JUDASZ – nostalgia za wielkością (mp3)

11 kwietnia 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

Temat Judasza jest ważny i trudny. „Niezłą” lekcję ryzykownej wolności można od niego pobrać… Rozważanie mogę nazwać ważnym, pożytecznym i dobrym w sensie treściowym, gdyż główny tok (dość) odkrywczych myśli zawdzięczałem (już przed laty) ojcu (później kardynałowi) C.M. Martiniemu SJ.

Proszę o wyrozumiałość dla jakości nagrania, zważywszy na różne dawne uwarunkowania techniczne… Poza tym w tamtym czasie nie przypuszczałem, że w takiej formie udostępnię to (i podobne) rozważanie.

JUDASZ – nostalgia za wielkością (mp3)

  • Uwaga techniczna: kliknąć na powyższy↑ link…
  • Po kliknięciu na link otworzy się plik dźwiękowy; trzeba kliknąć w niebieski trójkącik, żeby zacząć odtwarzanie. I nie dać się zniechęcić, gdyby pojawiło się żądanie logowania (po chwili ten komunikat znika i otwiera się opcja odtwarzania; albo ponownie kliknąć w link i ponownie wejść na dropox).

Jana 12:1  Na sześć dni przed Paschą Jezus przybył do Betanii, gdzie mieszkał Łazarz, którego Jezus wskrzesił z martwych.
2  Urządzono tam dla Niego ucztę. Marta posługiwała, a Łazarz był jednym z zasiadających z Nim przy stole.
3  Maria zaś wzięła funt szlachetnego i drogocennego olejku nardowego i namaściła Jezusowi nogi, a włosami swymi je otarła. A dom napełnił się wonią olejku.
4  Na to rzekł Judasz Iskariota, jeden z uczniów Jego, ten, który miał Go wydać:
5  Czemu to nie sprzedano tego olejku za trzysta denarów i nie rozdano ich ubogim?
6  Powiedział zaś to nie dlatego, jakoby dbał o biednych, ale ponieważ był złodziejem, i mając trzos wykradał to, co składano.
7  Na to Jezus powiedział: Zostaw ją! Przechowała to, aby (Mnie namaścić) na dzień mojego pogrzebu.
8  Bo ubogich zawsze macie u siebie, ale Mnie nie zawsze macie.

Mateusza 26:6  Gdy Jezus przebywał w Betanii, w domu Szymona Trędowatego,
7  podeszła do Niego kobieta z alabastrowym flakonikiem drogiego olejku i wylała Mu olejek na głowę, gdy spoczywał przy stole.
8  Widząc to, uczniowie oburzali się, mówiąc: Na co takie marnotrawstwo?
9  Przecież można było drogo to sprzedać i rozdać ubogim.
10  Lecz Jezus zauważył to i rzekł do nich: Czemu sprawiacie przykrość tej kobiecie? Dobry uczynek spełniła względem Mnie.
11  Albowiem zawsze ubogich macie u siebie, lecz Mnie nie zawsze macie.
12  Wylewając ten olejek na moje ciało, na mój pogrzeb to uczyniła.
13  Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.
14  Wtedy jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów
15  i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników.
16  Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.

Poniżej ewangelia czytana w Wielki Wtorek:

Jana 13,21-33.36-38: Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. Jeden z uczniów Jego – ten, którego Jezus miłował – spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: Kto to jest? O kim mówi? Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: Panie, kto to jest? Jezus odparł: To ten, dla którego umaczam kawałek /chleba/, i podam mu umoczywszy więc kawałek /chleba/, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty. A po spożyciu kawałka /chleba/ wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: Zakup, czego nam potrzeba na święto, albo żeby dał coś ubogim. A on po spożyciu kawałka /chleba/ zaraz wyszedł. A była noc.

Po jego wyjściu rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale – jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię – dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział mu Jezus: Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz. Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? życie moje oddam za Ciebie. Odpowiedział Jezus: życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz (J 13,21-33.36-38).

_____________________________________________

Inne rozważania w mp3 (ich spis i linki) można znaleźć na tej stronie:

Komentarze

komentarze 2 do wpisu “JUDASZ – nostalgia za wielkością (mp3)”
  1. A w jakim „kontekście” sam JEZUS umieszcza „temat” JUDASZA? – z: Gabriela Bossis, ON i ja.

    – 1943 – Wielki Czwartek. Fresne. Myślałam o tym, że nawiedziłam Najświętszy Sakrament dwa razy rano, dwa razy po południu i że przyjdę jeszcze wieczorem. – „Czy sądzisz, że jeden dzień w roku ze Mną to dużo? Moja Eucharystia jest przez wszystkie dni i noce wśród was. Jestem tu pełen czułości, bogaty w łaski do rozdawania. Powiedz Mi więc, że jeden dzień od ciebie to nie długo. Przypomnij sobie święto mego serca…
    Świętem mojego serca było ustanowienie Najświętszego Sakramentu wśród mych apostołów, ku którym skłaniałem się w trudny do wypowiedzenia sposób. Wstępowałem w nich, w każdego, do jego najskrytszego wnętrza. Przepełniałem ich taką słodyczą, że wielu z nich płakało.

