POST bywa konieczny

7 września 2018, autor: Krzysztof Osuch SJ

Kiedy Pan zostaje nam zabrany, wtedy zazwyczaj pojawia się smutek; ogarnia nas strapienie, przeżywamy udrękę tęsknoty za Jezusem.

Jeśli tego stanu strapienia duchowego nie objaśnimy, jak należy, to może się nam wydać, że dominantą tej sytuacji musi być jedynie wielki apetyt. Po utracie Jezusa będziemy zauważać jedynie wielki głód – psychiczny i fizyczny.

To prawda, smutek o charakterze duchowym (po utracie Jezusa) i wzmożony głód występują razem. Narzuca się nam wtedy różnego rodzaju konsumpcja.

Faryzeusze i uczeni w piśmie rzekli do Jezusa: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją. Jezus rzekł do nich: Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli. Opowiedział im też przypowieść: Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego – mówi bowiem: Stare jest lepsze (Łk 5,33-39).

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Niego i pytali: Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą? Jezus im odpowiedział: Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć (Mk 2,18nn).

Święty Mateusz tak opisuje to samo wydarzenie: Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: «Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?» Jezus im rzekł: «Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć» (Mt 9, 14-15).

Gdy post nie przystoi

Dzisiejsza perykopa, wzięta z Ewangelii wg św. Marka, mówi nam m. in. o zaniepokojeniu uczniów Jana Chrzciciela, a także faryzeuszy. Swój niepokój wyrazili w formie pytania, zadanego Jezusowi: Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą? U św. Łukasza, na ten sam temat czytamy: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów: Twoi zaś jedzą i piją 1.

Czy pytanie faryzeuszy i uczniów Jana jest zasadne? Jedno jest pewne, że Jezus nie obawia się pytań i odpowiada na nie szczerze, jeśli widzi, że są zadane ze szczerego serca, a nie są elementem gry przeciw Jego osobie i misji.

Odpowiedź Jezusa, tym razem udzielona, ma kształt pytania: Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Na pytanie Jezus odpowiada też pytaniem, retorycznym pytaniem. Na wszelki wypadek, dla większej jasności, odpowiada też wprost, w zdaniu oznajmującym: Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie.

Czy odpowiedź Jezusa zadowoliła pytających? Czy stało się dla nich jasne, dlaczego uczniowie Jezusa (na razie) nie poszczą?

  • Na pewno zrozumieli tyle, że nie pora na posty, gdy trwa wesele i wydawana jest uczta z okazji zaślubin mężczyzny i kobiety. Trudno jednak przypuszczać, by pytający, zwłaszcza faryzeusze, potrafili dojrzeć w Jezusie „Pana Młodego”, na którego czekał naród wybrany i cały ludzki rodzaj. I że ten Fakt – to Wydarzenie znosi wszelkie posty.

– Można przypuszczać, że przynajmniej uczniowie Jezusa naprawdę rozumieli, że nie pora na post, skoro uczestniczą w zaślubinach Syna Bożego – z nimi, z rodzącym się Kościołem i z całą ludzką rodziną.

Gdy post jest konieczny

W kwestii postu Jezus wypowiedział jeszcze jedno ważne zdanie: Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Jest zatem jasne, że Jezus nie znosi postu. Owszem, przewiduje i zapowiada czas postu! Tylko wtedy post jest zbędny, gdy Jezus jest ze swymi uczniami, a uczniowie są z Nim. Sytuacja zmieni się radykalnie, kiedy zabiorą im pana młodego. Gdy Jezus zostanie zabrany, post okaże się konieczny! – Charakterystyczne jest to podkreślenie: w ów dzień, będą pościć.

Jezus obecny Jezus zabrany. Te dwa wyrażenia oznaczają dwie różne sytuacje; obie rozumieć można dwojako.

  • Po pierwsze, że chodzi o fizyczną i widzialną obecność Jezusa (za Jego życia ziemskiego i po Zmartwychwstaniu);
  • po drugie, że chodzi o obecność Jezusa duchową i niewidzialną, ale jednak wyraźnie przeżywaną.

