Jestem MAŁO- czy WIELKO-duszny?

12 marca 2017, autor: Krzysztof Osuch SJ

Najczęściej używamy dostojnego słowa objawienie w odniesieniu do Boga; to Bóg nam Siebie objawia, odsłania… Warto zdać sobie sprawę z tego, że my, ludzie, też się nieustannie objawiamy! Od rana do wieczora objawiamy siebie – sobie samym i innym. Na wiele sposobów odsłaniamy coś z naszej osobowej głębi, psychiczno-duchowej. Właściwe człowiekowi objawianie dokonuje się zarówno w strumieniu myśli (znanych tylko nam i Bogu), jak też w wypowiadanych słowach, w żywionych uczuciach, w gestach i różnych reakcjach słownych oraz pozawerbalnych.

Tak, nieustannie każdy dokonuje „na oczach świata” objawiania siebie… I nie da się tego objawiania zawiesić czy z niego się wycofać (jak długo żyjemy, a i po śmierci będziemy siebie wypowiadać i objawiać). Jesteśmy zatem „skazani” codzienne i nieustanne na ujawnianie tego, kim jesteśmy i co się w nas kryje…

Wszyscy ludzie odczuwają potrzebę rozumienia siebie. Niektórzy całe swoje życie – w ramach różnych dyscyplin naukowych i filozofii,a także teologii – poświęcają poznawaniu człowieka oraz służbie jego dobru, pomyślności, spełnieniu… Zapewne większej wiedzy towarzyszy żywiej odczuta pokora wobec tajemnicy człowieka. Człowiek w swej tajemniczej głębi jest nie do przejrzenia i opisania. To jednak, co daje się poznać, wzbudza zdumienie, podziw i zachwyt! Nad człowiekiem i jego Stwórcą.

Są też w człowieku rzeczy szokujące i budzące trwogę. Gdy mianowicie przyglądamy się temu, co wypływa z wnętrza człowieka, to stwierdzamy, że jedne „rzeczy” możemy nazwać dobrymi, a inne złymi. Konkretniej mówiąc, z naszej woli – zda się przecież jednej i zasadniczo zawsze chcącej dobra – dobywają się „produkty” (emocje, uczucia, decyzje i czyny) tak się od siebie różniące, jak różni się dobro od zła i dobroć od złości.

  • Nasze serca są w swych dążeniach przedziwnie podzielone.
  • Także rozum – z zasady skierowany ku poznawaniu prawdy (i wypowiadaniu rzeczywistości taką, jaka ona jest) – potrafi (w najlepsze) pracować na sfałszowanych danych i nie robić z tego problemu. Potrafi wprząc się nie tylko w czynienie dobra i sprawiedliwości, ale także zła i wszelkiego rodzaju nieprawości.
  • Oto, z jakim mamy do czynienia podziałem, i to zarówno wewnątrz nas samych, jak i między sobą! 

Przychodzi mi na myśl jeszcze inna para przeciwieństw, która rzuca światło na to, co wyżej zasygnalizowałem, a także podprowadza pod główną myśl poniżej wyrażoną. Wielkoduszność i małoduszność. To dwie zdecydowanie różne postawy, które nadają zasadniczy ton naszemu życiu i działaniu. Skąd jednak bierze się to, że jedni ludzie są (raczej) wielkoduszni,a inni (raczej) małoduszni? Czy to każdy rozstrzyga świadomie i dobrowolnie, że w swym poznawaniu, myśleniu i działaniu będzie wielkoduszny albo małoduszny? A może bez naszego wpływu i udziału dzieje się tak, że jedni z nas są wielkoduszni, a inni – małoduszni? Może rzeczywiście rozstrzygające jest to, że wielkoduszny jest taki, bo otrzymał od Boga duszę „wielką”, a małoduszny – „małą”. A może jednak jest raczej tak, że każda osoba zdolna jest zarówno do szlachetnej wielkoduszności, jak i do odrażającej małoduszności? 

  • Niewątpliwie wszystko jest łaską i bazuje na Bożym darze, niemniej zawsze jest miejsce na ludzką wolność i decyzję, by wielkodusznie współdziałać z Bogiem (albo odmówić). 

