POWIERZENI MATCE

2 maja 2019, autor: Krzysztof Osuch SJ

W obronę bierze nas ktoś jeszcze: Matka. Matka wspaniała, można, potężna, łaskawa. Jej wielkie (i największe) imię brzmi: Święta Boża Rodzicielka, czyli Matka Boga – Matka Wcielonego Syna Bożego. Jej drugie wielkie imię brzmi: Matka Kościoła, Matka nas wszystkich. My, w Polsce, od kilku wieków obraliśmy Ją za Królową naszego Narodu.

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie (J 19,25-27).

Cenne dobra chronimy

Człowiek potrafi rozpoznawać cenne dobra i chronić je przed różnymi zagrożeniami, np. przed kradzieżą, zniszczeniem czy przed profanacją. Budynki chronimy piorunochronem, mieszkania zabezpieczamy solidnymi zamkami, samochody i sejfy – systemami alarmowymi itd.

Czas rekolekcyjnej modlitwy ponownie uświadamia nam, że naszym największym dobrem i wartością jest Bóg; a zaraz po Nim – człowiek. I to każdy człowiek, gdyż nikt nikomu, jako stworzony na obraz i podobieństwo Boga, nie ustępuje w godności dziecka Bożego.

Cóż jednak się okazuje? – Choć jakoś wiemy o wyjątkowej godności każdego człowieka, to jednak zdolni jesteśmy do poniżania zarówno siebie samych jak i naszych bliźnich. Gdy przypatrujemy się temu, jak ludzie siebie wzajemnie traktują, to można odnieść wrażenie, że ze zwykłą szklanką czy kryształowym naczyniem obchodzimy się ostrożniej i delikatniej…

  • Niestety, ludzkość wciąż nie jest wielką miłującą się rodziną. Nawet we wspólnotach znacznie mniejszych – takich jak rodzina czy wspólnota zakonna – często widać tyle linii podziału, sprzecznych dążeń, interesów i walk. Na liście zagrożeń człowieka jest jeszcze wrogość złych duchów, które mocą swej zwyrodniałej natury nienawidzą człowieka i mają upodobanie w szkodzeniu nam.

Nasuwa się pytanie: jak wziąć człowieka w obronę? Czy jest ktoś, kto może skutecznie obronić nas przed zaborczym egoizmem i demoniczną nienawiścią?

Bóg zbawia nas i powierza Matce

Owszem, wciąż blisko nas jest nasz wielki Obrońca: Bóg Ojciec, nasz Stwórca. Bierze nas w obronę Jezus Chrystus. Całe Jego życie, nauczanie i zbawcza śmierć oraz zwycięskie zmartwychwstanie – to jedna wielka obrona człowieka przed bezsensem i rozpaczą. Bierze nas w obronę Duch Święty. On uzdalnia nas, w głębi serca, do postaw i uczuć ufnego dziecka. On nas pociesza; jest też naszym „adwokatem”, obrońcą w najtrudniejszych próbach.

  • W obronę bierze nas ktoś jeszcze: Matka. Matka wspaniała, można, potężna, łaskawa. Jej wielkie (i największe) imię brzmi: Święta Boża Rodzicielka, czyli Matka Boga – Matka Wcielonego Syna Bożego. Jej drugie wielkie imię brzmi: Matka Kościoła, Matka nas wszystkich. My, w Polsce, od kilku wieków obraliśmy Ją za Królową naszego Narodu.

Skąd to nasze zaufanie i śmiałość wobec Matki Jezusa? – Ogólnie mówiąc, nasze dziecięce zaufanie i śmiałość wobec Matki Jezusa wypływa z kontemplacji Tajemnicy Wcielenia Syna Bożego i z Jej świętego Macierzyństwa.

