ŻĄDZA i PRZEWROTNOŚĆ

7 kwietnia 2019, autor: Krzysztof Osuch SJ

Żądza stająca się naczelną zasadą dla ludzkiego ego i w żaden sposób nie skonfrontowana z powściągającą ją wyższą instancją – stopniowo (zapewne dość szybko) prowadzi osobę do ruiny. Powiedziano dziś z wielką trafnością i precyzją: „żądza uczyniła twe serce przewrotnym”. Oczywiście, nie od razu wydaje się człowiek pod panowanie przewrotności. Jest to pewien, dłużej lub krócej, rozwijający się proces, w którym żądza najpierw atakuje rozum i pozbawia go zdolności jasnego widzenia i rozróżniania (widzenia różnicy) pomiędzy tym, co jest naprawdę ład-ne (moralne), a tym, co brzydkie, szpetne (niemoralne).

W ataku żądzy (namiętności) – będącym nieraz długotrwałą presją od wewnątrz, wzmacnianą z zewnątrz przez różne ideologie i światowe style postępowania – narasta zamieszanie w fundamentalnych pojęciach i ocenach, co jest co.  

Tu akurat – w poniedziałkowym czytaniu z Księgi Daniela [http://www.deon.pl/religia/czytania-liturgiczne/art,379,czytania-na-poniedzialek-7-kwietnia-2014.html ]- padło na starców. Nie można jednak powiedzieć, że jest to specjalność wieku podeszłego. A gdy wtedy jest jeszcze ona obecna bądź się ujawnia, to jest to wyjątkowo smutne i niebezpieczne. Ale to tak tytułem wstępu i poniekąd na marginesie.

Chcę natomiast z Słowa Bożego (Dn 13, 41-62) wydobyć to, że żądze, w każdym obecne i oddziałujące na postępowanie, są straszne, jeśli nie podda się ich pod kontrolę rozumu i Bożego Prawa, które także tę żywiołową sferę czyni ład-ną, uporządkowaną, sensowną i piękną! Poddać pod kontrolę i zarząd rozumu oświeconego Dekalogiem, a więc Prawem sprawiedliwości i miłości. Nie brzmi to zbyt atrakcyjnie i mile, ale przecież bez takiej aktywności wobec siebie samego wszystko popada w bez-ład i chaos. To nawet Z. Freud tak bardzo zafascynowany swoimi odkryciami w mrocznej głębi ego i próbujący wszystko tłumaczyć i sprowadzać do nieokiełznanego libido, musiał w końcu „zadekretować”, że ponad seksualnym żywiołem szukającym przyjemności trzeba postawić normujące zasady. Jedna z jego książek wyraża tę konieczność już w tytule: „Poza zasadą przyjemności”. Bez owego poza załamie się wszelka kultura, zdolność do ofiarnej miłości i wszelka religia.

  • Żądza stająca się naczelną zasadą dla ludzkiego ego i w żaden sposób nie skonfrontowana z powściągającą ją wyższą instancją – stopniowo (zapewne dość szybko) prowadzi osobę do ruiny. Powiedziano dziś z wielką trafnością i precyzją: „żądza uczyniła twe serce przewrotnym”. Oczywiście, nie od razu wydaje się człowiek pod panowanie przewrotności. Jest to pewien, dłużej lub krócej, rozwijający się proces, w którym żądza najpierw atakuje rozum i pozbawia go zdolności jasnego widzenia i rozróżniania (widzenia różnicy) pomiędzy tym, co jest naprawdę ład-ne (moralne), a tym, co brzydkie, szpetne (niemoralne). W ataku żądzy (namiętności) – będącym nieraz długotrwałą presją od wewnątrz, wzmacnianą z zewnątrz przez różne ideologie i światowe style postępowania – narasta zamieszanie w fundamentalnych pojęciach i ocenach, co jest co.

Wewnętrzne zamieszanie (porównywalne z bełtaniem wody w oczku wodnym, gdy jego dno jest … zamulone) przeradza się w stan zamętu. Po drodze pojawia się cała gama uczuć, które informują o dezorientacji, zbiciu z tropu, wątpliwościach. To w takim klimacie człowiek przystaje na to, by stać się kimś przewrotnym – w myśleniu i działaniu.