Wszyscy wiemy z doświadczenia, co to znaczy, gdy przeżywamy duchową obecność Jezusa. Wiemy także, co to znaczy, gdy czujemy się zmuszeni, by gorzko stwierdzić, że Pan został nam zabrany.

W historii zbawienia jest taki, stosunkowo krótki czas, kiedy ludzie cieszyli się fizyczną obecnością Wcielonego Syna Bożego; po Jego dramatycznym odejściu przyszedł czas fizycznej nieobecności Jezusa. Przyszedł też czas postu – Wielkiego Postu, postu piątkowego. Zostawmy z boku te ważne okresy liturgiczne i związane z nimi posty. Przyglądnijmy się natomiast temu postowi, który należy podjąć po utracie czy ukryciu Pana Jezusa.

Są takie sytuacje, o których mówimy: „Nie ma Pana”, „Pan został zabrany!” Nie wiem, gdzie On teraz jest. Nie wiem, jak odzyskać kontakt z Nim. Nie wiem, czy w ogóle mogę Go jeszcze odnaleźć i cieszyć się Jego obecnością!

To tę duchową sytuację ma Jezus na myśli, gdy przepowiada konieczność postu i wyraźnie go zaleca: w ów dzień, będą pościć. Ta przykra sytuacja – zabrania czy zniknięcia Pana – domaga się naprawdę postu. A św. Ignacy powiedziałby, że gdy doświadczamy psychiczno-duchowego strapienia, to bardzo pomocne okaże się (w roztropnej dawce) umartwienie (a więc np. post w dosłownym znaczeniu), zintensyfikowana modlitwa i badanie siebie, rachunek sumienia2.

Czy Jezusowe nauczanie o poście jest dla nas oczywiste? Oczywiste jest dla nas to, że kiedy Pan zostaje nam zabrany, wtedy zazwyczaj pojawia się smutek; ogarnia nas strapienie, przeżywamy udrękę tęsknoty za Jezusem. Jeśli tego stanu strapienia nie objaśnimy, jak należy, to może się nam, w końcu, wydać, że dominantą tej sytuacji musi być jedynie wielki apetyt i odpowiadająca mu konsumpcja. Po utracie Jezusa będziemy zauważać jedynie wielki głód w sferze psychicznej i fizycznej.

  • Rzeczywiście, smutek o charakterze duchowym (po utracie Jezusa) i wzmożony głód występują razem. Jest też prawdą, że narzuca się wtedy różnego rodzaju konsumpcja. Najłatwiej jest sięgnąć, dosłownie, po jedzenie. Lekarstwem wydaje się też być konsumowanie wzajemnych uczuć. Często apetyt kierujemy po prostu do rzeczy. Gromadzimy je i pocieszamy się ich posiadaniem, choć nie są nam praktycznie potrzebne. Wzmożona konsumpcja, zdobywanie uczuć, posiadanie rzeczy – jawią się jako coś, co może nas pocieszyć po zabraniu Pana.

Trzeźwa ocena

W świetle słów Jezusa warto przyjrzeć się sobie, żeby odkryć i nazwać swoje ulubioneodruchowo narzucające się sposoby zasycania duchowego głodu – po „zabraniu Pana”…

Chciejmy pamiętać, że objedzenie się czymkolwiek na pewno NIC nam nie pomoże, gdy dusza, smucąc się, szuka Boga żywego, a nie czegoś tam, jakiejś namiastki.

  • Po utracie Pana – zawinionej czy nie – najbardziej potrzebujemy trzeźwej analizy i zrozumienia tego, co właściwie się dzieje, gdy nie ma Pana z nami.
  • Trzeba też rozeznać, czy sytuacja „zabrania pana młodego” jest przez nas zawiniona czy jest to raczej próba przez Boga zesłana. Jednak w OBU przypadkach POST jest konieczny! Należy koniecznie powstrzymać się od gwałtownej konsumpcji stworzeń!
  • Gdy Pan Młody został zabrany, trzeba POŚCIĆ, gdyż poszcząc, zapewne zyskamy wewnętrzną dyspozycję, by trafnie ocenić swoją duchową sytuację. Szybciej też – i bez dodatkowych cierpień i kluczeń – ustalimy przyczyny, dla których utraciliśmy żywy kontakt z Panem Jezusem.