  • Momentem inaugurującym duchowe macierzyństwo Maryi wobec całego Kościoła i poszczególnych wierzących jest Kalwaria. Tu z przebitego boku Jezusa wypływają zdroje zbawienia. Tu nasz Pan i Zbawiciel – z wysokości Krzyża – „wyznacza” Swej Matce nowe zadanie. Odtąd ma być Matką wszystkich ludzi; Matką Kościoła, Matką moją, Matką nas wszystkich. To z woli Bożej, z woli swego Syna, Maryja „opiekuje się braćmi swego Syna – pielgrzymującymi jeszcze” (KK 62), a Jej Niepokalane Serce wypełnia macierzyńska miłość.

Synowskie uczucia wobec Matki

Zobaczmy nieco dokładniej, jak wyraża się macierzyńska miłość Maryi. W czasie swego ziemskiego życia Maryja rozwijała swą macierzyńską działalność na naszą korzyść w posługiwaniu swemu Synowi i przez posługiwanie swego Syna. Maryja z woli Bożej „oddała się niepodzielnie Osobie i dziełu Syna. Konsekwencją tego niepodzielnego oddania się Maryi Synowi i Jego dziełu jest to, że „Maryja w dalszym ciągu prowadzi swą działalność macierzyństwa duchowego”. Nadal opiekuje się braćmi Syna! A „celem Jej macierzyńskiej działalności jest zjednoczenie nas z Chrystusem, aby każdy z nas mógł powiedzieć: Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2, 20) [1].

  • Z odnowioną radością przyjmijmy do wiadomości, że mamy Matkę! I cieszmy się, że jest Ona potężna w miłowaniu i Piękna! Jej wielkie piękno płynie z napełnienia Bogiem i z miłowania.

Teolog (mariolog) powie, że tak jak „Maryja zaangażowała wszystkie swe siły fizyczne i duchowe zasoby swego bytu w swe powołanie Matki Jezusa, tak też angażuje się również całym swym bytem w przedłużenie tego powołania, którym jest macierzyństwo duchowe względem nas”. Totalne zaangażowanie Maryi w duchowe macierzyństwo nie jest jednak suchym faktem, lecz darem serdecznym, który pobudza nas do obdarzenia Jej synowskim uczuciem i czczenia Jej jako najmilszej Matki (por. KK 53).

Ojcowie Soboru Watykańskiego II nalegają, by Maryjna pobożność była dojrzała: „prawdziwa pobożność nie polega ani na czczym i przemijającym uczuciu, ani na jakiejś próżnej łatwowierności, lecz pochodzi z wiary prawdziwej, która prowadzi nas do uznawania przodującego stanowiska Bogarodzicielki i pobudza do synowskiej miłości ku naszej Matce oraz do naśladowania Jej cnót” (KK 67). Synowska, dziecięca więź między nami a Matką nie wyczerpuje się, to oczywiste, w jakiejś ckliwości lub czułostkowości. Matka pomaga nam stać się dorosłymi w Chrystusie. To dlatego tak bardzo potrzebujemy Jej macierzyńskiego działania [2].

  • Każde święto Matki Bożej jest dobrą sposobnością, byśmy jeszcze pełniej otwarli się na dobroczynną obecność i działanie naszej Matki. Przyjmijmy Jej macierzyńską troskę i królewską obronę.
  • Pozwólmy Jej, by prowadziła nas do pełnego zjednoczenia z Jezusem. Ona czyni to na swój sposób – delikatny, subtelny, po prostu macierzyński. Ale także prorocki!

Matka i Prorokini

Dziesiątki, a nawet setki objawień Maryjnych na przestrzeni dziejów Kościoła dają nam do myślenia i domagają się otwarcia na Jej orędzia, kierowane do coraz to nowych pokoleń. Warto być uważnym i otwartym na Jej przesłania. I to nie tylko te najbardziej znane – np. te z Fatimy, ale także na te współczesne naszym dniom.