To prawo czy prawidłowość dobitniej się potwierdza w świecie aniołów. Lucyfer otrzymał siebie od Stwórcy jako ducha naprawdę „wielkiego”, ale nie da się powiedzieć, że zechciał być w swej relacji z Nim wielkoduszny; przeciwnie! Pycha i wszystkie inne wygenerowane przez niego „myśli” zrobiły z niego kreaturę zdegenerowaną, smutną i złośliwą… Więc chyba jednak o małoduszności albo wielko-duszności nie rozstrzyga to, jaką otrzymaliśmy od Stwórcy duszę (ducha)… Każde bowiem dzieło Stwórcy, o którym wiadomo, że jest stworzone (aż) na Boży obraz i podobieństwo, musi być wielkie! Jako takie jest zdolne do wielkoduszności. Będąc arcydziełem Stwórcy, może ludzka osoba – mocą nadanego jej dynamicznego skierowania ku Bogu – pójść tropem wielkoduszności w szukaniu i czynieniu dobra; może też dokonać innego wyboru, zamykając się w sobie i zacieśniając…

W tym momencie docieram do głównej myśli (olśnienia), którą chciałbym się podzielić. Jest to właściwie zdumienie i podziw wobec wielkoduszności i wielkości DUCHA Jezusa, która pozwala Mu wzywać nas tak jasno i zdecydowanie do myśli, postaw, decyzji i działań, które są prawdziwie wielkoduszne!

«Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni;

nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni;

odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Dawajcie, a będzie wam dane:

miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze.

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie» (Łk 6, 36-38).

KIM trzeba być, żeby móc stanąć pośród nas ludzi – wewnętrznie rozdwojonych – i WZYWAĆ z taką mocą

  • do bycia miłosiernym (i to bez miary);
  • do rezygnacji z sądzenia i potępiania na rzecz tłumaczenia i usprawiedliwiania;
  • do chętnego odpuszczania i darowywania win i uraz;
  • do dawania i pożyczania bez patrzenia na ryzyko straty!

Wielki Duch Syna Bożego staje naprzeciwko nas, a znając naszą zdolność zarówno do bycia wielkodusznymi, jak i do pójścia drogą kuszącej małoduszności – apeluje, perswaduje, pociąga, obiecuje…

Pokazuje – najpierw w Sobie – jak piękną rzeczą jest decydować się co dzień od nowa na wielkoduszne bycie miłosiernym, dobrym, przebaczającym, obdarowującym.

Częstochowa, poniedziałek, 17 marca 2014 – 2 marca 2015     AMDG et BVMH   o. Krzysztof Osuch SJ

  • Poniedziałek po II W.Postu

Aneks

(z MMS i za: http://www.parafiaglinojeck.pl/aktualnosc/284/I_Niedziela_Wielkiego_Postu )

Z CZEGO ZREZYGNUJĘ W WIELKIM POŚCIE?

Zrezygnuj z narzekania – skoncentruj się na wdzięczności.

Zrezygnuj z pesymizmu – Stawaj się optymistą.

Zrezygnuj z gorzkich sądów – Myśl życzliwie.

Zrezygnuj z nadmiernej troski – Zawierz Opatrzności Bożej.

Zrezygnuj ze zniechęcenia – Bądź pełen nadziei.

Zrezygnuj z zawziętości – Powróć do przebaczenia.

Zrezygnuj z nienawiści – Odpłacaj dobrem za zło.

Zrezygnuj z negatywizmu – Bądź pozytywny.

Zrezygnuj z gniewu – Bądź cierpliwszy.

Zrezygnuj z małostkowości – Stawaj się dojrzalszy.

Zrezygnuj ze smutku – Raduj się z piękna, które jest wokół ciebie.

Zrezygnuj z zazdrości – Módl się o ufność.

Zrezygnuj z obgadywania – Kontroluj język.

Zrezygnuj z grzechu – Wracaj do cnoty.

Zrezygnuj z rezygnowania – wytrwaj. 