  • Z zaakceptowanej postawy przewrotności emanuje określona negatywna energia, która uderza w Boży Ład. Opanowująca wnętrze człowieka przewrotność jakoś tam usprawiedliwia dowolne poczynanie sobie z rozumnym ładem nadanym przez Stwórcę.
  • Dochodzi w końcu do tego, że zło jest nazywane dobrem, a dobro złem. Widać to choćby w zderzeniu cywilizacji życia i śmierci. Obrońcy życia (poczętego dziecka) porównywani są do …talibów i terrorystów! Oto „doskonały” kształt przewrotności.

Dawniej mówiło się o pewnej kategorii ludzi (ze względu na ich poglądy i zachowania): wywrotowiec. Bo jest to ktoś, kto z premedytacją atakuje i „wywraca” Boży ład. Niszczy go. Zastępuje go bezładem, czymś destrukcyjnym i szpetnym.

  • Niestety, musimy liczyć się z tym, że w przestrzeni życia publicznego – w sposób otwarty lub zakamuflowany – zachodzą nam życiową drogę ludzie zepsuci i przewrotni. Z pasją (chyba z zasady dobrze wynagradzaną!) trudnią się „przestawianiem znaków drogowych”.

– Czym byłyby autostrady bez czytelnych znaków drogowych i zasad rządzących poruszaniem się na drogach, to potrafimy sobie wyobrazić!

A czym stanie się (już się to dzieje) świat międzyludzkich relacji, jeśli zgodzimy się, by urządzali go ludzie zniewoleni różnymi żądzami? Dżunglą, w której na każdym kroku czyhają zagrożenia, podstęp, przemoc, wykorzystanie, bycie zredukowanym do poziomu rzeczy…   

Częstochowa, 8 kwietnia 2014 – 2015

AMDG…

Komentarze

komentarzy 5 do wpisu “ŻĄDZA i PRZEWROTNOŚĆ”
  1. Papież na poniedziałkowej Mszy: mimo zła zawierzmy Bogu

    ◊ Do kilku niedawnych tragedii nawiązał Papież podczas dzisiejszej Mszy w kaplicy Domu św. Marty. Wspomniał zachorowania na raka spowodowane składowaniem toksycznych odpadów przemysłowych i śmieci w tzw. «ziemi ognia» koło Neapolu, męczeństwo sióstr misjonarek miłości w Jemenie i śmierć bezdomnego na rzymskiej ulicy. W homilii Franciszek wyszedł od pierwszego czytania z Księgi Proroka Daniela o Zuzannie niewinnie oskarżonej o cudzołóstwo i od słów psalmu responsoryjnego: „Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”.

    A kiedy patrzymy dzisiaj na tyle ciemnych dolin, tyle nieszczęść, tylu ludzi, którzy umierają z głodu, z powodu wojny, tyle dzieci niepełnosprawnych… Tyle jest teraz przypadków, że kiedy pytasz rodziców: «Na co choruje wasze dziecko?», odpowiadają: «Nikt nie wie; nazywa się to chorobą rzadką». A są choroby, które wywołujemy sami: pomyślmy o zachorowaniach na raka w «ziemi ognia». Kiedy widzisz to wszystko, [pytasz:] «Ale gdzie jest Bóg? Gdzie jesteś, Panie? Czy Ty idziesz ze mną?». To odczuwała Zuzanna. A my także. Zobacz te cztery zamordowane siostry: przecież służyły z miłości, a zabito je z nienawiści! Kiedy widzisz, że zamyka się drzwi przed uchodźcami i zostawia się ich na zewnątrz, pod gołym niebem, na chłodzie… Ależ, Panie, gdzie Ty jesteś?” – powiedział Franciszek.