  • Media, goniące za sensacjami „ważnymi” tylko jeden dzień czy nawet tylko parę godzin, nie zwrócą naszej uwagi na Głos Matki Kościoła i Matki ludzkiej rodziny. To my – wyposażeni w zmysł wiary i zdolność rozeznawania w Duchu Świętym – winniśmy pamiętać, że nasza Matka jest wierna i niestrudzenie angażuje się w historię. W tę historię, która dzieje się na naszych oczach i z woli Boga – w swym najgłębszym nurcie – ma być (i jest) Historią Zbawienia.
  • Dana nam Matka troszczy się o to, by tak właśnie było! Troszczy się o to w sposób wyjątkowy. Jak nikt z nas ludzi na Ziemi. Ona wciąż poucza, napomina i mobilizuje do jasnego opowiedzenia się za Bogiem. Ona, także dziś, bierze w obronę powierzony Jej Kościół. Kieruje do Niego prorockie „mowy”, w których przestrzega przed aktualnymi zagrożeniami dla wiary i pokoju.

Oto pewien przykład jej prostej Mowy, która jest jasna i pomaga precyzyjnie odróżnić działanie „różnych duchów”. Sięgam zatem po parę cytatów z Orędzi kierowanych za pośrednictwem księdza Stefano Gobbiego do „umiłowanych synów Kapłanów”:

„Jako Mama jestem zawsze blisko was. Jestem blisko Kościoła i ludzkości, aby wprowadzić was na drogę wypełniania woli Ojca, naśladowania Syna i jedności z Duchem Miłości – dla coraz większego uwielbienia Trójcy Przenajświętszej.

Zły, szatan, wąż starodawny, ogromny Smok zawsze działał i pracował wszelkimi sposobami, aby odebrać wam, Kościołowi i ludzkości drogocenne dobro pokoju.

Moja macierzyńska funkcja polega więc na doprowadzeniu was wszystkich do wielkiej wspólnoty życia z Bogiem, abyście mogli dojść do słodkiego doświadczenia miłości i pokoju. Nigdy tak jak dziś pokój nie był zagrożony. Walka Mojego przeciwnika z Bogiem staje się coraz silniejsza, bardziej podstępna, stała i powszechniejsza. Weszliście więc w czasy wielkiej próby.

Nadeszły dla was wszystkich czasy wielkiej próby, Moi biedni synowie, tak zagrożeni przez szatana i tak atakowani przez złe duchy. Grożące wam niebezpieczeństwo to utrata łaski i jedności życia z Bogiem. Otrzymał ją dla was Mój Syn Jezus przez Odkupienie, kiedy wyswobodził was z niewoli Złego i uwolnił was od grzechu. Obecnie nie uważa się już grzechu za zło. Przeciwnie, często się go wychwala jako wartość i dobro. Pod zgubnym wpływem środków społecznego przekazu stopniowo dochodzi się do utraty świadomości grzechu jako zła. Przez to popełnia się go coraz częściej, usprawiedliwia i już nie wyznaje.

Jeśli żyjecie w grzechu, wpadacie na nowo w niewolę szatana – poddani jego diabelskiej mocy. Wtedy dar Odkupienia dokonanego dla was przez Jezusa staje się bezużyteczny. Znika też pokój z waszych serc, z waszych dusz i z waszego życia. Moje dzieci, tak zagrożone i tak chore, przyjmijcie Moje macierzyńskie zaproszenie do powrotu do Pana – drogą nawrócenia i pokuty.

Uznajcie grzech za największe zło, za źródło wszystkich osobistych i społecznych nieszczęść. Nigdy nie żyjcie w grzechu. Jeśli zdarzy się wam go popełnić – z powodu waszej ludzkiej słabości lub z powodu podstępnych pokus Złego – natychmiast biegnijcie do spowiedzi. Częstej spowiedzi używajcie jako lekarstwa przeciw szerzeniu się grzechu i zła. Będziecie wtedy żyć w wielkiej wspólnocie miłości i życia z Przenajświętszą Trójcą, ustanawiającą w was Swoją siedzibę. Będzie w was Ona coraz bardziej otaczana chwałą” [3].

 To zaledwie parę fragmentów. Kto zechce, może zanurzać się w Jej słowach. Można wejść do jej szkoły. Internet to ułatwia [4].