Komentarze

komentarzy 6 do wpisu “Jestem MAŁO- czy WIELKO-duszny?”
  1. …jakoś wiąże się z … tematem (wielko- i mało-duszność):

    Na świecie będzie ubywać niewierzących dzięki antykoncepcji

    Ateiści skazani są na wymarcie – wynika z badań amerykańskich naukowców, specjalizujących się w psychologii ewolucyjnej. Ich wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Evolutionary Psychological Science. W badaniach tych poddano obserwacji 4 tys. studentów w Malezji i Stanach Zjednoczonych. Potwierdziły one to, co sugeruje potoczne doświadczenie: im bardziej ktoś jest religijny, tym więcej miewa z reguły dzieci. Zdaniem naukowców liczba ludzi niewierzących będzie się stopniowo zmniejszać, podczas gdy wierzących rosnąć.
    Podstawowym czynnikiem decydującym o tej tendencji jest fakt, że ludzie niewierzący o wiele chętniej, i to już od XIX wieku, korzystają z antykoncepcji. „Ironią losu jest to, że skuteczne metody kontroli urodzin zostały rozwinięte przede wszystkim przez środowiska zsekularyzowane, a teraz okazuje się, że to właśnie na skutek tych metod zmniejsza się udział niewierzących w przyszłych pokoleniach” – piszą autorzy badań.
    Wyniki ich obserwacji potwierdzają też prognozy instytutu statystycznego Pew Foundation. Przewidują one, że do roku 2050 populacja osób niezwiązanych z żadną religią zmniejszy się z 16 do 13 proc.
    kb/ rv, catholic herald, the time

  2. Jest i taka wersja Aneksu:

    Z czego zrezygnuję w Wielkim Poście?

    Zrezygnuję z narzekania. . . . . . . . …skoncentruję się na wdzięczności.
    Zrezygnuję z pesymizmu. . . . . . . . . .stanę się optymistą.
    Zrezygnuję z gorzkich sądów. . . . . . będę myślał życzliwie.
    Zrezygnuję ze zniechęcenia. . . . . . . będę pełen nadziei.
    Zrezygnuję z zawziętości. . . . . . . …powrócę do przebaczenia.
    Zrezygnuję z nienawiści. . . . . . . . . ..będę odpłacał dobrem za zło.
    Zrezygnuję z gniewu. . . . . . . . . . . . .będę cierpliwszy.
    Zrezygnuję z małostkowości . . . . . . stanę się dojrzalszy.
    Zrezygnuję ze smutku. . . . . . . . . . …będę się radował z piękna.
    Zrezygnuję z zazdrości. . . . . . . . . . ..będę modlił się o ufność.
    Zrezygnuję z obgadywania. . . . . . .. .będę kontrolował język.
    Zrezygnuję z grzechu . . . . . . . . . . . .wracam do cnoty.
    Zrezygnuję z rezygnowania – Boże dopomóż wytrwać!

    Za: http://www.dobry.sacro.pl/index.php?s=6017

  3. agnes pisze:

    Nasze pełne objawienie zna tylko Bóg. Dla niego nie ma nic ukrytego na tej ziemi. Drugi człowiek, nasz bliźni, poznaje nas bardziej lub mniej fragmentarycznie, w zależności od tego, ile czasu z nami spędzi. A i tak poznaje tylko pewne cechy osobowości czy charakteru. Do poznania walorów czy mankamentów duszy bardzo rzadko zdobywamy jakikolwiek klucz. Obserwujemy ogromny paradoks: w dobie globalizacji człowiek jest dla człowieka coraz większą zagadką. Odległość od człowieka do człowieka zdaje się nieustannie rosnąć. Nawet portale społecznościowe nie pomagają, bo pokazują pewną wirtualną fasadę, a nie prawdziwego człowieka.

  4. Zanim być może zrobię odrębny wpis GORĄCO POLECAJĄCY rozmowę ks. red. Skubisia z Panią dr Wandą Półtawska, już to czynię w komentarzu. Rozmowa trwa ok 50 min. ale jest godna wielkiej uwagi. Oto link do filmiku na YT:
    http://www.youtube.com/watch?v=Vl1cWd3Er60

  5. Zostałem zachęcony do upowszechniania – głównie wśród lekarzy i studentów medycyny – APELU Pani Dr Wandy Półtawskiej. Tytuł: DEKLARACJA WIARY

    Lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej
    LINKI:
    http://www.deklaracja-wiary.pl/
    lub: http://www.deklaracja-sumienia.pl/

    To tak w duchu … wielkoduszności.

Zostaw odpowiedź