    „Czy mogę Ci zaufać, kiedy to wszystko widzę? – pytał dalej Papież. – A kiedy takie rzeczy zdarzają się komuś z nas, każdy może powiedzieć: «Jak mogę Ci zawierzyć?». Na to pytanie– powiedział Ojciec Święty – jest tylko jedna odpowiedź: «Nie da się wyjaśnić, ja tego nie potrafię»”.

    „Dlaczego cierpi dziecko? Nie wiem, to dla mnie tajemnica. Jedynie daje mi trochę światła – nie dla umysłu, ale dla duszy – Jezus w Getsemani: «Ojcze, tylko nie ten kielich. Ale niech się stanie Twoja wola». Powierza się woli Ojca. Jezus wie, że nie wszystko kończy się ze śmiercią czy udręką. Wypowiada na krzyżu swoje ostatnie słowa: «Ojcze, w Twoje ręce się powierzam!» i w ten sposób umiera. Powierzyć się Bogu, który idzie ze mną, idzie z moim ludem, idzie z Kościołem – to akt wiary. Powierzam się. Nie wiem, dlaczego coś mi się przytrafia, ale powierzam się. Ty wiesz, dlaczego” – powiedział Ojciec Święty.

    Franciszek wskazał, że tego właśnie uczy nas Jezus: „Kto ufa Pan, który jest pasterzem, temu niczego mi nie braknie. Nawet jeśli idzie przez ciemną dolinę, wie, że zło jest tylko chwilowe, a zła definitywnego nie będzie”. Mówi do Pana: „Ty jesteś ze mną. Kij Twój i laska pasterska dają mi pewność”. To jest łaska, o którą mamy prosić. Papież zaproponował słowa modlitwy: „Panie, naucz mnie powierzyć się w Twoje ręce, zaufać, że Ty mnie prowadzisz, nawet w chwilach złych, mrocznych, w chwili śmierci”.

    „Dobrze nam dziś zrobi pomyśleć o swoim życiu, o problemach, jakie mamy, i poprosić o łaskę powierzenia się w ręce Boga. Pomyśleć o tylu ludziach, którzy w chwili śmierci nie otrzymują nawet ostatniego gestu czułości. Przed trzema dniami zmarł tu na ulicy człowiek bezdomny. Umarł z zimna. W środku Rzymu, miasta, które ma wszelkie możliwości, żeby pomóc. Dlaczego, Panie? Ani jednego gestu czułości… ja jednak powierzam się, bo Ty mnie zawiedziesz” – powiedział Papież.

    ak/ rv

  2. Jeszcze raz o. Karol Meissner OSB – więcej jego wypowiedzi w tym temacie TUTAJ.

    Czym jest miłość? (o. Karol Meissner OSB)

  3. Papież do uczestników międzynarodowej konferencji o współczesnym niewolnictwie: handel ludźmi to otwarta rana ludzkości

    Handel ludźmi to prawdziwa plaga i rana współczesności. Dlatego watykańskie spotkanie poświęcone tej kwestii jest nie tylko ważnym wydarzeniem, ale też gestem Kościoła i ludzi dobrej woli, by powiedzieć temu zjawisku: „Dość!”. Mówił o tym Ojciec Święty w siedzibie Papieskiej Akademii Nauk Społecznych w ogrodach watykańskich do uczestników konferencji o współczesnym niewolnictwie. Bierze w niej udział 120 osób reprezentujących zarówno Kościół, jak policję i organizacje pozarządowe z ponad 20 krajów świata. Spotkanie przygotowała Konferencja Episkopatu Anglii i Walii, która ma duże doświadczenie w przeciwdziałaniu współczesnemu niewolnictwu.

