Nawiedzenie NMP – piękne spotkanie

31 maja 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

Po Zwiastowaniu, gdy odszedł archanioł Gabriel, Maryja została sama z ogromem Tajemnicy… To już nawet „zwykłe” poczęcie dziecka, jego rozwój w łonie matki i narodziny spowija zadziwiająca tajemnica. Cud życia – w warstwie biologicznej – coraz dokładniej rozumiemy (aż po różne manipulacje poczęciem „na szkle”), jednak na zawsze pozostanie on czymś nieprzejrzanym, olśniewającym i zdumiewającym. Zresztą jak samo istnienie czegokolwiek (że raczej jest coś, a nie nicość).

Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia,
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
święte jest Jego imię,
A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie
nad tymi, co się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom,
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu (Łk 1,39-56).

 

W Zwiastowaniu, a potem w Nawiedzeniu, mamy do czynienia z czymś niepomiernie bardziej tajemniczym i obfitującym w znaczenia. Oto młodą dziewczynę z Nazaretu spotkały i zaskoczyły – aż po odczucie zmieszania (por. Łk 1, 29) – rzeczy tajemnicze w stopniu najwyższym. Bosko-ludzka natura poczętego Syna, sposób poczęcia i Boże obietnice związane z imieniem Jezus – wszystko to wprowadziło Maryję w przestrzeń, w której Bóg i człowiek spotykają się i jednoczą w sposób najdoskonalszy i jedyny. W takiej sytuacji chciałoby się być z kimś bliskim i rozumiejącym, by móc powierzyć mu swój sekret i poczuć się zrozumianym, upewnionym.

Maryja nie mogła liczyć na nikogo z najbliższych, nawet – przynajmniej w krytycznym, początkowym momencie – na Józefa (por. Mt 1, 18-25), któremu została poślubiona! Jednak Bóg w swej czułej Opatrzności nie pozostawił Jej samej. To, co usłyszała od archanioła Gabriela o Elżbiecie (por. Łk 1, 36), odczytała jako wyraźną wskazówkę i zachętę, by jak najszybciej – „z pośpiechem” – udać się do swej krewnej.

Najważniejsze jest to, co wydarzyło się w czasie SPOTKANIA Maryi i Elżbiety.

Wybrzmiał cudowny dialog, który miał ogromne znaczenie dla obu niewiast, a także dla wszystkich pokoleń wierzących.

  • Piękna jest pochwała wiary Matki Jezusa, wypowiedziana przez Elżbietę:Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
  • Pełne treści i duchowego piękna jest to, co mówi Maryja o Bogu:wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny…; i o Jego działaniu w dziejach Izraela: Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie…, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych
  • Kościół bardzo często, właściwie codziennie w Liturgii Godzin, powraca do pieśni Maryi, by Jej słowami Boga wielbić i by na Jej podobieństwo radować się w Bogu Zbawicielu naszym.
  • Od Maryi uczymy się pokory i „uniżenia” w obliczu Boga.
  • Od Niej uczymy się ufać Bogu coraz pełniej i doskonalej, pamiętając, że dla Niego wszystko jest możliwe (por. Łk 1, 37).

– To wszystko możemy rozważać, kontemplować i smakować. A na koniec tylko jeszcze jedna myśl (zapożyczona).      

Naśladując Maryję, dajmy się prowadzić Duchowi Świętemu na spotkania, w których On sam będzie obecny i pokaże nam, jak iść dalej ku Bogu i jak pełnić powierzoną przez Boga misję! To w różnych międzyludzkich spotkaniach – o ile są właściwie przeżywane – dokonuje się nasz rozwój duchowy i objawia się nam sam Bóg:

„Spotkanie obu niewiast stawia Maryję w pełnym blasku świetle, a jednocześnie budzi u Elżbiety pytanie. «Kimże ja jestem? Skądże mi to, że matka Pana mego przychodzi do mnie?». Swoje ja osiąga poprzez Ty (por. M. Buber). Ten aspekt nawiedzenia Maryi mówi o tym, że każde spotkanie pozostawia ślad w tych, którzy się spotkali. Konfrontacja z przeciwnikiem budzi opór i niejeden człowiek potrafi zdobyć sobie indywidualny profil tylko poprzez walkę i opór. Ale taki profil ma w sobie twardość nie pozwalającą dojść do głosu sercu. Natomiast spotkanie we wzajemnym okazywaniu sobie czci pozwala objawić się na zewnątrz poruszeniom serca” (G. Ross).

Gdy nieco wczujemy się w rozmowę Elżbiety i Maryi; gdy poczujemy wielkość ich obdarowań i wspaniałość przeżyć, to możemy mieć „ochotę” pomodlić się tym Psalmem (wraz z Kościołem):

Oto Bóg jest moim zbawieniem,
będę miał ufność i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją mocą i pieśnią,
On stał się dla mnie zbawieniem.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia.
Dajcie poznać Jego dzieła między narodami,
przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego.

Śpiewajcie dla Pana, bo uczynił wzniosłe rzeczy,
Niech to będzie wiadome po całej ziemi.
Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu,
bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraela.

I jeszcze pierwsze czytanie:

Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem! Oddalił Pan wyroki na ciebie, usunął twego nieprzyjaciela: król Izraela, Pan, jest pośród ciebie, nie będziesz już bała się złego. Owego dnia powiedzą Jerozolimie: Nie bój się, Syjonie! Niech nie słabną twe ręce! Pan, twój Bóg jest pośród ciebie, Mocarz – On zbawi, uniesie się weselem nad tobą, odnowi swą miłość, wzniesie okrzyk radości, (jak w dniu uroczystego święta). Zabiorę od ciebie niedolę, abyś już nie nosiła brzemienia zniewagi (So 3,14-18).

Częstochowa, 31 maja 2014     AMDG et BVMH   o. Krzysztof Osuch SJ  

Komentarze

komentarze 2 do wpisu “Nawiedzenie NMP – piękne spotkanie”
  1. Rozmowy niedokończone: Jak ocalić Europę? cz.I

Zostaw odpowiedź