SPÓR Boga o Miłość bez miary!

24 lipca 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

W obu dzisiejszych czytaniach Bóg z wielką mocą wyraża swój sprzeciw wobec tego, jak jest przez ludzi traktowany! Bóg, mówiąc po ludzku, ma do ludzi wielki żal, że tak fatalnie obchodzą się z Jego dobrodziejstwami, Jego Miłością i z Nim samym. Nie ma niczego bardziej poważnego i wstrząsającego niż skarga Boga Stwórcy i Dobroczyńcy na swe umiłowane stworzenia.

– Spróbujmy z minimum uwagi i powagi wsłuchać się w skargi Boga i uroczyste pozwanie do zastanowienia się i podjęcia poważnego sporu z Nim!

  Słuchajcie, tego, co Pan powiedział: Stań, prowadź spór wobec gór, niech słuchają pagórki twego głosu! Słuchajcie, góry sporu Pańskiego, nakłońcie uszu, posady ziemi! Oto Pan ma spór ze swym ludem i oskarżać będzie Izraela. Ludu mój, cóżem ci uczynił? Czym ci się uprzykrzyłem? Odpowiedz Mi! Otom cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli wybawiłem ciebie i posłałem przed obliczem twoim Mojżesza, Aarona i Miriam. Ludu mój, wspomnij, proszę, co zamierzał Balak, król Moabu, a co mu odpowiedział Balaam, syn Beora? Co było od Szittim do Gilgal – żebyś poznał zbawcze dzieła Pańskie. Z czym stanę przed Panem, i pokłonię się Bogu wysokiemu? Czy stanę przed Nim z ofiarą całopalną, z cielętami rocznymi? Czy Pan się zadowoli tysiącami baranów, miriadami potoków oliwy? Czy trzeba, bym wydał pierworodnego mego za mój występek, owoc łona mego za grzech mojej duszy? Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre. I czegoż żąda Pan od ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim? (Mi 6,1-4.6-8).

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon (Mt 12,38-42).

 

Jak ja Boga traktuję? Czy wspólnota, w której żyję, odnosi się do Boga z należytą powagą i starannością? Czy żywimy do Boga miłość, o której mówi najważniejsze przykazanie: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem (Mt 22, 37)? Jest niemal pewne, że wobec takiej miary miłości wszyscy nie dociągamy… Nasza miłość – nawet gdy już nam na niej bardzo zależy – bywa podobna do chmur na świtaniu albo do rosy, która prędko znika (Oz 6,4).

Szczerze powiedziawszy, „temat” naszej relacji z Bogiem można podjąć najwłaściwiej i „najbezpieczniej”, najpierw pytając o to, jak Bóg traktuje nas i jaka jest Jego Miłość do nas! Na nasze szczęście w miłości Boga do nas nie ma żadnych punktów słabych ani niczego, co mogłoby rodzić w nas wątpliwości i niepewność…  Bóg daje nam ogrom „dowodów” na to, że traktuje nas z najwyższą powagą i Boską Miłością! On wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1, 4). Czytając Ewangelie i patrząc na Jezusa Chrystusa oczyma pierwszych świadków, a także (i to szczególnie) św. Pawła, jesteśmy pewni, że Bóg angażuje się w człowieka w sposób, tak naprawdę, dla nas niewyobrażalny (por Ef 3, 17-19)! O czterowymiarowej (Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość) Miłości Boga Ojca, objawionej w Jezusie Chrystusie, słusznie mówimy, że jest Miłością bez miary! Najdobitniej potwierdza to Wcielenie Syna Bożego, Wieczernik z umyciem nóg i darem Eucharystii, Męka Krzyża i Zmartwychwstanie Jezusa (i nasze w Nim) oraz różne sposoby pozostawania z nami Zbawiciela aż do skończenia świata (Mt 28, 20).

  • To powiedziawszy (i usłyszawszy), nie możemy sobie pobłażać! Winniśmy się zastanowić, czy i nas, mnie osobiście, nie wzywa Pan do poważnego badania sumienia i wdania się w poważny spór, w którym sam … Bóg jest stroną zlekceważoną i oskarżającą! Nie uspokajajmy się pośpiesznie, sądząc, że nas to w żaden sposób nie dotyczy.  Bo dotyczy. I to zapewne bardziej niż nam się (na pierwsze wejrzenie) wydaje.   

Idąc tropem proroka Micheasza, pomyślmy i my, że lista Bożych dobrodziejstw wobec nas jest bardzo długa…  A właściwie nieskończona, jeśli zauważyć i zważyć to, co już od Boga otrzymaliśmy, i co jeszcze stanie się naszym udziałem w życiu wiecznym! Ogrom i różnorodność Bożych darów winny nas co dzień od nowa zdumiewać i jak najczęściej skierowywać do Dawcy, aby Mu dziękować, przyjaźnie z Nim rozmawiać…  Przyjaźnić się z Nim. Do Niego lgnąć całym swym umysłem i sercem… Płonąć!

Tymczasem z różnych powodów najbardziej zagraża nam dzisiaj zobojętnienie na „szaloną” Miłość Boga oraz bezczelne i często całkiem bezrefleksyjne lekceważenie jej! Trafnie wskazał to zagrożenie św. Jan Paweł II, zadając na przełomie tysiącleci niezwykle ważne pytanie:

„Czy można przemilczeć zjawisko obojętności religijnej, która sprawia, że wielu współczesnych ludzi żyje dziś tak, jakby Bóg nie istniał, albo zadowala się mglistą religijnością” (TMA 36).  