    Wśród tego szczęścia okrutna boleść: obecność zdrajcy. Tak bardzo kochałem Judasza… Jaki ból, moja córko! Wyobraź sobie, że twoja wybrana przyjaciółka, zachowując pozory serdeczności, sprzedaje ciebie za marne grosze twoim wrogom… Judaszu, jeśli pragniesz trzydziestu srebrników, czemu nie poprosisz o nie mojej Matki? Ona sprzedałaby raczej samą Siebie, byleby mi oszczędzić śmierci… Przyjąłem jego pocałunek na policzku… Wiele przez Judasza cierpiałem już wtedy, gdy uprzednio widywałem go w ogrodzie Getsemani”.
    – Panie, czy mogę Cię zaprosić do moich pięknych ogrodów, aby przebywanie w nich przyniosło Ci pociechę?
    – „Ty jesteś duszą tych ogrodów. Moimi kwiatami są myśli twojej duszy. A kiedy widzę twoją gorliwość w ratowaniu grzeszników, zapominam o udrękach Ogrójca. Kiedy Mnie darzysz miłością swego serca, zapominam o nienawiści i chciwości Judasza.
    Gdy pełna współczucia obejmujesz w duchu moją nędzę robaka, moją brzydotę trędowatego, moją hańbę biczowania, mój wstyd skazańca, moją męczarnię Ukrzyżowanego – wszystko to oddala się ode Mnie, a Ja oddaję się tobie, która Mnie wzywasz.
    W ten wieczór Wielkoczwartkowy użyj słów nowych i mocnych, aby Mi wyrazić twoją miłosną wdzięczność za tyle przyjętych Hostii… Z nas dwojga szczęśliwszy jestem Ja.
    Żyj pod moim spojrzeniem, jako wysłanniczka ambasady, która idzie do innych w moim imieniu”.

  2. Niedziela Palmowa z Papieżem: kim jestem wobec cierpiącego Jezusa?

    Wyjątkowy charakter miała też papieska homilia. Franciszek nie wykorzystał wcześniej przygotowanego tekstu. Zamiast tego poprosił zebranych, aby każdy z nich zastanowił się, kim jest wobec Pana Jezusa, do której z wielu postaci, które pojawiają się w dzisiejszych Ewangeliach, najbardziej jest zbliżony.

    Kim jestem wobec Jezusa, który w atmosferze święta przybywa do Jerozolimy? – pytał Franciszek – Czy potrafię wyrazić moją radość i wychwalać Go? A może zachowuję dystans? Kim jestem przed Jezusem, który cierpi? Słyszeliśmy tyle imion: przywódcy, jacyś kapłani, faryzeusze, uczeni w prawie, którzy postanowili Go zabić. Szukali okazji, by Go pojmać. Czy jestem taki, jak oni? Słyszeliśmy też inne imię: Judasz. 30 srebrników. Czy jestem jak Judasz? Słyszeliśmy też inne imiona: uczniów, którzy niczego nie rozumieli, którzy zasnęli, kiedy Pan Jezus cierpiał. Czy moje życie jest uśpione? Czy jestem jak uczniowie, którzy nie rozumieją, co to znaczy zdradzić Jezusa? A może jestem, jak ten uczeń, który wszystko chciał rozwiązać mieczem? Czy jestem jak Piłat i kiedy widzę trudną sytuację, umywam ręce i uchylam się od odpowiedzialności i pozwalam, by kogoś skazano, a może sam skazuję?”
    Papież wspomniał też postawie tłumu, który dla własnej uciechy wybiera Barabasza i upokarza Jezusa, a także o żołnierzach, którzy znęcali się nad Chrystusem. Franciszek nie zapomniał też postaciach pozytywnych.

    Czy jestem, jak Cyrenejczyk, który wracał z pracy, zmęczony, miał jednak dobrą wolę, zechciał pomóc Panu Jezusowi nieść krzyż? – pytał Papież – Czy jestem jak te odważne kobiety, jak mama Jezusa, które tam były i cierpiały w milczeniu? Czy jestem jak Józef, ukryty uczeń, który z miłością zabrał ciało Jezusa, by je pogrzebać? Czy jestem, jak te dwie Marie, które pozostały przed grobem, modląc się i płacząc? Gdzie jest moje serce, do której z tych osób jestem najbardziej podobny? Niech to pytanie towarzyszy nam przez cały ten tydzień”.kb/ rv

    Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2014/04/13/niedziela_palmowa_z_papieżem:_kim_jestem_wobec_cierpiącego_jezusa/pol-790545
    strony Radia Watykańskiego

Zostaw odpowiedź