– A przyczyny bywają różne: np. zaniedbanie codziennej modlitwy, odsunięcie się od Słowa Bożego, zafascynowania atrakcjami i przyjemnościami świata, niechęć czy zazdrość w relacji z bliźnimi czy też jakiś poważny grzech, itp.

Pewien rodzaj utraty Pana dobrze objaśnia nam modlitwa arcybiskupa Jerozolimy:

O Chryste, mój Panie, raz za razem powtarzałem za Marią Magdaleną:
Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono.
Byłem opuszczony i samotny. A Ty znowu mnie znalazłeś.
I wiem, że to, co umarło we mnie, to nie Ty, mój Panie,
tylko moje wyobrażenie o Tobie, obraz, który uczyniłem sobie,
by przechować to, co znalazłem, i był on moim zabezpieczeniem.
Uczynię inny obraz, o Panie, lepszy niż ten poprzedni.
Ten też odejdzie, jak wszystkie następne,
Aż dojdę do błogosławionej wizji Ciebie samego, o Chryste, mój Panie
(abp George Appleton).

 ————————————————————————————

1Por. Łk 5, 33-39, perykopa z  piątku po 22 niedzieli.
2„Chociaż w strapieniu nie powinniśmy zmieniać poprzednich postanowień, to jednak jest rzeczą wielce pomocną usilnie zmieniać samego siebie [nastawiając się] przeciw temu strapieniu, np. więcej oddając się modlitwie, rozmyślaniu, rzetelniejszemu badaniu [sumienia] i do pewnego stopnia pomnażać nasze praktyki pokutne” (Ćwiczenia duchowne, 319).

Komentarze

komentarze 4 do wpisu “POST bywa konieczny”
  1. Zofia pisze:

    Nowa książka o. Slavko Barbaricia – ‚Pośćcie Sercem”

    Ukazała się nowa książka o. Slavko Barbaricia OFM – Pośćcie Sercem. To ostatnia pozycja napisana przez tego autora ukończona niedługo przed śmiercią. Po raz pierwszy została przetłumaczoną na język polski.

    Publikacja ta przypomina nam o wielowiekowej tradycji postu, która została w naszych czasach niemal zupełnie zapomniana. Autor przywołuje zarówno cytaty z Pisma Świętego, encyklik, opracowań dotyczących postu jak i słowa Matki Bożej skierowane do wizjonerów z Medziugorja. Matka Boża prosi nas, abyśmy pościli sercem.

    Jest wiele argumentów przemawiających za postem, zarówno natury fizycznej, jak i psychicznej czy duchowej. Ojciec Slavko wnikliwie analizuje wpływ postu na nasze zdrowie, spokój i stosunek do Boga oraz bliźniego. Publikacja zawiera także poruszające, autorskie rozważania tajemnic różańcowych i Drogi Krzyżowej, świadectwa osób uczestniczących w rekolekcjach postu i modlitwy. Ponadto znajdują się w niej bardzo ciekawe opisy postu terapeutycznego, wskazania dotyczącego zdrowego odżywiania się. Szczególnie w okresie Wielkiego Postu powinniśmy pamiętać o tym, że wszyscy jesteśmy wezwani do modlitwy i postu!

    Do nabycia na http://www.dobraksiegarnia.com

  2. Zofia pisze:

    Matka Najświętsza w Medugorje wielokrotnie wzywała i nadal wzywa do podejmowania postu, oto tylko niektóre z Jej orędzi dotyczących postu:

    26.06.1981
    „Pokój, pokój, tylko pokój. Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem a także pomiędzy ludźmi. W tym celu musicie wierzyć, modlić się, pościć i przystępować do spowiedzi”.

    8.12.1981
    „Jeśi nie macie siły, żeby pościć o chlebie i wodzie, możecie rezygnować z różnych rzeczy. Warto byłoby zrezygnować z telewizji, bo po obejrzeniu programów jesteście rozproszeni i nie możecie się modlić. Możecie zrezygnować z alkoholu, z papierosów i z innych przyjemności. Sami wiecie, co powinniście zrobić”

    21.07.1982
    „Uczynkami miłosierdzia nie można zastąpić postu. Ci, którzy nie mogą pościć, mogą jednak zastępować post modlitwą, miłosierdziem i spowiedzią; wszyscy jednak, z wyjątkiem chorych, są wezwani do postu. Najlepszy jest post o chlebie i wodzie. Przez post i modlitwę można powstrzymać wojny oraz zawiesić prawa natury”

    29.08.1983
    „Niektórzy zaczynają modlić się i pościć, jak zostało im wskazane, ale szybko się nużą i tracą w ten sposób otrzymane już łaski”

    14.08.1984
    Wezwanie do regularnego postu w środy i w piątki.
    „Pragnę, aby w tych dniach ludzie modlili się przy mnie. I to jak najwięcej! By pościli surowo w środę i piątek”. Matka Boża wezwała, by to orędzie zostało przyjęte nieugiętą wolą

    24.04.1984
    „Zbyt wiele osób, które tutaj zaczęły się modlić, nawracać, pościć i czynić pokutę, szybko zapomina i po powrocie do domu powraca do złych obyczajów”

    20.09.1984
    „Drogie dzieci! Dziś wzywam was, abyście zaczęli pościć z sercem. Jest wielu ludzi, którzy poszczą, ale tylko dlatego, że poszczą inni. To stało się zwyczajem, którego nikt nie chce zatrzymać. Proszę parafię, aby poszczono z wdzięczności, ponieważ Bóg pozwolił Mi tutaj tak długo pozostać. Drogie dzieci, módlcie się i pośćcie z sercem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na Moje wezwanie.”

    20.09.1985
    „Drogie dzieci! Dziękuję za wam za wszystkie modlitwy. Dziękuję wam za wszystkie wyrzeczenia. Pragnę powiedzieć wam, drogie dzieci, abyście odnowiły przesłania, jakie wam daję. Szczególnie praktykujcie post, ponieważ przez post osiągniecie i sprawicie Mi radość z całego planu, który Bóg zamierza, aby wypełnił się tu, w Medugorje. Dziękuję, że odpowiedzieliście na Moje wezwanie.”

    26.09.1985
    „Szczególnie zachowujcie post, by wypełnił się cały plan, który Bóg planuje tutaj w Medziugorju”

    17.04.1986
    „Módlcie się o dar postu”

    28.01.1987
    Post w ukryciu. „Jeśi pragniecie uzyskać od Pana łaskę przez post, niech nikt nie wie o tym, że pościcie!”

    25.07.1991
    „ Pragnę od was, abyście odnowili post i modlitwę w waszych rodzinach”

    25.07.2005
    „Odprawiajcie nowenny poszcząc i czyniąc wyrzeczenia, by szatan był daleko od was, a łaska wokół was”

    20.09.2011
    Orędzie dla Vicki i Jakova:
    „Nie zaniechajcie modlitwy. Proszę was oboje, abyście przez tydzień pościli o chlebie i wodzie”

    25.03.2007
    „ Pragnę was zachęcić, abyście z otwartym sercem nadal żyli postem”

  3. Ostatnie Orędzie z Medziugorje, 2. wrzesień 2015r. –

    Mirjana during an apparition
    Orędzie dla Mirjany

    „Drogie dzieci, Drodzy moi apostołowie miłości, moi zwiastuni prawdy, wzywam was ponownie i gromadzę wokół siebie, abyście mi pomogli, abyście pomogli wszystkim moim dzieciom spragnionym miłości i prawdy – spragnionym mojego Syna. Ja jestem łaską posłaną od Ojca Niebieskiego , aby wam pomóc żyć Słowem mojego Syna. Miłujcie się wzajemnie. Żyłam jak wy życiem na ziemi. Wiem, że nie zawsze jest łatwo, ale jeśli będziecie się nawzajem miłować, będziecie modlić się sercem, osiągniecie wyżyny duchowe i otworzy się wam droga do raju. Ja, wasza Matka czekam na was tutaj, gdyż ja tutaj jestem. Bądźcie wierni mojemu Synowi i uczcie innych wierności. Jestem z wami, pomogę wam. Będę was nauczać wiary, abyście mogli ją przekazywać innym we właściwy sposób. Będę was nauczać prawdy, abyście potrafili rozróżniać. Będę was nauczać miłości, abyście poznali czym jest prawdziwa miłość. Moje dzieci, mój Syn sprawi, że będzie przemawiał poprzez wasze słowa i wasze uczynki. Dziękuję wam. ”

  4. okrzos pisze:

    Nie rezygnujmy z tradycyjnego postu!
    Data publikacji: 2014-03-06 08:00

    By Rainer Halama (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

    „Czy rzeczywiście mamy dużo mniej win i bardziej jesteśmy otwarci na Boga, niż minione pokolenia, że możemy rezygnować z praktyk umartwiającego postu?” – pyta ks. dr Grzegorz Klaja. Duchowny zachęca jednocześnie, by wzbogacić przepisane obecnie prawem kościelnym praktyki pokutne doświadczeniem tradycyjnego postu, stosowanym przez katolików minionych wieków.

    „Pozwólmy się dotknąć błogosławieństwem tradycyjnego postu” – apeluje. Ks. Klaja zauważa, że we wspomnieniach starszych osób można niekiedy usłyszeć o praktykowanych postach, jakie podejmowali oni w okresie Wielkiego Postu. Były one znacznie bardziej wymagające niż te czynione współcześnie.

    „Dawniejsze surowe praktyki postne wynikały przede wszystkim z treści modlitw, które zanosił Kościół podczas Eucharystii w tym okresie. To modlitwy mszalne, które znajdujemy w mszałach łacińskich dawniej używanych, wyznaczały praktykę życia postnego. Modlitwa kreśliła ideał, uczyła postaw i zachowań” – wyjaśniał. Kapłan sprawujący liturgie w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego przypomina, że modlitwy dawnych ksiąg liturgicznych, recytowane w okresie Wielkiego Postu, mówiły często i wprost o ascezie.

    Duchowny podkreśla, że podejmowany przez wiernych post miał charakter głęboko religijny. „Jego motywy były zupełnie inne – ogólnie ujmując zbawcze, albo precyzyjniej, pokutny post miał utorować drogę na zbawcze działanie Boże” – dodaje i zauważa, że post miał być lekarstwem dla duszy i ciała, a podejmowane posty cielesne służyły licznym aspektom życia religijnego. Pomagała w otwarciu się „na niewypowiedziane dary Miłosierdzia Bożego”.

    Ks. Klaja przypomina, że pod tym jak Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 rozróżniał trzy rodzaje postu jakościowy, ilościowy i ścisły, a poszczególne kategorie przypisana były w czasie Wielkiego Postu kolejnym dniom tygodnia. Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, z 1983 roku, złagodził dyscyplinę postną. Obowiązek postu ścisłego ograniczono do Środy Popielcowej oraz Wielkiego Piątku, a w każdy piątek, także przez cały rok, zaczął obwiązywać post jakościowy. Nie ma już natomiast postu ilościowego.

    Można podejmować szersze praktyki postne, prawo ustanawia jedynie niezbędne minimum, które każdy ma obowiązek zachować, pozostawiając wybór innych praktyk pokutnych woli wiernych. „Może właśnie warto ubogacić siebie doświadczeniem tradycyjnego postu. Był on przecież praktykowany przez katolików minionych wieków, przynosząc obfite owoce. Zapewne warto przyjąć choćby jeden wybrany element z ich dawnej dyscypliny i zachowywać przez okres Wielkiego Postu” – apeluje.

    „Czy jesteśmy bardziej święci i bezgrzeszni, iż nie potrzebujemy pokutnego postu? Czy rzeczywiści mamy dużo mniej win i bardziej jesteśmy otwarci na Boga, niż minione pokolenia, że możemy rezygnować z praktyk umartwiającego postu? Czy naprawdę już jesteśmy tak wspaniali, że możemy się obywać bez ‘świętego postu ustanowionego jako lekarstwa duszy i ciała’”? – pyta kapłan i zachęca, by pamiętać nie tylko o modlitwie, jałmużnie oraz innych praktykach umartwienia, ale również starać się wrócić do ascezy. KAI
    mat
    z: http://www.pch24.pl/nie-rezygnujmy-z-tradycyjnego-postu-,21529,i.html

Zostaw odpowiedź