Papieską diagnozę trafnie rozwija i dopełnia kilka przejmujących stwierdzeń kard. Carlo M. Martiniego:

„Jest to dziwne, ale gdy z jednej strony przybierają na sile zjawiska degradacji ludzkości poprzez różne formy nałogów indywidualnych i zbiorowych, zjawiska degradacji moralnej wszelkiego typu, to z drugiej strony upowszechnia się jakieś poczucie niewinności.(…) Niezdolność do rzetelnego wglądu we własne sumienie rodzi wielką sprzeczność naszych czasów. Obok  tak wielu przejawów zła, tak wielkie  przekonanie o niewinności”.

Pytających o sposoby pokonywania dzisiejszego ciężkiego kryzysu ludzkich sumień, Kardynał odsyła do liturgii pokutnej.

  • Ojciec C. M. Martini znał też bezcenną wartość rekolekcji ignacjańskich. Udzielał ich dość często, a ich zapisy w postaci licznych książek wciąż oddają nieocenione usługi.
  • Na tym blogu nie muszę (kolejny raz) przypominać, że najefektywniej można się obronić przed „obojętnością religijną” i „zjawiskami degradacji ludzkości”, samemu odprawiając rekolekcje ignacjańskie w warunkach domu rekolekcyjnego (w ciszy, spokoju, z pomocą osoby towarzyszącej).

   „Zgromadźcie Mi moich umiłowanych,
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze”.
Niebiosa zwiastują Jego sprawiedliwość,
albowiem sam Bóg jest sędzią.

„Nie oskarżam cię za twe ofiary,
bo twe całopalenia zawsze są przede Mną.
Nie przyjmę z twego domu cielca
ani kozłów ze stad twoich.

Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze?
Ty, co nienawidzisz karności,
a słowa moje odrzuciłeś za siebie?

Ty tak postępujesz, a Ja mam milczeć?
Czy myślisz, że jestem do ciebie podobny?
Kto składa ofiarę dziękczynną, ten cześć Mi oddaje,
a tym, którzy postępują uczciwie, ukażę Boże zbawienie” (Ps 50,5-6.8-9.16bc-17.21.23).

Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych lecz słuchajcie głosu Pańskiego (Ps 95,8ab).

Częstochowa, 21 lipca 2014    AMDG et BVMH      o. Krzysztof Osuch SJ

Komentarze

komentarze 3 do wpisu “SPÓR Boga o Miłość bez miary!”
  1. GORĄCO doradzam t e n artykuł (rozmowę):
    http://www.fronda.pl/a/ortodoksja-kontra-syjon,39699.html

    Wiele można zrozumieć!
    Rozmowa z prof. Izraelem Szahakiem (1933) – przeżył warszawskie getto i hitlerowski obóz koncentracyjny, od 1945 roku mieszka w Palestynie; profesor chemii na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie; przewodniczący Izraelskiej Ligi Praw Człowieka i Obywatela; autor wielu książek nt. judaizmu i współczesnego Izraela (w Polsce ukazały się m.in. Żydzi / goje. Trzydzieści wieków sąsiedztwa oraz Tel-Awiw za zamkniętymi drzwiami).
    Całość: http://www.fronda.pl/a/ortodoksja-kontra-syjon,39699.html

  2. Bardzo polecam! Oto jakie są FAKTY (w odróżnieniu od propagandy i tzw. faktów jedynie medialnych)!

    Zlecenie na profesora

    dodane 2014-07-17 00:15 Tomasz Rożek GN 29/2014 |

    Analiza „Projektu wystąpienia pokontrolnego…”, na podstawie którego prezydent Warszawy wyrzuciła z pracy prof. Chazana, pozostawia poważny niesmak. Rozbieżność pomiędzy faktami a ich obrazem w mediach jest porażająca.
    Zlecenie na profesora Piotr Gamdzyk /REPORTER Pomiędzy prezydent Warszawy, Hanną Gronkiewicz-Waltz, a prof. Bogdanem Chazanem, do tej pory nie było żadnych sporów

    Pierwsze, co może dziwić, to fakt, że poważne decyzje zostały podjęte na podstawie projektu raportu pokontrolnego, a nie samego raportu. Ratusz bardzo się spieszył. Tak bardzo, że na swoich stronach zawiesił dokument opatrzony informacją „tylko do użytku służbowego”. Ta adnotacja nie powinna dziwić. Dziwić powinno udostępnienie dokumentu. – Dokument zawiera m.in. wywiady przeprowadzających kontrolę z lekarzami, dane medyczne, szczegóły dotyczące pracy szpitala i pacjentów. W kilku miejscach projektu wystąpienia pokontrolnego kontrolerzy rozmawiają z lekarzami na temat tego, czy ci mogą uchylić tajemnicy lekarskiej. Takie informacje nie mogą być ogólnodostępne – tłumaczy Konstanty Radziwiłł, sekretarz Naczelnej Rady Lekarskiej. Nie powinny, ale są. To jednak tylko czubek góry lodowej. (…) czytaj całość:
    http://gosc.pl/doc/2086639.Zlecenie-na-profesora

Zostaw odpowiedź