W burzach objawia się człowiek i Jezus

4 lipca 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy! A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne? (Mt 8,23-27).

Obraz znaleziony dla: Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze

Znamienne jest to, że w krótko opisanym wydarzeniu wielkie zagrożenie zamieniło się w wielkie dobro! Oto Jezus objawił się jako potężny Zbawiciel. Z Ewangelii wiemy, że Pan Jezus manifestował swą zbawczą moc w różnych dziedzinach:

  • uzdrawiał chorych, opętanych uwalniał  od wpływu demonów, przemieniał wodę w wino, itd.;
  • teraz okazuje się, że ma On władzę także nad żywiołami natury, które człowiek słusznie postrzega jako nie do okiełznania (wciąż doświadczamy, i to coraz częściej, jak potężne są żywioły przyrody).

Jest to dla nas ważne pouczenie, że nasze sytuacje zagrożenia i bezradności wobec różnorakich żywiołów – za sprawą Jezusa – przemieniają się w miejsce objawienia się Jezusa jako potężnego Zbawiciela.

  • On zna nas bardzo dokładnie. Jeśli dopuszcza trudne sytuacje, to tylko po to, żeby one naprowadziły nas na Niego!
  • Sami, gdy jest nam całkiem dobrze i bezpiecznie, tak łatwo zamykamy się w poczuciu samowystarczalności.
  • Wydaje się nam nieraz, że wystarczy sama doczesność i jaki taki spokój i bezpieczeństwo. Zagrożenia, burze, kataklizmy… – przypominają nam, KIM jesteśmy i że nie możemy obejść się bez Boga.

Warto przypomnieć sobie różne trudne sytuacje, które przemieniały się w miejsce obfitowania łaski, gdy tylko zwróciliśmy się do naszego Pana i Zbawiciela…

  • Jeśli obecnie zdarzą się nam chwile trudne, burzliwe…, to powtarzajmy gest uczniów zagrożonych burzą:  wołajmy do Jezusa.
  • To nic, że kolejny raz objawia się nasza kruchość i że może nawet usłyszymy wyrzut Jezusa, iż wciąż mamy małą wiarę i jesteśmy bojaźliwi!
  • Ważne jest to, że objawi się nam Jezus. On naprawdę i zawsze słyszy wołających o pomoc. Pan słyszy wołających o pomoc. Biedak zawołał, a Pan go usłyszał.

Zostaw odpowiedź