    „Handel ludźmi to plaga, to otwarta rana na ciele współczesnej ludzkości, rana na ciele Chrystusa – mówił Papież. – To zbrodnia przeciwko ludzkości. Fakt, że znaleźliśmy się tutaj, by zjednoczyć nasze wysiłki, oznacza, że pragniemy, aby strategiom i kompetencjom towarzyszyły i wzmacniały je ewangeliczne współczucie oraz bliskość mężczyznom i kobietom, którzy padają ofiarą tego przestępstwa. Mamy tu wspólnie zgromadzonych dowódców policji, zaangażowanych przede wszystkim w zwalczanie tego zjawiska przy pomocy narzędzi i surowości prawa, a także działaczy humanitarnych, których głównym zadaniem jest ugoszczenie, danie ludzkiego ciepła i możliwości wyzwolenia ofiarom. To dwa różne podejścia, ale mogą i powinny one iść razem. Dialog i dyskusja wychodzące od tych dwóch uzupełniających się punktów widzenia jest bardzo istotny. Dlatego takie spotkania, jak to dzisiejsze, są bardzo pożyteczne, a powiedziałbym: konieczne”.

    tc/ rv

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/04/10/papież_do_uczestników_międzynarodowej_konferencji_o_współczesnym/pol-789666
    strony Radia Watykańskiego

  4. Dobrym „komentarzem”, a właściwie czymś bardziej znaczącym, są słowa MATKI Bożej skierowane do nas przez ks. S. Gobbi:Dongo (Como), 13.10.1989, Rocznica ostatniego objawienia fatimskiego

    412 Anioł pierwszej plagi
    a Wspominacie dziś Moje ostatnie objawienie, które miało miejsce w Fatimie 13 października 1917 i zostało potwierdzone cudem słońca. Wpatrujcie się coraz bardziej w Niewiastę obleczoną w słońce, która ma za zadanie przygotować Kościół i ludzkość na przyjście wielkiego dnia Pańskiego.

    b Nadeszły czasy decydującej bitwy. Przyszła na świat godzina wielkiego ucisku, ponieważ Aniołowie Pana zostali wysłani ze swymi plagami na ziemię, aby ją ukarać.

    c Ileż razy zapraszałam was do kroczenia drogą umartwiania zmysłów, do opanowywania waszych namiętności, do skromności, do dawania dobrego przykładu, do czystości i świętości! Ludzkość jednak nie przyjęła Mojego zaproszenia i nadal była nieposłuszna szóstemu przykazaniu Prawa Pańskiego, zakazującemu popełniania czynów nieczystych.

    d Co więcej, celowo wychwala się takie przekroczenia i proponuje się je jako osiąganie ludzkiej wartości i nowy sposób doświadczania osobistej wolności. I tak doszło dziś do zalegalizowania wszelkich grzechów nieczystych – jako dobrych. Zaczęto niszczyć sumienia dzieci i młodzieży, prowadząc je do przekonania, że czyny nieczyste popełniane w samotności nie są już grzechem, że współżycie seksualne narzeczonych przed ślubem jest dozwolone i dobre, że rodziny mogą żyć swobodnie i uciekać się również do środków uniemożliwiających zrodzenie dzieci. Człowiek doszedł do usprawiedliwiania i pochwalania czynów nieczystych przeciwnych naturze i do ustanawiania praw, które stawiają na równi życie rodzinne i wspólne życie homoseksualistów.

    e Nigdy niemoralność, nieczystość i rozpusta nie były w takim stopniu przedmiotem stałego rozpowszechniania – poprzez prasę i wszelkie środki społecznego przekazu – w jakim dzieje się to dzisiaj. Zwłaszcza telewizja stała się zdeprawowanym narzędziem codziennego bombardowania niemoralnymi scenami, mającymi na celu zniszczenie czystości umysłów i serc wszystkich. W miejscach rozrywek – szczególnie w kinach i dyskotekach – stale profanuje się publicznie godność ludzką i chrześcijańską.

    f Jest to czas, w którym Pan, nasz Bóg, jest stale i publicznie znieważany przez grzechy cielesne. Pismo Święte już was ostrzegło, że człowiek popełniający grzechy cielesne znajduje w swoim ciele sprawiedliwą karę. Z powodu tego wszystkiego nadszedł czas, w którym Anioł pierwszej plagi przechodzi przez świat, aby go ukarać zgodnie z wolą Bożą.