******************************************************************************

 [1] Por. Mały Słownik Maryjny. Macierzyństwo duchowe (Alphonse Bossard)
[2] Tamże.
[3] Ks. Stefano Gobi «DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ» 1973-1998. Wyd. „Vox Domini”, Katowice. Adres: Wydawnictwo „Vox Domini” 43-190 Mikołów, skr. pocz. 72.
[4] Zobacz online na: www.voxdomini.pl; lub od razu tu: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/gobbi.htm

Komentarze

komentarzy 20 do wpisu “POWIERZENI MATCE”
  1. efer pisze:

    POWIERZENI MATCE !

    30/4.2019 r.
    Po zakończonej własnej modlitwie o uwolnienie, przychodzą słowa :
    ” W moim sercu jest twoje schronienie. W mojej miłości twoje ocalenie …. . Pozostań w moim sercu miłośći mojej, w nim jest twoja obrona . Miłość Boża zwyciężyła /zakusy/ Złego, i nienawiść. W Bogu jest wasze ocalenie ! ”
    – Panie,… pomóż mi w tym !
    ” Maryja ci w tym pomoże !!! – Maryja pełna łaski w mądrości swojej rozeznaje Dzieła Boże.
    Ona zgłębiła mądrość Bożą, jest współodkupicielką i Matką zbawionych.”

    Ps. Tyle opresji fizycznej doświadczam w tym czasie ….., wołam więc, przyjdź Duchu Święty…. ! Przyjdź przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi w łasce darów Twoich, abyśmy sprostali łasce, przybranych dzieci Bożych w życiu naszym ! …… Przyjdź i napełnij nas sobą !

  2. s.Krystyna pisze:

    Orędzie Matki Bożej z Medziugorja

    z 2 maja 2019 roku

    „Drogie dzieci!

    Z matczyną miłością wzywam was, byście z sercami czystymi i otwartymi z całkowitą ufnością odpowiedzieli na wielką miłość mojego Syna. Znam wielkość Jego miłości. Nosiłam Go w Sobie – Hostię w Sercu, Światłość i Miłość świata. Dzieci moje, także to, że zwracam się do was, jest dla was znakiem miłości i czułości Ojca Niebieskiego – jednym wielkim uśmiechem napełnionym miłością mojego Syna, wezwaniem do życia wiecznego.

    Krew mojego Syna z miłości została przelana za was. Ta drogocenna Krew jest dla waszego zbawienia, dla życia wiecznego. Ojciec Niebieski stworzył człowieka dla wiecznego szczęścia. Nie jest możliwe, abyście umarli wy, którzy poznaliście miłość mojego Syna – wy, którzy go naśladujecie. Życie zwyciężyło, mój Syn jest żywy. Dlatego, dzieci moje, apostołowie mojej miłości, niech modlitwa wskaże wam drogę i sposób szerzenia miłości mojego Syna, modlitwa w najwznioślejszej formie.

    Dzieci moje, i kiedy staracie się żyć słowami mojego Syna, wy się modlicie. Kiedy miłujecie ludzi, których spotykacie, wy szerzycie miłość Mojego Syna. Ta miłość otwiera bramy Raju. Dzieci moje, od początku modliłam się za Kościół. Dlatego, apostołowie mojej miłości, wzywam także was, byście modlili się z Kościół i jego sługi, za tych, których mój Syn powołał.

    Dziękuję wam”.

  3. efer pisze:

    Totus Tuus – Maryjo , Królowo Polski !
    Jestem przy Tobie , Pamiętam , czuwam !

    8/11. 2017 r
    „Skupiaj się ! Skupienie wypełnia rzeczywistość, staje się rzeczywistośćią obecności Bożej ogarnijającej wszystko. Jesteś w jej wnętrzu !!! ….Nie odchodź od Boga, żyj w Jego Obecnośći !
    Tak było ze mną ! Bóg przychodzi w ciszy i bez wysiłku. „- Maryja

    Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź