Weryfikacja słuchania

25 lipca 2018, autor: Krzysztof Osuch SJ

Znalezione obrazy dla zapytania siewca wyszedł siac

Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha! Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich? On im odpowiedział: Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy! Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny (Mt 13,1-23).

 

Przypowieść o siewcy zaprasza nas do poważnej refleksji nad jakością słuchania słowa Bożego w ogóle, a szczególniej tego Słowa, którym jest Jezus Chrystus. Jezus wie, że wraz z Jego przyjściem rozpoczyna się nowa epoka. Miliony, a nawet miliardy ludzi odkryją w Nim swego Pana i Zbawiciela, ale zawsze będą temu towarzyszyć osobiste opory i niedowierzania, a nawet gwałtowne sprzeciwy, zarówno wsobne (ze strony „starego człowieka w nas) jak też z zewnątrz przychodzące. Przypowieść o siewcy oświetla tę sytuację w punkcie newralgicznym, a zarazem bardzo osobistym. Każe nam się zastanowić i odpowiedzieć na pytanie: jakim jestem „słuchaczem Słowa” – marnym czy znakomitym? Uważnym i „profesjonalnym” czy raczej byle jakim i „amatorskim”?

  • Jezus wyróżnił cztery rodzaje gruntu, na który może paść ziarno Jego słowa. Oczywiście chodzi o cztery kategorie słuchaczy i ich sposoby słuchania i przyjmowania słów Jezusa. Trzy pierwsze kategorie mają jeden wspólny mianownik: słuchanie słów Jezusa kończy się fiaskiem. Ziarno nie wydało plonu, gdyż bądź zostało podeptane i wydziobane, bądź uschło we wstępnej fazie rozwoju, bądź później zostało zagłuszone i też okazało się bezowocne.

Wydaje się, że z paru powodów warto zatrzymać się nieco dłużej przy pierwszej kategorii słuchaczy słowa Bożego. Ci słuchacze stwarzają najgorsze warunki dla słowa Bożego, gdyż u nich cenne ziarno pada na drogę i zostaje podeptane. Reszty „dzieła” dopełniają ptaki powietrzne, które ziarno wydziobują.

  • Być podobnym do drogi, to rzeczywiście rzecz najgorsza. „Droga” to coś, po czym się chodzi i jeździ. Na takim gruncie szlachetne ziarno nawet nie zakiełkuje, a co tu mówić o wzroście i dobrym plonie… Na pewno nikt nie chciałby być jak droga. Ale jak jest naprawdę? I czy nie bywaliśmy podobni do drogi?
  • I co ważne na teraz i na przyszłość: Czy nie wpływają na nas różne „czynniki”, które (nieraz niemal niepostrzeżenie) zamieniają nas w drogę nieprzyjazną wobec słowa Bożego i wręcz niezdolną przyjąć ziarno Jezusowej Ewangelii?

[…]

Całość w rozważaniu: Jakość SŁUCHANIA – nie być „drogą”

Komentarze

komentarze 2 do wpisu “Weryfikacja słuchania”
  1. efer pisze:

    Kolejna weryfikacja w dniu dzisiejszym już od samego rana !

    22/1. 2015 r. ON i ja, tom I nr. 635
    Pytam ! ……….. Panie, o co tak naprawdę tu chodzi ?
    Jest odpowiedź : – ” Aby rozumieć Mnie właściwie ! Dobro i miłość jest moją drogą,
    zapomnij wszystko inne. ”

    Pozdrawiam serdecznie wraz z życzeniami na okoliczność z dn. 31 lipca tego roku !
    Kolejny raz dziękuję !

  2. efer pisze:

    Weryfikacja słuchania :

    ten temat nasuwa spostrzeżenie, że powinna ona (weryfikacja) mieć miejsce systematycznie i co jakiś czas.
    I co ważne na teraz i na przyszłość : bo czy nie wpływją na nas różne „czynniki” , które już mogły nas zmienić i staliśmy się niepostrzeżenie drogą niezdolną przyjąć ziarno Jezusowej Ewangelii. Jakość słuchania się pogorszyła i słuchamy , a nie rozumiemy. A rozumieć jakie to ważne !

    Być podobnym do drogi to rzeczywiście rzecz najgorsza . Słowo Boże, słowo Jezusowej Ewangelii , a także to które Bóg mówi w naszym sercu, może zostać rozjechane, zadeptane i nie zrozumiane. Nie zakiełkuje i nie wyda owocu . Rozminiemy się z prawdą w naszym życiu i tym co najważniejsze
    z Jezusem. Nie rozpoznamy czasu nawiedzenia .

    Pozdrawiam ojca o.Krzysztofie .
    Moje gratulacje dla wierności powołaniu zakonnemu i tak pięknej rocznicy.
    Szczęść Boże !
    Ps.
    Próbuje zrozumieć wskazany fragment ON i ja. Często wracam do niego,medytuję i rozmyślam.
    Dziękuję !!!

Zostaw odpowiedź