    g Anioł pierwszej plagi wyciska wrzód złośliwy i bolesny na ciele tych, którzy pozwolili sobie oznaczyć czoło i ręce znamieniem potwora, i na ciele tych, którzy wielbili jego obraz. Wrzód ten prowadzi do krzyku rozpaczy ludzi nim dotkniętych. Symbolizuje on boleści fizyczne, dotykające ciało z powodu poważnych i nieuleczalnych chorób. Wrzód bolesny i złośliwy jest plagą dla całej dzisiejszej zepsutej ludzkości. Stworzyła sobie ona cywilizację ateistyczną i materialistyczną. Poszukiwanie przyjemności stanowi w niej najwyższy cel ludzkiego życia. Niektóre Moje biedne dzieci zostały dotknięte plagą z powodu swoich grzechów nieczystych i nieporządku moralnego. Noszą one w sobie ciężar popełnionego grzechu. Jednak dotknięte są nią także dzieci dobre i niewinne. Ich cierpienia służą zbawieniu wielu złych – dzięki łączącej was wszystkich solidarności.

    h Pierwszą plagą są złośliwe guzy i wszelkie rodzaje raka, wobec których nauka jest bezsilna, pomimo postępu we wszystkich dziedzinach. Choroby szerzą się coraz bardziej i atakują ludzkie ciało, niszcząc je przez bardzo bolesne i złośliwe rany. Najmilsi synowie, pomyślcie o tych szerzących się wszędzie na świecie nieuleczalnych chorobach! Pomyślcie o milionach umierających z ich powodu ludzi!

    i Pierwszą plagą jest również nowa choroba – AIDS. Dotyka ona Moje biedne dzieci – zwłaszcza ofiary narkotyków, nałogów i grzechów przeciwko naturze.

    j W tych czasach, w których pierwsza plaga dotyka ludzkości, wasza Niebieska Mama pragnie być dla wszystkich pomocą, wsparciem, umocnieniem i nadzieją. Dlatego właśnie wzywam was do kroczenia drogą postu, umartwienia i pokuty.

    k Proszę małe dzieci o wzrastanie w cnocie czystości. Pragnę, aby na tej trudnej drodze wspomagali je rodzice i nauczyciele.

    l Młodzież proszę o ćwiczenie się w opanowywaniu namiętności – poprzez modlitwę i życie w jedności ze Mną. Niech młodzi rezygnują z kina i dyskotek, w których istnieje poważne i stałe niebezpieczeństwo znieważenia cnoty tak drogiej Memu Niepokalanemu Sercu.

    m Narzeczonych proszę o powstrzymywanie się od wszelkiego współżycia przed ślubem.

    n Chrześcijańskie rodziny proszę o życie w czystości małżeńskiej oraz o to, by – zgodnie z nauczaniem Chrystusa – nie stosowały nigdy sztucznych środków zapobiegania życiu. Kościół – kierując się natchnioną mądrością – proponuje także dziś to nauczanie.

    o Bardzo pragnę, aby Kapłani skrupulatnie zachowywali celibat, a osoby zakonne – wiernie i rygorystycznie żyły ślubem czystości!

    p Moim biednym dzieciom – dotkniętym pierwszą plagą bolesnych i złośliwych ran – ukazuję się jako miłosierna Mama, która przynosi ulgę i umocnienie, prowadzi do nadziei i pokoju. Proszę je o ofiarowanie Mi swoich cierpień w duchu wynagrodzenia, oczyszczenia i uświęcenia. Zwłaszcza dla nich Moje Niepokalane Serce staje się najbardziej gościnnym schronieniem i pewną drogą prowadzącą do Boga zbawienia i radości.

    q W Moim Niebiańskim ogrodzie wszyscy zostaną pocieszeni i umocnieni. Ja Sama troszczę się o nich z miłością, aby im przynieść ulgę w cierpieniu i ofiarować dar uzdrowienia, jeśli taka jest wola Pana.

    r Tak więc w czasach, kiedy ludzkość dotknęła pierwsza plaga, zapraszam was wszystkich do wpatrywania się we Mnie, waszą Niebieską Mamę, dla otrzymania pociechy i pomocy.

    za: http://voxdomini.com.pl/gobbi/89.htm

Zostaw odpowiedź