomóc ratować dusze, i szerzyć Jego przekazywane orędzia. To podoba się Bogu. To czyni nam (i innym poprzez nas) wiele dobrego.
    I nawet jeśli w końcu zostanie ustalone, że dane zgłaszane orędzie z Nieba uznane zostanie jako nieautentyczne przez prawowitą władzę Kościoła (z jurysdykcją do uczynienia tego), to … wg. słów Papieża Urbana VIII: “W przypadkach, które dotyczą objawień prywatnych, lepiej jest wierzyć, niż nie wierzyć, bo, jeśli wierzysz, i to jest udowodnioną prawdą, będziesz szczęśliwy, że uwierzyłeś, ponieważ nasza Święta Matka prosiła o to. Jeśli wierzysz, i zostanie to uznane za fałszywe, otrzymasz wszelkie błogosławieństwa, tak jakby to była prawda, ponieważ wierzyłeś, że to była prawda.”
    Czytajcie orędzia i stosujcie w praktyce to, czego żądają; będziecie rzeczywiście zadowoleni, a Bogu sprawi to radość.
    Tłumacz, Magdalena Tuszyńska, przeprasza za wszelkie ewentualne błędy, spowodowane brakiem znajomości terminów teologicznych..
    Dla wszystkich atakujących orędzia w perfidny sposób że Maryśka nawołuje do krucjatek a nie do Różańca czy Koronki do Bożego Miłosierdzia przygotowałem ten zestaw zawierający około 70 próśb Matki Bożej i Jezusa do modlitwy Różańcem i Koronką do Bożego Miłosierdzia. Jezus i Matka Boża w tych orędziach systematycznie proszą Módlcie się , módlcie się. Prawie zawsze gdy przekazują nam smutne zapowiedzi proszą o modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia jako wielka moc przeciw złemu. Fałszerstwo, oczernianie i wyśmiewanie, naśmiewanie się z wizjonerki chyba w w ciągu 2000 lat nie miało takiego precedensu. Kto może się naśmiewać z próśb o modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia czy Różańcem?? Myślę że każdy z was wie. Bluźnierstwo takie nie będzie nigdy odpuszczone. Czy Bóg się jeszcze zmiłuje nad tymi oszczercami??

    mmb

  3. Mariano pisze:

    No to chyba można jumz przestać mówić o MBM, i używać jej prawdziwego imienia: Mary C.
    http://ostrzezenieprzedmbm.wordpress.com/2013/11/05/maria-bozego-milosierdzia-co-o-niej-wiemy/

  4. Helena pisze:

    A ja na przekór wszystkim zaczęłam czytać orędzia i jak na razie to się zgadzam, że to co się w świecie dzieje co ludzie wyprawiają to tylko że jeszcze świat istnieje to dzięki Bożemu MIłosierdziu. Pokój i dobro

    • Iwona pisze:

      Proszę przeczytaj moje świadectwo. Napisałam je u góry. Z powodu orędzi spędziłam czas w szpitalu, ponieważ podano mi środki psychotropowe i przeżyłam wiele złego. Napisałam prawdę. Polecam czytać od początku Pismo Św., przez nie prawdziwe mówi Bóg, Pan Jezus, poznać sercem dobrze życiorysy tych Świętych, których mamy. Św. Maksymiliana Marię Kolbe w Niepokalanowie, Św. Faustynę Sanktuarium Bożego Miłosierdzia i dzienniczek Św. Faustyny, Św. Ritę i wielu innych, módlmy się sercem o prawdę. Tak jej szukajmy i wszystko to czytajmy w pokorze. Gdy czytałam orędzia pomijałam Pismo Św. , zapominałam o Świętych Kościoła, a w Kościele czułam się coraz gorzej, ponieważ orędzia sprawiły, że traciłam zaufanie do księży. Pamiętałam o modlitwie, a zapominałam o nauce, którą mamy od wielu Świętych, jakby były już czymś nieważnym w obliczu orędzi.

    • Iwona pisze:

      Czytałam orędzia ostrzeżenie, a tak niewiele poznałam te z Fatimy, z Lourdes, Matki Bożej z Guadalupe, Saletyńska. Orędzia przepiękne. Módlmy się wiele o pokorę i ufność. Pamiętajmy o naszej Matce Częstochowskiej, tam prośmy powierzajmy się Jej opiece, jesteśmy jak małe dzieci, pozwólmy, aby sama nas za rękę poprowadziła. To jest nasza Królowa i Matka, która kocha czule. Powierzajmy się Jej.

  5. Helena pisze:

    Proszę o odpowiedź ks. Skwarczyńskiego , czy ks. czytał ostrzeżenia przekazywane Marii Bożego Miłosierdzia z Irlandii i na podstawie czego dał ks. swoją ocenę. Przecież ks. wie kto ukrzyżował Pana Jezusa. A teraz dzieje się to samo . Zawsze Pan Bóg przekazywał swoje orędzia przez maluczkich. Pozdrawiamy i życzymy prawdy i Swiatła Ducha Swiętego

  6. Helena pisze:

    Ja myślę że powinno się zapoznać z tymi orędziami i wyciągnąć właściwe wnioski, bo jak mogę coś ocenić nie znając tego. Dlatego nie można zabraniać czegoś i właściwie nie wiadomo o co chodzi. Może to nie chodzi o ojca sw.Franciszka a o jakąs przyszła osobę ?. Tak do końca nie wiem o co chodzi.A tak a pro po sw. siostra Faustyna też była ekskomunikowana bo ktoś w Watykanie żle odczytał orędzia. pozdrawiam

  7. Anetta pisze:

    Kwestią było że Papież jest Jezuitą i o. Osuch też. Tu widziałam konflikt w publikacji.
    O. Osuch poprostu wcześniej raczej nie zapoznał się ze wszystkim co jest w tych przekazach,
    i dlatego pierwotnie je tu zamieszczał. Teraz te wpisy już są zdjęte. I słusznie.

  8. Mariano pisze:

    Anetta, popieranie tych orędzi to głupota. Bo one są po prostu głupie. Nie ma to nic wspólnego z byciem jezuitą. MBM pisze jedno później sama sobie zaprzecza. Pisze rzeczy typu, żę aborcja będzie karana przez kastrację, Kadafiego Jezus nazywa 'moim synem’ – a Papieża oszustem. Największą religią na swiecie są ateisci (umie liczyć? chyba tylko kasę), przewiduje powodzie tam gdzie powodzie normalnie się zdarzają, to samo co do trzesień ziemi (a jaj zwolennicy cieszą się przy kazdej okazji, gdy 'proroctwo się sprawdzi’, bo jak ma się nie sprawdzić). A Ostrzeżenie miało mieć miejsce w 2011. I dalej je wałkuje http://mariadivinemercytrueorfalse.blogspot.com/p/maria-divine-mercy.html

  9. Anetta pisze:

    Orędzia mówią o papieżu Franciszku że „Ten, który odważy się zasiadać w Mojej Świątyni i który został wysłany przez złego ducha, nie może mówić prawdy, bo nie pochodzi ode Mnie. Został on wysłany do rozebrania Mojego Kościoła i rozdarcia go na małe kawałki, zanim wypluje go on ze swoich podłych ust.” (8.03.2013).http://signum-dei.blogspot.se/2013/03/mozemy-spodziewac-sie-ze-papiez.html?m=1

    Według nich jest on anty papieżem. Więc to stawia Jezuitów w wielkim dylemacie. Popieranie tych orędzi na tym blogu było by w konflikcie z całym zakonem.

Zostaw odpowiedź